|
|
|
|
|
|
|
2012-01-10

Szereg wierceń w poszukiwaniu gazu łupkowego rozpoczął się na Lubelszczyźnie, wkrótce zacznie się na Mazurach i Pomorzu. Firmy wiertnicze oprócz negocjacji z kupcami gazu, prowadzą też akcje społeczne mające zapobiec ewentualnym protestom i blokowaniu odwiertów.
W Polsce pierwsze wiercenia w poszukiwaniu niekonwencjonalnego gazu wykonało PGNiG w Markowoli na Lubelszczyźnie, a kanadyjska firma Lane Energy - w Łebieniu na Pomorzu podaje Polska Agencja Prasowa. Planowane są prace w kolejnych miejscach - głównie w pasie od wybrzeża Bałtyku w kierunku południowo-wschodnim, do Lubelszczyzny. Drugi obszar potencjalnych poszukiwań to zachodnia część Polski, głównie woj. wielkopolskie i dolnośląskie.
Otwory i szczeliny
Na Lubelszczyźnie otwór wywiercony przez firmę Exxon Mobil w miejscowości Krynica k. Krasnegostawu sięgnął głębokości 3,8 tys. metrów. Wykonano tam też zabieg szczelinowania pionowego. Natomiast Orlen Upstream zakończył wiercenia w miejscowości Syczyn w gminie Wierzbica; ten otwór ma około 2,9 tys. metrów głębokości. W regionie trwają wiercenia prowadzone przez firmę Chevron w Horodysku w gminie Leśniowice, Orlen Upstream wierci w Berejowie w gminie Niedźwiada, zaś firma Marathon Oil w Zagórzu w gminie Cyców.
Jak podaje gazeta.pl w 2012 r. wykonanie kolejnych odwiertów zapowiedziała już w urzędzie górniczym firma Chevron. Mają powstać w Andrzejowie w gminie Godziszów, w Księżomierzu Dzierzkowskim koło Kraśnika, w Żurawlowie w gminie Grabowiec oraz w okolicach Zwierzyńca.
Lubelszczyzna należy do regionów potencjalnie najbardziej zasobnych w gaz łupkowy w Polsce. Na jego poszukiwanie w tym województwie wydano 26 koncesji. Dotychczas firmy poszukiwawcze wiercą tylko otwory pionowe, jeszcze nie zaczęto drążyć poziomych. Wydobyte próbki skał poddawane są badaniom laboratoryjnym.
To jednak woj. pomorskie jest najbardziej łakomym kąskiem dla firm poszukujących gazu łupkowego. Około 85 proc. tego województwa objęte jest koncesjami na poszukiwanie złóż gazu z łupków. Do tej pory w regionie wykonano 8 odwiertów poszukiwawczych surowca, m.in. w Lewinie, Lubocinie, Łebieniu, Lęborku i Starogardzie Gdańskim. W najbliższych latach może być zrobionych ok. 70 odwiertów.
Na terenie województwa poszukiwania może prowadzić ośmiu inwestorów, posiadających koncesje na prowadzenie badań. Prawo do poszukiwań mają: 3Legs Resources, PGNiG SA, BNK Petroleum, Talisman Energy Polska, San Leon Energy, Eni Polska, Marathon Oil Company i Mac Oil.
Łącznie inwestorzy mają 23 koncesje. Na każdej z nich planuje się wykonać po trzy odwierty.
Z kolei siedem firm poszukuje złóż gazu łupkowego w województwie warmińsko-mazurskim. Pierwszy odwiert poszukiwawczy rozpoczęto w połowie grudnia w Rogitach pod Braniewem, kolejne zaplanowano w pierwszej połowie 2012 r.
Ministerstwo Środowiska wydało dotychczas 12 koncesji na poszukiwania złóż gazu na Warmii, Mazurach i Powiślu. Obejmują one powiaty: braniewski, elbląski, iławski, ostródzki, nowomiejski, działdowski, lidzbarski i olsztyński. Pierwsze wiercenia rozpoczęła w połowie grudnia w Rogitach, niedaleko granicy z obwodem kaliningradzkim, kanadyjska firma Talisman Energy. Odwiert w Rogitach ma sięgać głębokości 3 tys. m i powinien zakończyć się w lutym 2012 r. Wyniki badań geologicznych wydobytego rdzenia będą znane po kilku miesiącach. Wówczas zapadnie decyzja o następnych odwiertach, które pozwolą na ocenę rozległości złoża. Koszt każdego z nich firma ocenia na 8-12 mln dolarów. Ewentualne wydobycie byłoby możliwe w 2015 r.
Kolejne firmy chcą uruchomić swoje wiertnie do połowy przyszłego roku. Jedną ze spółek, które zapowiedziały już odwierty poszukiwawcze, jest Eni Polska, która zaplanowała dwie wiertnie w pobliżu wsi Wodynia i Kamiennik Wielki w powiecie elbląskim.
Spory i akcje promocyjne
W związku z poszukiwaniem gazu z łupków doszło już do kilku sporów. Szczególnym przedmiotem obawę ekologów i mieszkańców jest tzw. „szczelinowanie hydrauliczne” (zakazane m.in. we Francji). Pod dużym ciśnieniem pompuje się pod powierzchnię ziemi dużą ilość wody z niewielką domieszką substancji chemicznych, by rozsadzić podziemne skały i uwolnić gaz. Według ekologów, taka metoda jest szkodliwa dla środowiska, bo może prowadzić do zanieczyszczenia wód gruntowych. Lokalne społeczności mają też obawy dotyczące możliwości prowadzenia dotychczasowej działalności rolniczej i turystycznej oraz obniżenia cen nieruchomości i utraty mienia.
Badaniom geologicznym sprzeciwili się mieszkańcy wsi Niezabyszewo i Nożynko w powiecie bytowskim (woj. pomorskie). W Krępie Słupskiej 9 rolników wycofało udzielone wcześniej zgody na przeprowadzenie badań sejsmicznych na należących do nich polach.
W listopadzie br. rolnik z Niezabyszewa zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Bytowie o bezprawnym wtargnięciu na jego ziemię geologów z Geofizyki Toruń. W grudniu po zbadaniu sprawy pod kątem naruszenia miru domowego śledczy odmówili wszczęcia dochodzenia.
W Pomorskiem planowana jest akcja informacyjna dla mieszkańców gmin, w których prowadzone są lub będą poszukiwania gazu z łupków. Ma być m.in. utworzony portal internetowy przedstawiający najważniejsze informacje dot. gazu z łupków; mają też być organizowane spotkania z udziałem naukowców i urzędników. Przygotowane będą publikacje o prowadzonych poszukiwaniach i ich skutkach.
W województwie warmińsko-mazurskim część poszukiwań gazu łupkowego ma odbywać się na terenach cennych przyrodniczo. Różnymi formami ochrony przyrody objęta jest niemal połowa Warmii i Mazur. W miejscach, gdzie potencjalnie występują złoża gazu, znajdują się m.in. rezerwaty przyrody - jeziora Drużno i Siedem Wysp. Podczas prac poszukiwawczych w regionie nie doszło dotychczas do konfliktów z lokalnymi społecznościami. Firmy poszukujące złóż deklarowały chęć "budowania dobrych relacji społecznych". Prowadzono akcje informacyjne na temat zakresu i skutków prowadzonych poszukiwań. Firmy angażowały się finansowo w lokalne inicjatywy społeczno-kulturalne. Fundowały festyny i sponsorowały imprezy, kursy językowe, gminne domy kultury i świetlice wiejskie.
Talisman Energy, właściciel wiertni pod Rogitami, przeznaczył na takie działania na obszarach trzech koncesji ok. 80 tys. dolarów. Mieszkańcy pobliskich wsi zostali zaproszeni na uroczyste poświęcenie i zwiedzanie pola wiertni przed jej uruchomieniem.
Pod koniec roku 2011 urząd marszałkowski w Olsztynie zorganizował pierwszą konferencję poświęconą poszukiwaniom i wydobyciu gazu z łupków. Spotkanie miało służyć "ograniczeniu obaw związanych z eksploatacją złóż gazu łupkowego". Zaproszono przedstawicieli firm, które uzyskały koncesje oraz władze zainteresowanych gmin, geologów i specjalistów od ochrony przyrody.
Także na Lubelszczyźnie prowadzone są działania promocyjno-informacyjne. Kampanię na temat gazu łupkowego rozpoczęła wśród mieszkańców regionu europosłanka z Lublina Lena Kolarska-Bobińska. W miejscowościach, gdzie mogą być złoża gazu, zorganizowała kilka spotkań z udziałem specjalistów, którzy odpowiadali na pytania zainteresowanych.
Z badań TNS OBOP zleconych przez Kolarską-Bobińską wynika, że mieszkańcy Lubelszczyzny są raczej pozytywnie nastawieni do eksploatacji gazu. 71 proc. badanych zgodziłoby się na wydobycie gazu w pobliżu ich miejsca zamieszkania; 21 proc. byłoby przeciwnych, a 8 proc. odpowiedziało, że trudno im powiedzieć. Blisko 90 proc. badanych uznało wydobywanie gazu za "zdecydowanie korzystne" lub "raczej korzystne" dla regionu. Badania mają być powtarzane co roku - zapowiedziała PAP Kolarska-Bobińska.
Szacunki złóż gazu z łupków możliwe do eksploatacji w Polsce wahają się od niespełna 1,5 bln m3 do ponad 5,3 bln m3. Specjaliści uważają, że nawet jeżeli ta najbardziej ostrożna prognoza jest prawdziwa, to "gra jest warta świeczki".
W kwietniu 2011 r. amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma złoża liczące 5,3 bln metrów sześciennych gazu łupkowego możliwe do eksploatacji. Przy obecnym zużyciu starczyłoby go na około 300 lat – podała PAP. Wcześniej, w 2009 r., firma Advanced Resources International zasoby Polski oszacowała na 3 bln metrów sześc., a Wood Mackenzie na 1,4 bln m sześc.
Jak podaje PAP w ostatnich latach Ministerstwo Środowiska wydało ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu niekonwencjonalnego w Polsce. W takim pozyskiwaniu gazu przodują Stany Zjednoczone, gdzie ponad 50 proc. wydobycia gazu pochodzi właśnie z tego rodzaju złóż.
Źródło: PAP, gazeta.pl; cire.pl; rp.pl.
|
|
|