pompy ciepła
Nowości

Odpadki z restauracji energię dla aquaparku

Kuchenne odpadki z barów i restauracji po właściwej utylizacji w oczyszczalni ścieków mogą posłużyć do produkcji energii, która zasili przyszły aquapark w Tychach – cytuje informacje Polskiej Agencji Prasowe portal cire.pl

Regionalnego Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach, które jest także operatorem miejscowej oczyszczalni ścieków, prowadzi przygotowania do budowy w ponad 130-tysięcznych Tychach parku wodnego. Koncepcja zakłada, że będzie on zasilany energią z biogazu, powstającego w oczyszczalni.
Jak informuje PAP j Centrum współpracuje z lokalnym przemysłem, np. odbierając i zagospodarowując w procesie technologicznym serwatkę z kilku mleczarń oraz odpady z przemysłu rafineryjnego.Teraz chce zachęcić do współpracy tyskich restauratorów. e. Chodzi przede wszystkim o odpady kuchenne - biodegradowalne z udziałem organicznym, łatwo fermentujące. Takie odpady mogłyby trafiać do tyskiej oczyszczalni.
 Współpraca z restauratorami ma rozpocząć się już w najbliższych miesiącach. Natomiast tyski aquapark ma powstać do 2015 r. Oferta dla restauratorów to także część akcji "Buduj razem z nami", w ramach której Centrum zachęca mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców do zaangażowania w ten projekt.

Źródło: PAP, cire.pl

Konkurs na Podlasiu

Ponad 80 mln zł dofinansowania z UE mogą otrzymać podlaskie samorządy - gminy i powiaty - na projekty związane z gospodarką wodno-ściekową, wytwarzaniem energii ze źródeł odnawialnych, zagospodarowaniem odpadów komunalnych oraz na scalanie gruntów – informuje Polska Agencja Prasowa

W styczniu ruszył nabór wniosków na te działania. Zakończy się 2 marca. Pieniądze pochodzą z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) na lata 2007-2013.
Dofinansowanie uzależnione jest od rodzaju inwestycji jednak preferowane będą wnioski gmin położonych na terenie parku narodowego, parku krajobrazowego, rezerwatu przyrody czy obszarze Natura 2000. Podlaskie to województwo, które ma dużo obszarów chronionych, dlatego zarząd województwa zdecydował, że najpierw zostaną wsparte te projekty, które będą realizowane na terenach cennych przyrodniczo czy krajobrazowo.
To najprawdopodobniej to ostatnie konkursy PROW w tym roku.

Źródło: cire.pl; PAP

Pełnomocnik łupkowy

Główny Geolog Kraju –Piotr Wodniak został rządowym pełnomocnikiem ds. łupków - donosi "Puls Biznesu"

Pełnomocnik ma przygotować akty prawne, regulujące wydobywanie gazu i ropy naftowej z łupków i zabezpieczające "godziwy poziom przychodów" skarbu państwa i samorządów. Jako pełnomocnik będzie również odpowiadał za kampanię informacyjną i promocyjną na rzecz łupków oraz nadzorował proces koncesyjny.
Jak zwraca uwagę "PB" pełnomocnik będzie też musiał rozmawiać z samorządami, które zamierzają wspólnie zabiegać o udziały w przyszłych zyskach z wydobycia gazu ze złóż łupkowych.

Źródło: Puls Biznesu , PAP

Spółka gazowa

Na przeprowadzenie prac poszukiwawczych i zagospodarowanie koncesji w okolicach Wejherowa PGNiG potrzebuje około 10 - 20 mld zł i jak pisze „Rz” pomogą w tym inne państwowe firmy.

O powołaniu spółki celowej z udziałem KGHM, PGE, PGNiG oraz Taurona, która zajmie się poszukiwaniem gazu ze złóż łupkowych pisał już „Puls Biznesu”. Zdaniem informatora „Rzeczpospolitej”, który bierze udział w negocjacjach między PGNiG, KGHM, PGE i Tauronem powołanie spółki celowej wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Ma zostać do niej wniesiona tylko koncesja Wejherowo, gdzie jak podkreśla rozmówca dziennika z sukcesem wykonano pierwszy odwiert. Jednak –jak zwraca uwagę „Rz” - były przewodniczący rady nadzorczej PGNiG prof. Stanisław Rychlicki zwraca uwagę, że wycena tej koncesji będzie trudna ponieważ nie są znane zasoby gazu w tym złożu. W tej sytuacji według niego można wyceniać wartość koncesji na podstawie emisji akcji spółek zaangażowanych w poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce.

Źródło: Rzeczpospolita

Ciepło z ziemi ogrzeje szkołę

Szkoła w Bratanie (Gm.Nowe Miasto Lubawskie) będzie ogrzewana przez pompy ciepła – informuje portal cire.pl

Jak tłumaczy Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie, wkrótce w Bratianie zostanie wywierconych blisko 70 otworów głębokich na 100 metrów. W otwory te zostanie wpuszczona instalacja do ogrzewania solanki, a ta z kolei ogrzeje wodę w szkolnych grzejnikach. Z tego typu ciepła będą mogli skorzystać właściciele okolicznych domów. Inwestycja ma być gotowa do października br.

Całkowity koszt przedsięwzięcia to 1,8 mln zł, z czego 1,5 mln zł to dofinansowanie z Unii Europejskiej z Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013. Na Warmii i Mazurach nie jest to pierwsza inwestycja tego typu. Energia geotermalna i pompy ciepła ogrzewają także w Szkole Podstawowej w Łąkorzu (gm. Biskupiec Pomorski), Ośrodku Zdrowia w Niechłoninie i Ośrodku Rehabilitacji w Lidzbarku Welskim, budynkach Leśnego Arboretum w Kudypach, dawnej szkole w Brąswałdzie, a także w kościele parafii Św. Moniki w Ostródzie.

Źródło: cire.pl; rp.pl

Ekologiczne targowiska

Za ponad 11 mln zł powstaną w województwie śląskim targowiska ekologiczne, na których będzie można kupić lokalne produkty i płody rolne. Do tej pory zainteresowanie budową lub modernizacją targowiska wyraziło ponad 50 gmin m.in. z okręgu bielskiego.

Budżet konkursu wynosi 11,24 mln zł, przy czym dofinansowanie na jedno targowisko nie może przekroczyć 1 mln zł. To oznacza, że w woj. śląskim są pieniądze na budowę lub modernizację minimum 12 targowisk, ale może ich być więcej.

W Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Bielsku-Białej odbyło się spotkanie z gminami rolniczymi.  - Do tej pory zainteresowanie konkursem wyraziło ok. 36 gmin z okręgu częstochowskiego i ok. 20 z bielskiego - powiedziała PAP członek zarządu Województwa Śląskiego Aleksandra Banasiak.

Wnioski o dofinansowanie będą przyjmowane w Urzędzie Marszałkowskim od 2 stycznia do 29 lutego 2012 roku. W trakcie weryfikacji wysoko punktowane będą te gminy, których użytki rolne zajmują przynajmniej 50 proc. ich obszaru.

Zgodnie z założeniami ogólnopolskiego programu "Mój Rynek" zarówno nowe, jak i zmodernizowane obiekty będą musiały spełniać liczne wymogi m.in. sanitarne.

Ogólnopolski program "Mój Rynek" jest realizowany w ramach unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013.

Źródło: Rp.pl

Groźba kary i wstrzymania funduszy

Bruksela zarzuca Polsce naruszenie unijnego prawa o odnawialnych źródłach energii. To może zamrozić wypłatę funduszy unijnych po 2013 r. – przestrzega Rzeczpospolita.

Kraje członkowskie miały czas na przyjęcie unijnych przepisów o odnawialnej energii do 5 grudnia 2010 r. W Polsce prace nad nową ustawą przedłużają się i nie ma już szansy, by została ona przyjęta przed wyborami parlamentarnymi, ponieważ dokument nie opuścił nawet Ministerstwa Gospodarki.

Komisja Europejska rozpoczęła procedurę administracyjną w tej sprawie. Po jej zakończeniu może wystosować skargę do europejskiego trybunału i zażądać kary finansowej. Choć taki scenariusz jest odległy, to w przypadku Polski kary wydają się prawdopodobne.

W rozmowie z Rzeczpospolitą przedstawiciel Ministerstwa Rozwoju Regionalnego Anna Gmyrek zaznaczyła, że Komisja może także uzależnić wypłatę funduszy unijnych na lata 2014 – 2020 od pełnego wdrożenia dyrektyw o promocji odnawialnych źródeł energii.

Źródło: Rzeczpospolita

 


Samowystarczalna eko wyspa

Hiszpańska wyspa El Hierro na Oceanie Atlantyckim stanie się wkrótce pierwszą, w całości zasilaną przez energię odnawialną. Pozwolą na to trubiny wiatrowe i elektrownie szczytowo-pompowe. 

Oddalona od hiszpańskiego wybrzeża o 1500 kilometrów wyspa, to najmniejsza i najodleglejsza z Wysp Kanaryjskich. Mieszka na niej 11 tys. ludzi. Do tej pory El Hierro wytwarzała energię elektryczną z generatorów diesla zasilanych ropą transportowaną tankowcami. Teraz wart 87 milionów dolarów projekt przewiduje zapewnienie dla wyspy oraz jej 11 tysięcy mieszkańców energii z turbin wiatrowych oraz elektrowni szczytowo pompowych. Razem zaspokoją wyspie oraz jej mieszkańcom 80 procent zapotrzebowania na energię. Pozostałe 20 procent pochodzić będzie z kolektorów słonecznych oraz podłączonych do sieci systemów fotowoltaicznych. Za automatykę i technologie całego systemu odpowiada ABB.

Na wzór projektu El Hierro, swoje rozwiązanie wodno-wiatrowe buduje już grecka wyspa Icaria, a sektor energetyki śledzi postępy projektów myśląc o implementacjach na większą skalę.

Źródło: Automation, energia.org.pl

 


Pierwszy i ekologiczny

Już we wrześniu amatorzy wodnych kąpieli będą mogli się zanurzyć w basenach aquaparku w Leśnej na Żywiecczyźnie. Pierwszy tego typu obiekt w regionie do podgrzewania wody wykorzysta zieloną energię.

Budowa obiektu jest już na ukończeniu. - Zjeżdżalnia rurowa jest już gotowa, sauny też, trwa wykładanie basenów płytkami. Potem zostaną jeszcze odbiory, ale mam nadzieję, że we wrześniu będziemy mogli przyjąć pierwszych gości - powiedział Gazecie Wyborczej Marcin Cender, inwestor budujący aquapark. Jak informuje Gazeta nowy obiekt powstający na terenie jednego hektara jest wzorowany na aquaparku, który znajduje się w miejscowości Senec nieopodal Bratysławy. Pod dachem będą tutaj trzy baseny. Dwa z nich będą większe, typowo rekreacyjne, przystosowane dla całych rodzin. Trzeci basen, mniejszy, będzie przy zjeżdżalni. Kręta, emocjonująca rura o długości 60 metrów będzie jedną z największych atrakcji aquaparku. Ze środka będziemy mogli wypłynąć do kolejnego basenu znajdującego się już na zewnątrz budynku. W nim zostanie zamontowana także szeroka zjeżdżalnia przeznaczona dla całych rodzin. Na gości będą też czekały trzy sauny: parowa, fińska oraz ruska bania. Temperatura wody w basenach ma wynosić od 36 do 38 stopni. Nie będzie ona jednak czerpana z odwiertów termalnych, których tutaj nie ma. Podgrzeją ją pompy ciepła oraz kolektory słoneczne.

Eko kampania

"Jedz ekologicznie! Żyj zdrowo!" - pod takim hasłem klaster o nazwie Dolina Ekologicznej Żywności rozpoczyna kampanię promującą zarówno tę żywność, jak i uprawy ekologiczne w Polsce.

- Moda na zdrowy styl życia i rolnictwo ekologiczne jest też szansą rozwoju Polski Wschodniej, gdzie rolnictwo zawsze było bardzo rozdrobnione - mówi koordynator kampanii Krzysztof Jończyk z Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. Do klastra Dolina Ekologicznej Żywności w Polsce Wschodniej należą rolnicy, przetwórcy, stowarzyszenia, grupy producenckie , ale także Instytut w Puławach, piekarnia i sklep, sprzedające ekologiczne produkty. Oprócz charakteru produkcji, wszystkich uczestników klastra łączy pasja promowania zdrowego stylu życia.

Źródło: IAR

 

Bio na kilkuset metrach

Organic Farma Zdrowia otworzyła w Centrum Handlowym Arkadia w Warszawie największe w Polsce eko delikatesy.

Dzięki powiększeniu wcześniej istniejącego sklepu z 50 metrów kw. do 255 metrów kw. całkowitej powierzchni, handlowcy mogli rozbudować wszystkie działy i zyskali miejsce do przeprowadzania degustacji i pokazów.

Rozbudowano dział poświęcony dzieciom. Dla maluchów sprowadzono ekologiczne ubranka, ręczniki kąpielowe oraz wielokrotne BIO pieluszki. Nowością jest duża oferta kosmetyków dziecięcych. W powiększonych delikatesach Organic Farmy Zdrowia silnie rozbudowano także m.in. dział żywności bezglutenowej i dla diabetyków.

Źródło: portalspozywczy.pl

 

Projekt przyjazny pompom

W Ministerstwie Gospodarki kończą się prace nad projektem ustawy o energii z odnawialnych źródeł. Ustawa ma zapewnić między innymi wsparcie dla inwestycji w Odnawialne Źródła Energii podaje Mediamikser.pl.

Ustawa będzie regulowała kwestie pozyskiwania energii ze wszelkiego rodzaju źródeł odnawialnych, od wiatru, wody, słońca, po pompy ciepła. Niebawem projekt ustawy, który zakłada wsparcie dla inwestycji w OZE, ma zostać przekazany do konsultacji międzyresortowych oraz społecznych.

Wicepremier i minister Gospodarki Waldemar Pawlak zapewnia, że każdy, kto zdecyduje się na inwestycję w pompy ciepła nie będzie żałował. Wiceprezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła Paweł Kocięba - Żabski wyjaśnia, że pompy ciepła to niezwykle efektywne urządzenia. Mogą być stosowane bez ograniczeń od małych domków jednorodzinnych do dużych bloków i zakładów. Koszt instalacji pompy ciepłą waha się w zależności od źródła pozyskiwania ciepła od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Źródło: mediamikser.pl


Nowoczesna i ekologiczna Politechnika

Nowe centrum naukowo-dydaktycznym i dwa nowe kierunki: ekoenergetyka i biotechnologia powstaną do 2014 roku na Politechnice Białostockiej –podała Polska Agencja Prasowa.

Inwestycja jest dofinansowana z UE jako projekt "Inno-eko-tech". Ma kosztować 90,9 mln zł, niemal całość pochodzić będzie z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko. Wkład własny politechniki to 1,1 mln zł.
W centrum powstaną najnowocześniejsze laboratoria, z których mają korzystać studenci i pracownicy naukowi dotychczasowych kierunków.

Politechnika Białostocka chce stawiać na badania i kształcenie studentów, ale także wdrożenia w przemyśle zagadnień dotyczących energii odnawialnej, energooszczędnego budownictwa oraz ochrony środowiska.

Politechnika Białostocka kształci obecnie 13 tys. studentów. W nowym roku akademickim ma ruszyć nowy kierunek - energetyka, który ma stanowić podstawę do ekoenergetyki w latach następnych.

Źródło: PAP 


 

Remont w stuletniej katedrze

6,6 mln zł na kolejny etap remontu dostała z unijnych funduszy radomska katedra. W planach wymiana posadzki wraz z montażem ekologicznego ogrzewania – czytamy w Gazecie Wyborczej.

Umowę w sprawie dofinansowania podpisali proboszcz parafii ks. Edward Poniewierski i członek zarządu województwa mazowieckiego Leszek Ruszczyk. Dzięki dofinansowaniu wymieniona zostanie stara posadzka powstała w radomskiej firmie Marywil oraz zamontowane zostanie ekologiczne ogrzewanie.

- Będzie to system z wykorzystaniem pompy ciepła – mówił gazecie ks. Poniewierski. - W planie mamy też wzmocnienie posadowienia hełmów wież. Wewnątrz wież odbudowane zostaną trakty komunikacyjne, które będą potrzebne przy konserwacji.

Teraz parafia wybierze w przetargu wykonawcę prac. Ruszą one za kilka lub kilkanaście tygodni. Remont w stuletniej katedrze trwa od trzech lat. Oczyszczone zostały już elewacje od wschodu, zachodu i południa, uzupełniono na nich też ubytki w kamiennych detalach. Dzięki unijnemu dofinansowaniu taki sam proces przejedzie północna, czyli frontowa ściana kościoła.

Źródło: Gazeta Wyborcza Radom

 

Dynamicznie i ekologicznie

Rynek żywności ekologicznej w Polsce jest wart 50 mln euro - poinformowali eksperci z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa - Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach. To rozwój dynamiczny i jeden z wyższych w Europie środkowo-wschodniej.

Jak czytamy w Gazecie Wyborczej światowy rynek żywności ekologicznej jest wyceniany na 55 mld dolarów - poinformował na konferencji prasowej dr Krzysztof Jończyk z IUNG - PIB w Puławach. Dodał, że jego wartość wzrosła w 2009 roku o ponad 200 proc. w stosunku do 2000 r.
W Polsce działa prawie 21 tys. gospodarstw ekologicznych. Prowadzą one działalność na terenie ponad 400 tys. hektarów, co stanowi ok. 2,5 proc. ogółu użytków rolnych w naszym kraju. W 2008 roku było ich o ponad 5 tys. mniej. Branża produkująca żywność ekologiczną w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie. Wzrost tego rynku w skali roku szacuje się na 20-30 proc.
Zdaniem Jończyka wiedza polskich konsumentów na temat żywności ekologicznej jest powierzchowna. Polacy uważają, że jest ona bezpieczna dla zdrowia, wytwarzana w sposób naturalny, bez chemicznych nawozów. Niewiele z nas jednak wie o sposobie jej produkcji i znakowaniu. Wyroby sprzedawane jako ekologiczne muszą bowiem posiadać certyfikaty poświadczające ich pochodzenie. Mogą również mieć międzynarodowe oznaczenia "BIO" lub "Organic". W Polsce taką kontrolą na rynku żywności ekologicznej zajmuje się 10 jednostek certyfikujących.
Wartość rynku ekożywności w Polsce to 50 mln euro, w Czechach wynosi 68 mln euro, na Węgrzech - 25 mln euro, w Estonii - 12 mln euro, w Bułgarii - 5 mln euro, a na Słowacji i w Rumunii odpowiednio: 4 i 3 mln euro.

Źródło: PAP, gazeta.pl

 

Ekotramwaj w stolicy

W dwa majowe i czerwcowe weekendy po Warszawie będzie kursował zabytkowy wagon tramwajowy, w którym każdy może zostawić niepotrzebne baterie. W zamian dostanie roślinę do posadzenia – zachęca Gazeta Stołeczna.

Na trasę wagon wyruszy po raz pierwszy w sobotę 7 maja w przeddzień obchodów Dnia Ziemi. Prowadzi ona z pl. Narutowicza na Ochocie przez Grójecką, Al. Jerozolimskie, most Poniatowskiego i al. Waszyngtona na Wiatraczną. Będzie to zielony, przegubowy wagon serii 102N sprowadzony z Poznania przez Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej.

- W środku będzie trwać zbiórka zużytych baterii. Kto przyniesie ich przynajmniej pięć, dostanie kupon uprawniający do odbioru drzewka podczas festynu, który odbędzie się 11 czerwca na Agrykoli - zapowiada Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich.

Ta miejska spółka zaprasza też w niedzielę 8 maja od godz. 10 do 18 na swoje stoisko z okazji Dnia Ziemi na Polu Mokotowskim (ok. 400 m od al. Żwirki i Wigury niedaleko pubu Merlin). Będą tam rozdawane sadzonki i jabłka. Chętni mogą podjechać tramwajem.

Źródło: Gazeta Stołeczna

 

Hamburskie ekokontenery w Warszawie

Zielona Stolica Europy promuje ekologię organizując mobilną ekowystawę w specjalnych kontenerach. Przyjechały one też do Warszawy.

Hamburski "Train of Ideas" ("Pociąg pomysłów") z wystawą w kontenerach promuje "zielony" i zrównoważony rozwój miast, komunikację publiczną i rowerową. Kontenery stanęły na pl. Defilad. Warszawa jest 17 miastem, w którym goszczą.

Na wystawie można zobaczyć ponad sto różnych projektów wartych rozpropagowania. Są też dobre przykłady z Warszawy, jak usprawnienie transportu publicznego czy modernizacja i rozbudowa oczyszczalni ścieków Czajka (to największa inwestycja ekologiczna w Polsce). Można też sprawdzić, jak poprawia się jakość powietrza, którym oddychamy, czy czystość wody w Wiśle.

Wystawa w kontenerach na pl. Defilad jest otwarta w godz. 13-18 od 31 maja do 3 czerwca, a 4 czerwca w godz. 9-18.

Źródło: Gazeta Stołeczna

 

Ekozabawki w muzeum

Muzeum Etnograficzne buduje swoją współczesną kolekcję. Po ubraniach i biżuterii przyszedł czas na zabawki. W niedzielę będziemy je mogli oglądać i kupować na targowisku w muzeum, a specjalne jury wybierze z nich eksponaty do kolekcji.

Chcemy odnotować w zbiorach muzeum to zjawisko żywego zainteresowania motywami ludowymi wśród współczesnych artystów i projektantów. W przyszłym roku, po czterech edycjach naszych targowisk: z modą, zabawkami, motywem koronki i sztuką użytkową pokażemy wszystkie nabytki na jednej wspólnej wystawie - zapowiada Anna Kolczyńska z Muzeum Etnograficznego.

Mechanizm jest taki: muzeum zaprasza artystów znanych ze swoich wyrobów inspirowanych etnomotywami na wspólny targ. W tę niedzielę zaprezentują się projektanci zabawek - ekologicznych, edukacyjnych i etnicznych, m.in. Alelale, Kalimba, Trzy Myszy, Sankowo, Lilishop czy Kurka Wodna. Publiczność ogląda i robi zakupy, a jury, do którego zaproszeni zostali m.in. prof. Jerzy Porębski z warszawskiej ASP i Sylwia Chutnik, prezeska fundacji Mama, ocenia i wybiera. Najciekawsze ich zdaniem zabawki zostaną włączone do Etnokolekcji.

 

Kasa na ekopociągi

Urząd Marszałkowski w Łodzi zatwierdził wnioski o ponad 66 mln zł dotacji z Unii Europejskiej na przystanki kolei aglomeracyjnej i remonty pociągów Przewozów Regionalnych – informuje Gazeta Wyborcza w Łodzi.

Dzięki pieniądzom z lokalnego programu operacyjnego PKP wyremontuje i rozbuduje przystanki na łódzkich trasach kolei. Na dworcach oprócz pociągów będą się zatrzymywać autobusy PKS i komunikacja miejska. Przewidziano również duże parkingi dla samochodów i stojaki na rowery. Łącznie zmodernizowane zostaną cztery perony wraz z infrastrukturą na przystankach kolejowych 4 linii oraz powstanie siedem nowych a przebudowanych 10 przystanków.
Z kolei remontem składów zajmą się władze województwa. Pociągi oznaczane symbolami EN57 po remoncie będą ozdobione wzorami nawiązującymi do logo województwa łódzkiego inspirowanego twórczością Katarzyny Kobro. W wagonach będą zamontowane ergonomiczne fotele wyposażone w gniazda 230V do podłączenia urządzeń multimedialnych, klimatyzację, monitory LCD, wieszaki na rowery, systemy dotykowego uruchamiania drzwi oraz urządzenia ułatwiające podróżowanie osobom niepełnosprawnym. Całości dopełniają ekologiczne kabiny WC z obiegiem zamkniętym i miejscami do przewijania najmłodszych pasażerów. Efektem modernizacji układu elektrycznego i zastosowania silników asynchronicznych będzie natomiast oszczędność energii elektrycznej oraz skrócenie czasu hamowania i startu zmodernizowanego pociągu. Odnowione składy mogą rozwijać prędkość do 120 kilometrów na godzinę.
Remonty czterech pociągów będą kosztować ponad 36,7 mln zł, Unia Europejska dołoży 25,3 mln zł. Reszta (11,4 mln zł) pochodzić będzie z budżetu województwa łódzkiego. Pociągi mają wyjechać na tory do końca czerwca 2013 roku.

Źródło: gazeta.pl

 

Ekoporozumienie burmistrzów

Gdynia, Hel, Kościerzyna, Władysławowo i gmina Gniewino podpisały w Gdańsku Porozumienie Burmistrzów. Samorządy zobowiązały się m.in. do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych do 2020 r. o 20 proc. w porównaniu z 1990 r.- informuje PAP.

Pięć pomorskich samorządów należy do grupy 16 samorządów w Polsce i prawie 2,5 tys. w Europie, które podpisały Porozumienie Burmistrzów i zobowiązały się do podjęcia na swoim terenie działań na rzecz zrównoważonej energii.
Jak wyjaśnia PAP po podpisaniu deklaracji samorządy muszą opracować, wdrażać i monitorować plan zrównoważonego działania oraz organizować każdego roku Dni Energii na swoim terenie, w porozumieniu z UE. Jak wyjaśniła Grecka, plan polega na działaniach w budownictwie, infrastrukturze, zagospodarowaniu przestrzennym terenu, budowie odnawialnych źródeł energii oraz transporcie publicznym i prywatnym.
Dzięki podpisaniu porozumienia, samorządy mogą ubiegać się o unijne fundusze na inwestycje, poprawić jakość powietrza oraz zmniejszyć koszty opieki zdrowotnej poprzez poprawę standardu życia.

Porozumienie Burmistrzów zostało podpisane podczas Pomorskich Dni Energii. W ich ramach na terenie kampusu Uniwersytetu Gdańskiego przy ul. Bażyńskiego został też otwarty Energetyczny Domek, w którym prezentowane są indywidualnym odbiorcom innowacyjne technologie wytwarzania ekologicznej energii. Pokazywane są m.in. turbina wiatrowa, pompa ciepła, kolektor słoneczny i system zarządzania energią. Domek będzie dostępny przez trzy miesiące.

Źródło: PAP

 

Dotacje na ekoznak

400 tys. zł może otrzymać przedsiębiorca, który stara się o pozyskanie ekoznaku lub certyfikatu środowiskowego. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w kwietniu rozpoczął przyjmowanie wniosków o dotacje.

Adresatem pomocy są firmy prowadzące działalność przemysłową w sektorach: górnictwo i wydobywanie, przetwórstwo przemysłowe, wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i powietrze do układów klimatyzacyjnych, dostawę wody, gospodarowanie ściekami i odpadami oraz działalność związaną z rekultywacją.
Wsparcie udzielane będzie na działania nieinwestycyjne polegające m.in. na wprowadzanie systemów zarządzania środowiskowego ISO 14001 i systemu EMAS oraz certyfikowanych ekoznaków. Certyfikat EMAS wyróżnia i wskazuje, że firma działa zgodnie z prawem ekologicznym i ciągle udoskonala swoją działalność pod tym względem. Ekoznak informuje, że konkretny produkt jest ekologiczny. Uprawnionymi do składania wniosków są małe, średnie i duże przedsiębiorstwa.
Dofinansowania projektów wynosi 50 proc. wydatków kwalifikowanych. Maksymalna kwota dofinansowania projektu to 400 tys zł. Szczegółowe informacje o tych dotacjach znajdują się na stronie internetowej NFOŚiGW (www.nfosigw.gov.pl - działanie 4.1 PO IiŚ).

Źródło: gazeta.pl. portalsamorzadowy

 

Pompa dla kultury

Gminny ośrodek kultury w Bierawie będzie ogrzewany energią odnawialną. Inwestycja finansowana z gminnego budżetu i funduszy europejskich ma się zakończyć w październiku - poinformował PAP.

Instalacja ogrzewająca ośrodek będzie wykorzystywać pompy ciepła pobierające energię cieplną z gruntu. W tym celu wykonane będą 24 odwierty o głębokości ok. 100 metrów. Aby ograniczyć straty ciepła budynek ośrodka kultury zostanie też poddany termomodernizacji.
Wójt gminy Ryszard Gołębowski powiedział w rozmowie z PAP, że w razie bardzo niskich temperatur będzie można wykorzystać tradycyjny system ogrzewania budynku, i uruchomić kotłownię olejową, która nie zostanie zdemontowana po instalacji ekologicznego systemu ogrzewania.
Rozstrzygnięto już przetarg na wykonanie instalacji, prace powinny ruszyć w kwietniu. Ich zakończenie i oddanie systemu do użytku zaplanowano na przełom września i października. Całkowity koszt prac to niecałe 1,2 miliona zł. Ponad połowa tej sumy pochodzi z Regionalnego Programu Operacyjnego Opolszczyzny, reszta z gminnego budżetu.

Źródło: PAP

 

Inżynieria na 3E

Nowy budynek Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej ma być ekologiczny, ekonomiczny i energooszczędny, czyli zgodny z ideą 3E.

Politechnika Wrocławska ma plany rozbudowy swojego kampusu akademickiego przy ul. Długiej – informuje Gazeta Wyborcza. Ma się tam znaleźć m.in. budynek 3E, w którym byłyby wykorzystywane wszystkie systemy energooszczędne, o których uczyliby się studenci. Obiekt ma jak najwięcej energii pozyskiwać ze źródeł odnawialnych. Ponadto już na etapie projektowania dokładnie określono, z jakich materiałów i w jakim standardzie wykończenia powstanie budynek, aby w jak najmniejszym stopniu szkodzić środowisku naturalnemu.

- Architektura budynku jest świadomie kształtowana przez jego funkcjonalność, założenia inwestora i warunki środowiska naturalnego. Drewniane elementy elewacji zostały zaprojektowane pod takim kątem, aby w lecie dawać cień, a w zimie umożliwić maksymalne nasłonecznienie budynku. – mówił Gazecie Piotr Kuczia, architekt, który współpracował z ponad 30 naukowcami z PWr. przy tworzeniu budynku.
Ekonomiczność budynku ma przejawiać się przez bardzo niskie koszty eksploatacji, dzięki czemu inwestycja ma zwrócić się szybciej niż obiekty wykonane w technologii tradycyjnej.
3E korzystać będzie też z energii odnawialnej pochodzącej ze słońca i z ziemi. W budynku planuje się także przegrody akumulacyjne gromadzące przez cały dzień ciepło i oddające je po zachodzie słońca. Rolety mają natomiast zapobiegać przegrzewaniu budynku w wakacje, a zamontowane na nich ogniwa fotowoltaiczne będą produkować prąd.
Energię elektryczną mają także wytwarzać turbiny wiatrowe. Ponadto na dachu i elewacjach budynku zostanie zamontowanych ok. 300 m kw. kolektorów słonecznych, które będą podgrzewać wodę i ogrzewać budynek. Kolektory słoneczne w miesiącach letnich mają pracować na maksimum swoich możliwości, a produkowane przez nie ciepło będzie transportowane rurami w głąb gruntu pod budynkiem. Zmagazynowane tam ciepło posłuży do ogrzewania budynku w zimie. Ciepło pobierane będzie także z głębi ziemi za pomocą pompy ciepła i gruntowych wymienników ciepła, przez które przechodzić ma całość powietrza wtłaczanego do obiektu.

W 3E zamontowany zostanie także tzw. dualny system wodny. Jego elementem będzie zielony dach, który w lecie ma zapobiegać przegrzewaniu, a zimą ograniczać straty ciepła. Ponadto trawa na dachu będzie pochłaniać część opadów, a pozostała deszczówka trafi do zbiornika. Całym budynkiem sterować ma system inteligentnej automatyki budynkowej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

 

Odnawialne źródła dużym pracodawcą

Rozwijanie OZE w Polsce może przynieść nawet 350 tys. nowych miejsc pracy do 2020r. - twierdzą autorzy raportu sporządzonego na zlecenie ekologicznej organizacji Greenpeace.

Raport sporządziła holenderska firma Primum, opierając się na porównaniu rządowej strategii energetycznej do 2030 r. i analizy przygotowanej na zlecenie Greenpeace przez Instytut Energetyki Odnawialnej.
Raport stwierdza, że inwestycje w czystą energię są szansą na modernizację polskiej przestarzałej energetyki. Proponowany w nim scenariusz do 2030 r. zakłada zmniejszanie w bilansie energetycznym udziału węgla kamiennego i w większym stopniu brunatnego, przy utrzymywaniu zużycia gazu i jednoczesnym wzroście znaczenia energii wiatru i biomasy. Energia z gazu, biomasy i wiatru miałaby w 2030 r. stanowić około trzech czwartych całkowitego zużycia.
Jak podkreślała na konferencji prasowej koordynator kampanii Klimat Energia w Greenpeace Julia Michalak, liczba miejsc pracy, które powstałyby przy okazji inwestycji w "zieloną energię", dwukrotnie przekracza obecne zatrudnienie w sektorach górnictwa i wydobycia. Największy przyrost liczby nowych miejsc pracy Greenpeace widzi w sektorze wykorzystania biomasy, z kolei do 2030 r. niemal całkowicie zniknęłoby zatrudnienie w przemyśle węglowym. Jako przykład już utworzonych w Polsce miejsc pracy związanych z czystą energią podano firmy produkujące ogniwa fotowoltaiczne czy elementy turbin wiatrowych.

Źródło: PAP

 

Nowe eko-termy

Terma Bania – to powstający w Białce Tatrzańskiej kompleks SPA łączący funkcję relaksu z ekologią. Termy wykorzystują bowiem i energię, i zdrowotne parametry wód geotermalnych.

Otwarcie kompleksu nastąpi w połowie czerwca br. Turyści i kuracjusze znajdą tam m.in. baseny termalne, rozrywki aquaparkowe, saunarium oraz komfortowe spa. W basenach termalnych będą mogli zażywać kąpieli w wodach, które mają niezwykły, zdrowotny wpływ na ludzki organizm. Kąpiele geotermalne mają korzystne działanie dla regulacji gospodarki hormonalnej, rekonwalescencji po zabiegach, stabilizacji tętna i redukcji nadciśnienia. Ich właściwości profilaktyczne sprawiają, iż polecane są praktycznie każdemu, bez względu na wiek i kondycję.

Oprócz stricte zdrowotnych i relaksujących zalet Termy Bania to przede wszystkim ośrodek wykorzystujący wszelkie inne właściwości wód geotermalnych. Do ogrzania obiektu wykorzystywane będzie sto procent otrzymanej energii geotermalnej.

Ekologiczna jest również elewacja kompleksu. Jednym z podstawowych użytych tworzyw jest drewno, dodatkowo ozdobione ornamentami jasno nawiązującymi do lokalnej tradycji. Elementem charakterystycznym mającym podkreślić silny związek budynku z naturą jest zastosowanie pochyłych, tzw. „zielonych dachów”.

Źródło: wnp.pl, energia.org.pl.

 

Eko-Mitsubishi na ulicach Wrocławia

Wrocławscy strażnicy miejscy wzbogacili się o kolejny, ekologiczny pojazd. Po elektrycznych skuterach otrzymali teraz auto napędzane silnikiem elektrycznym - Mitsubishi i-MiEV

Kluczyki do auta odebrał z rąk wiceprezesa Mitsubishi Pera Langera – prezydent Wrocławia. On też jako pierwszy usiadł za kierownicą auta.
Jak powiedział Gazecie Wyborczej Sławomir Chełchowski, rzecznik wrocławskiej straży:
- Samochód będzie wykorzystywany na co dzień, również przez patrole ekologiczne, które kontrolują stan sanitarny wrocławskich ulic, podwórek czy przystanków.

Nowe mitsubishi napędza elektryczny silnik, więc samochód nie wytwarza gazów - ani trujących, ani cieplarnianych. Czteroosobowe auto można rozpędzić do 130 km/godz. Na w pełni załadowanych akumulatorach przejedzie 150 km, co powinno wystarczyć straży miejskiej, której patrol przejeżdża dziennie ok. 120 km.

Jak czytamy w Gazecie Wyborczej firma Mitsubishi wyliczyła, iż przejazd stukilometrowego odcinka kosztuje ok. 6 zł. Niewielki pobór energii i duży, jak na elektryczny samochód, zasięg mają sprawić, że nowe mitsubishi będzie idealnym miejskim autem.W Polsce sprzedano już 29 sztuk nowego mitsubishi, głównie prywatnym firmom. Jeden kosztuje ok. 160 tys. zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza/Wrocław

 

Gostynińskie termy

Ponad 200 mln zł pochłonie budowa wielkiego kompleksu rekreacyjnego z parkiem wodnym w Gostyninie wykorzystującego źródła wód geotermalnych. Inwestycja powstaje na bazie modelu partnerstwa publiczno-prywatnego. Realizują ją wspólnie lokalny samorząd i dwie prywatne firmy.

Władze Gostynina zdobyły już na to przedsięwzięcie 72 mln zł dotacji unijnej, sfinansowało odwiert i wniosło 17 ha gruntów. Pozostałe koszty pokrywają konsorcjum Pol-Aquy i austriacki Vamed. Termy Gostynińskie maja powstać w ciągu 3 trzech lat, a prace na ich terenie powinno znaleźć ponad tysiąc. osób.

Wielofunkcyjny obiekt ma być przeznaczony dla jak najszerszego odbiorcy, nastawionego zarówno na typowe usługi zabaw i rekreacji wodnej - baseny rekreacyjne, zespoły zjeżdżalni itp., jak i szukającego oferty wypoczynku, odnowy biologicznej i rehabilitacji na bazie wód geotermalnych - baseny rekreacyjno-rehabilitacyjne, zespół SPA i VIP, a także dla potencjalnych pacjentów dla których realizowane będą usługi typowo medyczne.

Źródło: Gostynin.pl; wnp.pl

 

Ekologia u łowczych

Największy w kraju ośrodek szkoleniowo-edukacyjny Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego powstanie w Manowie (woj. Zachodniopomorskie)- informuje PAP

Ośrodek będzie budowany na terenie kilkuhektarowej strzelnicy myśliwskiej. Będzie miał powierzchnię 1 215 mkw. Koszt jego budowy wynosi ok. 3 mln zł. Prace są finansowane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. Oddanie ośrodka do użytku planowane jest na lipiec bieżącego roku.

W ośrodku planowane jest prowadzenie szeroko zakrojonej edukacji ekologicznej dla dzieci i młodzieży oraz badań związanych z gospodarka łowiecka. Jak depeszuje PAP - Polski Związek Łowiecki zakłada, że z edukacyjnej oferty ośrodka w Manowie skorzysta rocznie ok. 4 tys. osób. Natomiast badania mają tu prowadzić naukowcy z Poznania, Krakowa, Szczecina i Koszalina.

Łowczy koszalińskiego okręgu PZŁ Janusz Rynkiewicz poinformował PAP, że jeden z planowanych projektów badawczych będzie związany z możliwości uprawiania przez rolników roślin, które nie byłyby zjadane przez tzw. zwierzynę grubą, czyli jelenie, dziki i sarny.

Źródło: PAP

 

Zielony Apollo

Prezydent Barack Obama w dorocznym orędziu o stanie państwa wygłoszonym w Kongresie nawoływał do inwestycji w "zieloną gospodarkę".

Obama wezwał do inwestycji w czyste technologie i odnawialne źródła energii. - Ma to być "program Apollo naszych czasów" - powiedział, porównując go do programu lotów na Księżyc. Ogłosił przy tym, iż do 2035 roku elektryczność używana w amerykańskich domach będzie w 80 proc. pozyskiwana z alternatywnych źródeł energii.
Według Obamy, czasy obecne to nowy "moment sputnika" dla Ameryki, kiedy powinna ona dokonać inwestycji modernizacyjnych zapewniających rozwój na dłuższą metę.
Była to aluzja do nastrojów w USA w 1957 r., kiedy wystrzelenie przez ZSRR pierwszego sztucznego satelity (sputnika) wywołało obawy, że Ameryka przegrywa wyścig technologiczny. Zmobilizowało to następna administrację prezydenta J.F. Kennedy'ego do uruchomienia programu podboju kosmosu, którego owocem była pierwsza załogowa wyprawa na Księżyc w 1969 r.

Źródło: PAP

 

Mielec grzeje ekologicznie

Pompy ciepła i kolektory słoneczne oraz turbina wiatrowa ogrzewają wodę na krytej pływalni i przedszkolu w Mielcu (Podkarpackie). Władze miasta planują następne ekoinwestycje- czytamy w PAP.

Budowa kolektorów i pomp ciepła w krytej pływalni kosztowała ok. 1,7 mln zł. 84 proc. tej kwoty stanowi dofinansowanie z funduszy unijnych. Zainstalowano tam kolektory słoneczne oraz wykonano odwierty o głębokości 95 metrów, w których zamontowano 28 sond gruntowych do pomp ciepła.
Z kolei w jednym z mieleckich przedszkoli energię do ogrzewania wody bieżącej dostarcza zamontowana niedawno mini elektrownia wiatrowa. Inwestycje również dofinansowano ze środków unijnych.
"Planujemy, że dzięki turbinie wiatrowej przedszkole będzie płaciło o jedną trzecia mniej za energię cieplną. Dodatkowo mieleckie przedszkolaki mają zajęcia, na których poznają zasady pracy elektrowni wiatrowej i korzyści płynące ze stosowania odnawialnych źródeł energii" – czytamy w PAP wypowiedź rzecznika magistratu, który zapowiedział też, iż "miasto zamierza energię słoneczną i być może także ciepło z ziemi wykorzystać do ogrzewania wody w kompleksie otwartych pływalni.”

Źródło: PAP

 

Nowy wymiar spalin

Naukowcy z AGH pracują nad rozwiązaniem, które umożliwi zamianę spalin z silnika samochodu na energie elektryczną - informuje "Dziennik Polski".

Zespół naukowców z Wydziału Inżynierii i Ceramiki znalazł sposób na wykorzystanie ciepła spalin samochodowych i poprawienie sprawności samochodów. Wraz z zespołem prof. Jerzego Merkisza z Instytutu Silników Spalinowych z Politechniki Poznańskiej pracują nad opracowaniem koncepcji generatora termoelektrycznego, który byłby zainstalowany w układzie wydechowym silnika w celu zamiany odpadowego ciepła spalin na energię elektryczną. - Opracowywany przez nas generator wykorzystujący ciepło spalin mógłby docelowo zastąpić alternator samochodowy, służąc m.in. do ładowania akumulatora oraz zasilania różnych urządzeń elektrycznych w samochodzie, oświetlenia, podzespołów elektronicznych, radia – mówi Dziennikowi dr hab. inż. Krzysztof Wojciechowski z AGH.

Źródło: Dziennik Polski

 

100 wniosków o sto milionów

Na konkurs w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego dla projektów z zakresu energii odnawialnej zgłoszono 100 wniosków. Do podziały było 100 mln zl. Zarząd województwa rozdał ostatecznie 90 mln na 17 projektów.

Pieniądze przyznawano w działaniu "Ochrona środowiska, zapobieganie zagrożeniom i energetyka" w II osi priorytetowej Regionalnego Programu Operacyjnego. Można się było starać o dofinansowanie na inwestycje związane z: * jednostkami wytwórczymi energii elektrycznej (w tym m.in. budowę, przebudowę lub zakup jednostki wytwórczej), wykorzystującymi biomasę, biogaz, energię słoneczną, wiatrową oraz wody w małych elektrowniach wodnych, * budowę, rozbudowę i modernizację infrastruktury służącej do produkcji i przesyłu energii odnawialnej, * inwestycje wykorzystujące nowoczesne technologie oraz know-how w zakresie wykorzystania odnawialnych źródeł energii, * inwestycje związane z jednostkami wytwórczymi ciepła (w tym m.in. budowa, przebudowa lub zakup jednostki wytwórczej) przy wykorzystaniu m.in. biomasy, energii słonecznej, energii geotermalnej.
Do urzędu marszałkowskiego przyniesiono prawie sto wniosków. Ocenę formalną i merytoryczną przeszło 20 projektów. Zarząd regionu dał pieniądze na siedemnaście z nich. Pozostałe projekty powinny otrzymać dofinansowanie po rozwiązaniu rezerwy, czyli pozostających w niej 10 mln zł.
Na specjalnej konferencji przedstawiającej beneficjentów-szczęśliwców Gazecie Wyborczej przedstawiał się m.in. profesor Sławomir Wiak, dziekan Wydziału Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki Politechniki Łódzkiej. Prof. Wiak zawiaduje projektem "Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii dla potrzeb Politechniki Łódzkiej z zastosowaniem nowoczesnych technologii know-how,", na który dostał 3,3 mln zł. Trzy mln zł unijnego dofinansowania dostały też Międzynarodowe Targi Łódzkie na instalację pomp ciepła. To element projektu "Pozyskanie energii geotermalnej - własnego niezależnego źródła zasilania w energię cieplną wykorzystywanego w celach grzewczych i chłodniczych dla obiektów wystawienniczo-konferencyjnych MTŁ".

Źródło: gazeta.pl/lodz

 

Wójt w basenie

Na początku grudnia temperaturę wody w nowym basenie w Herbach (k. Częstochowy) sprawdzał wójt. W garniturze, bo w takim stroju został wrzucony do wody, podgrzewanej przez słońce. Dziś pływają w niej dzieci z całej gminy.

Basen kosztował około 7 mln zł, z czego 2 mln pochodzą z Ministerstwa Sportu. Niecka wyłożona została blachą nierdzewną, co zapobiega tworzeniu się pleśni. Wystarczy czyścić ją podwodnym odkurzaczem. Jest także urządzenie do transportowania do wody niepełnosprawnych oraz elektroniczny system wentylacyjny, który suche powietrze z zewnątrz wdmuchuje do środka w miarę wzrostu liczby kąpiących się. Na dachu zamontowano baterie słoneczne, które zmniejszać będą energochłonność basenu. Jak cały kompleks Zespołu Oświatowego budynek pływalni dogrzewany jest przez zainstalowane pompy ciepła. Widownia liczy ok. 100 miejsc. Władze gminy chcą, by z pływalni korzystały nie tylko dzieci z ich gminy, ale i sąsiednich oraz turyści. Planują zawody pływackie, bo pływalnia spełnia wymogi Polskiego Związku Pływackiego.

Na razie basen jest dostępny tylko dla dzieci z placówek oświatowych w Herbach, ale turyści i mieszkańcy gmin ościennych będą mogli z niego w pełni korzystać już pod koniec stycznia 2011 r. W tej chwili trwa jeszcze wyposażanie szatni i systemu elektronicznego sprzedaży biletów. Te ostatnie maja być w cenie ok. 10 zł za pojedyncze wejście.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

 

Pompy obniżą rachunki

Jedyne w Europie osiedle mieszkaniowe zasilane całkowicie ciepłem z ziemi ma szanse powstać na Podolanach w Poznaniu.

Aby ogrzać prawie 300 mieszkań na osiedlu firma Pryzma Bud chce wykonać odwierty na 200 metrów i zainstalować w ziemi 270 sond. Jest to niezbędne do budowy termociepłowni rozprowadzającej ciepło po budynkach.

- Ciepło ziemi będzie przetwarzane przez pompy ciepła i wtłaczane do mieszkań. Latem sytuacja się odwróci i ciepło z mieszkań będzie oddawane ziemi. Dzięki temu zapanuje w nich przyjemny chłodny klimat. Ponadto mieszkańcy będą płacić mniej za ogrzewanie - dodaje Katarzyna Nawrocka, szefowa Term Podolańskich, spółki córki Pryzma Budu. – Taka inwestycja będzie możliwa jedynie wtedy, gdy uda nam się pozyskać dotację z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.

To, czy Termy Podolańskie dostaną 9 mln zł na zieloną energię, okaże się najprawdopodobniej do końca roku. Tak jak kilkadziesiąt innych projektów pomysłodawcy wykorzystania lokalnej geotermii czekają na wyniki konkursu organizowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Od momentu złożenia wniosku minęły już prawie dwa lata, na razie Termom Podolańskim udało się przejść przez preselekcyjne sito. W tej chwili trwa ostateczna ocena nadesłanych wniosków.

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

Małopolska grzeje wodą

Spośród dziewięciu wydanych koncesji na wydobywanie gorących wód najwięcej - pięć - dotyczy Małopolski. Podziemne ciepło ogrzewa mieszkania bądź napełnia baseny kąpielowe - informuje Gazeta Wyborcza.

Wodę do ogrzewania mieszkań wykorzystuje Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Geotermia Podhalańska z Bańskiej Niżnej k. Zakopanego. Firmy Polskie Tatry i Dorado z Zakopanego, Park Wodny Bania w Białce Tatrzańskiej i Bukowiańskie Towarzystwo Geotermalne w Bukowinie Tatrzańskiej korzystają z ciepłych wód do napełniania basenów kąpielowych.

Ministerstwo Środowisko wydało także 21 koncesji na poszukiwanie źródeł termalnych. Najwięcej wydano na teren woj. łódzkiego - pięć. Mają je Miejskie Sieci Cieplne ze Zduńskiej Woli, Geotermia Poddębice, Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej z Radomska, Zakład Komunalny Kleszczów i Real Estate Kaźmierscy z Łowicza.

Po cztery koncesje wydano dla woj. małopolskiego (firmy PEC Geotermia Podhalańska, Gorczańskie Wody Termalne, Energia Wierzchosławice i Kolej Gondolowa Jaworzyna Krynicka) i dolnośląskiego (Kopalnie Odkrywkowe Surowców Drogowych we Wrocławiu, Zbigniew Świerkot - Zakład Instalacji Sanitarnych i Budownictwa Drogowego z Wrocławia, gliwicka firma Wektor Inwestycje, która szuka ciepłych źródeł w okolicach Karpnik k. Jeleniej Góry oraz gospodarstwo rybackie Jan Ogłaza z Podgórzyna k. Cieplic Śląskich).

Po dwie obowiązują w woj. warmińsko-mazurskim (Zakład Energetyki Cieplnej w Lidzbarku Warmińskim i Wodociągi Fromborskie) i mazowieckim (Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Gostynin i TERMO-GLOB z Piaseczna), a po jednej w czterech województwach - lubelskim (Termy Celejów), zachodniopomorskim (Geotermia Pyrzyce) wielkopolskim (Tarnowska Gospodarka Komunalna TP-KOM z Tarnowa Podgórnego) i kujawsko-pomorskim (Lux Veritatis).

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

Czysty bo ekologiczny

Piramidy Czystego Biznesu otrzymali laureaci 12 już edycji Konkursu Czysty Biznes, organizowanego przez Fundację Partnerstwo dla Środowiska.

Uroczyste ogłoszenie wyników konkursu, któremu patronują Minister Gospodarki oraz Minister Rozwoju Regionalnego, nastąpiło podczas XII Dorocznego Spotkania Klubów Czystego Biznesu w Zakopanem. W pierwszym etapie konkursu wyłoniono dziewięciu finalistów, którzy walczyli o nagrody w czterech kategoriach.
Tegorocznymi liderami ekologicznego biznesu zostali: skoczowski oddział Swedwood Poland Sp. z o. o. w kategorii Zarządzanie energią, wodą i odpadami, FLUID Kooperacja Sp. z o.o. z Sędziszowa w kategorii Innowacyjny proces, Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S.A. w kategorii Wizerunek, a także krakowski Ośrodek Rekreacji i Wypoczynku "Nad Zalewem" Sp. z o.o. w kategorii Produkt i usługa w turystyce. Dla laureatów Konkursu, największą zaletą realizacji proekologicznych inwestycji są oszczędności, jakie dzięki nim osiągnęli.

- Zgłoszony przez naszą firmę do konkursu projekt jest innowacyjny w swej prostocie, polegającej na 100% wykorzystaniu odpadu pochodzącego z obróbki drewna. Dzięki zastosowanemu systemowi gospodarki odpadem drzewnym jesteśmy w stanie pokryć całkowicie nasze zapotrzebowanie na ciepło, obsługę suszarni drewna oraz ciepłą wodę - powiedział Gazecie Wyborczej Andrzej Masłowski, Specjalista ds. BHP i Ochrony Środowiska firmy Swedwood Poland Sp. z o.o. Oddział w Skoczowie, która specjalizuje się w produkcji elementów drewnianych dla mebli IKEA.

Laureatów Konkursu wybrała kapituła, w skład której wchodzili m. in. Henryka Bochniarz - Prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Beata Adamczyk - Naczelnik Wydziału Polityki Gospodarczej w Departamencie Rozwoju Gospodarki Ministerstwa Gospodarki, Jan Okulicz - doradca Zarządu Toyota Motor Poland, Jerzy Brniak - Prezes Zarządu BP Polska.

Źródło: Gazeta Wyborcza, cire.pl

 

Ekologia na poznańskich targach

Poznańskie targi POLEKO zgromadziły kilkuset wystawców z 20 krajów i ponad 20 tys. zwiedzających. Ci ostatni mogli zobaczyć rozmaite maszyny, podpatrzeć pomysły, wziąć udział w dyskusji i wykładach poświęconych ochronie środowiska.

W dyskusjach brali udział nie tylko przedstawiciele organizacji ekologicznych, stowarzyszeń i administracji, ale też osoby znane z telewizji, jak np. prezenter pogody Tomasz Zubilewicz i znany kucharz Pascal Brodnicki.
Swoje stoisko miała też ambasada Norwegii, kraju, który od lat jest w czołówce segregacji odpadów. W ubiegłym roku Norwegowie zebrali 359 mln puszek i 112 mln plastikowych butelek. Powstały z nich nowe puszki, a ze zmielonych butelek... odzież sportowa.
Obok firm i organizacji związanych z ekologią swoje stoiska miały tu też samorządy. Jarocin jest pierwszą gminą w Polsce, w której wszyscy uczniowie podstawówek i gimnazjów uczą się z wykorzystaniem edukacyjnych notebooków. Na targach dzieci mogły zasiąść przy małych laptopach i wypróbować programy do nauki słówek, poćwiczyć ortografię czy dowiedzieć się więcej na temat naszej planety.
Targi podzielone były na cztery salony tematyczne: Czystej Energii, Recyklingu, Aparatury Kontrolno-pomiarowej, Nauka dla Środowiska. Zaprezentują się firmy z branży ściekowej, odpadowej, przedsiębiorstwa zajmujące się recyklingiem, energią odnawialną. Łącznie powierzchnia targowa wynosiła 16 tys. m kw.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

 

Geotermia ściągnie turystów

W Uniejowie powstanie Regionalne Centrum Odnawialnych Źródeł Energii. Będzie tu także elektrownia i zakład przetwórczy biomasy.

Budowa to największy projekt Uniejowa, na który gmina dostała z unii 90 mln zł. Zakłada nie tylko stworzenie infrastruktury do pozyskiwania czystej energii. Gmina zapewni też 150 ha ziemi pod uprawę biomasy. Zbuduje zakład przetwórstwa i samą elektrownię.

Inwestycja wykorzysta już istniejący odwiert gorącego źródła. Dlatego elektrownia kosztowała będzie tylko 12 mln zł. Teraz służy on głównie dla celów leczniczych i rekreacyjnych. Władze miasta chcą, aby powstające centrum ściągnęło do miasta nie tylko turystów, ale też naukowców i amatorów ekologicznych rozwiązań. Oprócz leczenia i pozyskiwania energii będzie to ośrodek prowadzący działalność edukacyjną.

Z prądu uniejowskiej elektrowni mieszkańcy skorzystają za trzy lata. Instalacja będzie produkowała 300 kW czystej energii. Wystarczy to do zasilenia około 100 gospodarstw domowych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

 

Pompy w Mielcu

Ekologiczne instalacje staja się bardzo popularne w Mielcu. Pompy ciepła na basenie, kolektory słoneczne, elektrownia wiatrowa – to plany inwestycyjne mieleckiego magistratu.

Jednym z pierwszych obiektów, w których zainstalowano kolektory i pompy cieplne jest pływalnia Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Ciepło z głębi ziemi będzie odzyskiwane dzięki 28 pompom cieplnym. Wcześniej wykonano odwierty o głębokości 95 metrów i tam zamontowano sondy gruntowe. - Ciepło, które dadzą będzie wykorzystywane do ogrzewania wody wyłącznie w nieckach basenów. Zdajemy sobie sprawę, że nie da się wykorzystać go ogrzewania budynku i zagrzania wody w kranach, ale i tak miasto będzie miało ogromne korzyści - mówi Gazecie Wyborczej Krzysztof Urbański, rzecznik prezydenta Mielca. Budowa kolektorów i pomp cieplnych kosztowała około 1,7 mln zł. 84 procent kosztów całej inwestycji pochodziło ze środków unijnych a konkretnie z RPO województwa podkarpackiego na lata 2007 - 2013.

To jednak tylko początek ekoinwestycji magistratu. Wkrótce zacznie się termodernizacja przedszkoli miejskich nr 9 13. W przyszłym roku przy przedszkolu nr 9 stanie mini elektrownia wiatrowa. Energia, którą da ta turbina tej mini elektrowni wystarczy do zagrzania ciepłej wody zużywanej przez przedszkole.

- Przygotowujemy kolejne projekty z wykorzystaniem energii odnawialnej. Chcemy się starać o środki unijne na montaż kolejnych kolektorów słonecznych. Kolektory będą ogrzewały także wodę w odkrytym basenie. Wykorzystaniem energii słonecznej zainteresowanych jest coraz więcej osób prywatnych i firm. Wśród firm są m.in. Polskie Zakłady Lotnicze - wyjaśnia Krzysztof Urbański.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

 

W Opolu o ekobudownictwie

Około 100 wystawców prezentowało się podczas na październikowych 37. Targach Budownictwa "Mój Dom" w Opolu. Ta edycja imprezy była poświęcona proekologicznym trendom w budownictwie i ogrzewaniu - powiedziała PAP Ewa Makowiecka-Granatowska, organizator targów.

W opolskiej hali widowiskowo-sportowej "Okrąglak prezentowali się producenci i sprzedawcy materiałów budowlanych, elementów wykończenia pomieszczeń, a także firmy oferujące aranżacje wnętrz i ogrodów. Dużą część ekspozycji stanowili wystawcy prezentujący przyjazne dla środowiska systemy ogrzewania - pompy ciepła i solary. Na miejscu można było też zapoznać się z ofertą finansowania proekologicznych inwestycji.

W targach uczestniczyły firmy z całej Polski, a także z Austrii, Litwy, Niemiec i Szwajcarii. Na stoiskach poszczególnych firm oferujących systemy grzewcze i dociepleniowe można było zasięgnąć bardzo dokładnych informacji.

Źródło: PAP

 

Hala z pompą

Pompy ciepła z kolektorami gruntowymi ogrzewać będą nową halę sportową, która oddały właśnie do użytku władze Grębocina (k.Torunia) informuje Gazeta Wyborcza.

Obiekt za 5,6 mln zł wzniesiono przy Zespole Szkół nr 2 przy ul. Szkolnej. Ekologiczny system grzewczy został sfinansowany z pożyczki Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Toruniu, która jest w 30 proc. umarzalna.

Nowa hala sportowa może pomieścić na trybunach 320 kibiców. Na sali gimnastycznej o powierzchni 24 na 46 metrów można będzie grać w koszykówkę, siatkówkę, piłkę ręczną i nożną halową. Oprócz boisk w wysokim na prawie 11,5 metra budynku znajdą się: sala fitness, siłownia, szatnie, pomieszczenia gospodarcze.

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń

 

Znamy Zielone Stolice Europy

Komisja Europejska ogłosiła w Sztokholmie, dotychczasowej Zielonej Stolicy Europy, kolejne miasta przejmujące ten tytuł: w 2012 roku będzie to hiszpańskie miasto Vitoria-Gasteiz, a w 2013 francuskie Nantes.

Do Zielonej Stolicy Europy nominowane były Reykjavik, Malmoe, Norymberga oraz Barcelona. W 2011 roku ekologiczną stolicą Europy będzie Hamburg, o czym zdecydowano już wcześniej.
Miasto Vitoria-Gasteiz zostało wyróżnione za szczególną dbałość o tereny zielone, których część utworzono z terenów zdegradowanych. Natomiast Nantes nagrodzono m.in. za politykę zrównoważonego transportu oraz zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza.

Tytuł Zielonej Stolicy Europy przyznawany jest przez Komisję Europejską miastom, które "rozwiązują problemy ochrony środowiska w celu poprawy jakości życia mieszkańców lub mają ambitny plan, aby działać w tym kierunku w przyszłości". Tytuł ma inspirować europejskie miasta do troski o naturę. Sprzyja także promocji turystycznej ekologicznych miejsc w Europie.
W pierwszej edycji konkursu o tytuł Zielonej Stolicy Europy walczyły Łódź i Toruń. Nie znalazły się jednak nawet w ścisłym finale.

Źródło: PAP, wnp.pl

 

GreenEvo – gala wyróżnionych

13 polskich firm otrzymało statuetki GreenEvo - Akcelerator Zielonych Technologii. To liderzy polskiej ekotechnologii.

Laureatami konkursu zostały firmy: Asket Roman Długi, Biogradex Holding, Ecotech Polska, Energoinstal, Lediko Walendowski i Wilanowski, Neon Wojciech Norberciak, Petroster, PP-Eko, PPHU Marbet-Wil, Promar, Sunex, Watt i Wofil Robert Muszański.

GreenEvo - Akcelerator Zielonych energii to projekt resortu środowiska przygotowany z myślą o promocji polskich technologii środowiskowych. Ma wesprzeć przedsiębiorstwa w promowaniu ich na rynkach międzynarodowych. Zdaniem resortu środowiska, wrzesień był niezwykle ważnym miesiącem dla firm, których zakwalifikowały się do finałowej fazy projektu. Dzięki GreenEvo mogli zaprezentować swoje technologie podczas światowej wystawy Expo w Szanghaju oraz na międzynarodowych targach Entech Pollutec w Bangkoku – czytamy w PAP.
Projektu GreenEvo ruszył w listopadzie 2009 r. Spośród 59 zgłoszonych projektów do kolejnego etapu zakwalifikowało się 29, a 13 zostało laureatami.

Źródło: PAP

 

Pasywne znaczy popularne

Pierwsza edycja wrocławskich targów budownictwa ekologicznego BUD-Eco zgromadziła tłumy gości.

Największe zainteresowanie budziły domy pasywne i biologiczne. Przedstawiciele firm zajmujących się ich budową wyjaśniali, w jaki sposób takie domy utrzymują ciepło oraz pokazywali materiały, jakie stosuje się przy ich stawianiu.

Oprócz tego na targach można się było dowiedzieć m.in.: na jakiej zasadzie działa rekuperator i pompa ciepła, a także jak połączyć działanie kilku urządzeń wytwarzających energię z odnawialnych źródeł w jeden system. Odwiedzający poznali również najnowsze techniki domowego uzdatniania wody.
Osobnym punktem trzydniowej imprezy była Akademia Energooszczędności, organizowana po raz czwarty przez firmę Lipińscy Domy z Wrocławia. Składał się na nią cykl dwudniowych wykładów, podczas których eksperci i branżowcy opowiadali, jak budować i mieszkać, aby zużywać jak najmniej energii.
Konferencja była adresowana głównie do przedstawicieli firm zajmujących się budownictwem ekologicznym oraz do prywatnych inwestorów, ale mogli w niej wziąć udział również goście spoza branży.
W sumie na targach zaprezentowało się ponad 70 wystawców z całej Polski. \ Organizatorzy imprezy poświęconej budownictwu ekologicznemu we wrocławskiej Hali Stulecia - Agencja Reklamowa Wigor – zapowiedzieli już, że targi będą kontynuowane również w następnych latach.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

 

Ekologia w basenie

Pływalnia w Przysusze, która powstanie dzięki środkom unijnym będzie energooszczędna. Ciepło zapewnią jej m.in., pompy ciepła.

Władze powiatu przysuskiego (woj. mazowieckie) otrzymają 10 mln zł dofinansowania na "Budowę krytej międzyszkolnej pływalni w Przysusze".
Koszt całej inwestycji to niecałe 25 mln zł. Za te pieniądze ma powstać kryta pływalnia ze zjeżdżalnią, jacuzzi, brodzikiem dla dzieci oraz trybunami na 152 osoby. Przy budowie pływalni wykorzystane zostaną najwyższej klasy technologie, gwarantujące niskie zużycie energii oraz wysokie bezpieczeństwo sanitarne. Zainstalowane będą wymienniki ciepła zakładane na odpływy wody oraz montowane w ziemi pompy ciepła.

Obiekt zostanie w pełni przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych - zamontowana będzie winda oraz specjalny podnośnik umożliwiający osobom niepełnosprawnym korzystanie z pływalni. Będą mogły odbywać się tu także zajęcia rehabilitacyjne. Z obiektu będą mogli korzystać nie tylko uczniowie, ale i mieszańcy powiatu oraz przyjezdni.

Źródło: gazeta.pl

 

Ekoatrakcje w Poddębicach

Mała miejscowość w okolicach Łodzi jest już najbardziej ekologicznym miastem w województwie, a może i kraju. Chce na tym zbić turystyczną fortunę.

Jak informuje gazeta.pl Poddębice to jedno z najbardziej ekologicznych miast w kraju: na budynkach jest blisko 1300 baterii słonecznych, a oprócz solarów gmina korzysta także z biomasy. Ale największy poddębicki skarb to wody geotermalne. W ciągu godziny z podziemnych źródeł wypływa około 300 metrów sześciennych wody o temperaturze 74 stopni. Władze Poddębic na bazie tego skarbu chcą zbudować centrum turystyki weekendowej. Na pierwszy ogień: powstanie ośrodek termalny z basenami rekreacyjnymi i rehabilitacyjnymi.
Drugie to Centrum Turystyki i Rekreacji - Kraina bez Barier. Na 12 hektarach zostaną wybudowane korty tenisowe, dwa oświetlone boiska do piłki nożnej z krytymi trybunami, a także specjalne boiska do sportów plażowych a oprócz tego specjalne zbiorniki dla wędkarzy, zalew do sportów wodnych z przystanią a także ogród botaniczny nad wodą i plac zabaw.
I wszystko w zgodzie z ekologią, bo w budynkach zaplecza, konstruowanych zgodnie z ideą domów pasywnych zostaną zainstalowane pompy ciepła i solary. Brak tytułowych barier to wszelkie udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. Wartość inwestycji to ponad 15 milionów złotych.
Kolejny pomysł Poddebic to jeden z największych w Europie Ogród Zmysłów, czyli park będący połączeniem relaksu z nauką, natury z nowoczesną techniką. Turysta będzie mógł zamknąć się w wiklinowej budce na drzewie i słuchać rechotu żab czy śpiewu ptaków, albo stanie przed murem i wciskając ruchome kamienie, będzie mógł układać własne wzory. Rewitalizacja parku i stojącego na jego terenie zamku oraz przygotowanie ogrodu ma kosztować około 20 milionów.
Wszystkie te projekty mają już podpisane umowy o dofinansowanie ze środków unijnych, Ministerstwa Sportu, Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Oczywiście, część pieniędzy musi gmina wydać ze swojego budżetu, ale dla takich inwestycji na pewno warto.

Źródło: gazeta.pl/lodz

 

O setki miliardów za mało

Czy czeka nas katastrofa gospodarcza? Analitycy przestrzegają, iż niezbędnym dla modernizacji polskiej energetyki jest wydanie 200 miliardów euro. A takiej sumy na energetykę nikt w Polsce nie ma – prorokuje portal cire.pl

Taki czarny scenariusz realizacji w Polsce programu modernizacji energetyki i ograniczenia emisji CO2 o 20 proc. przedstawił Dariusz Ledworowski Przewodniczący Grupy Roboczej ds. finansów Społecznej Rady Narodowego Planu Emisji podczas debaty pt.: "Plan Marshalla dla infrastruktury energetycznej".
Jak podaje cire.pl polski sektor bankowy na finansowanie inwestycji podmiotów gospodarczych przeznaczył około jedynie 30 mld euro. Jak twierdzi Ledworowski polski rynek kapitałowy jest zbyt mały, aby mógł się zmierzyć ze skalą inwestycji, które czekają energetykę.
Nawet zakładając, że finansowaniem inwestycji w energetykę mogą być zainteresowane zagraniczne instytucje finansowe mające odpowiednie zasoby, pojawia się kolejne ograniczenie, a mianowicie reguły, którymi kieruje się sektor bankowy oceniając zdolności kredytowe przedsiębiorstw.
- Biorąc pod uwagę sytuację finansową i wartość polskich grup energetycznych możliwa skala finansowania inwestycji nie przekracza 15 - 20 mld euro – szacuje na łamach cire.pl dr Dariusz Ledworowski. - W tej sytuacji oznacza to dla nas katastrofę gospodarczą – podsumował Przewodniczący Grupy Roboczej ds. finansów Społecznej Rady Narodowego Planu Emisji.

Źródło: CIRE.PL

 

Świetlica z pompą

Świetlica w Wysokiej (gm. Cekcyn) jest nie tylko nowa, ale i nowoczesna. Jako jedyna w regionie jest zasilana alternatywnie: ciepłem z ziemi.

Jak czytamy w Gazecie Pomorskiej władze gminy postanowiły zainwestować w energooszczędne instalacje pozwalające zaoszczędzić na ogrzewaniu. Całe przedsięwzięcie kosztuje ok. 450 tys. zł.

Wykonawcą zadania było Towarzystwo Gospodarcze "Para" z Tucholi panów Zbigniewa Klinickiego i Jerzego Polaszka. To oni wybudowali świetlicę wraz z placem zabaw oraz zainstalowali w świetlicy ogrzewanie podłogowe z pompą ciepła.
- Zaletą tego rozwiązania jest bezobsługowość. Wystarczy regularnie robić przeglądy - mówi Gazecie Pomorskiej Zbigniew Klinicki.
Sama pompa kosztowała ok. 60 tys. zł plus cena rur rozprowadzających ciepło. Pompa zapewnia też ciepłą wodę w świetlicy.

Źródło: Gazeta Pomorska

 

Pasywna, ale sportowa

Korzystając z energii słońca i ciepła ziemi hala sportowa w Adamowie jest jednym z niewielu w Polsce budynków użyteczności publicznej, który spełnia wyśrubowane standardy budownictwa pasywnego.

Sławomir Skwarek, wójt Adamowa tłumaczy Gazecie Lubelskiej, iż potrzeba wybudowania sportowej hali istniała od wielu lat. Samorządy nie decydowały się na jej budowę obawiając się wysokich kosztów utrzymania obiektu. Dlatego za namową firmy Widomscy.com postanowił skorzystać z tzw. technologii budownictwa pasywnego.
– To technologia, która pasywnie wykorzystuje energię słoneczną – mówi tłumaczy na lamach Gazety Lubelskiej Marcin Stelmach z biura Architektura Pasywna Pyszczek i Stelmach, które przygotowało projekt hali. To znaczy, że hala jest tak zaprojektowana i usytuowana, żeby wykorzystywała maksymalnie naturalne źródła światła i ciepła.
A specjalna wentylacja pozwoli odzyskać 90 proc. ciepła, które w tradycyjnych obiektach tego typu najczęściej ucieka. Halę dogrzeją także pompy cieplne wykorzystujące podziemne źródła wody. Inwestycja to koszt ok. 8,5 mln zł,
– Postawienie tradycyjnej hali jest tańsze o kilkanaście proc., ale ta różnica zwróci się w 15 lat dzięki oszczędnościom z ogrzewania – tłumaczy Stelmach.

Główną część budynku hali stanowi wielofunkcyjna arena sportowa z trybunami dla ok.240 widzów i 30 zawodników. Część zaplecza szatniowo-sanitarnego z pomieszczeniami towarzyszącymi takimi, jak pokój trenera, siłownia, pokój masażu, pomieszczenia techniczne i magazynowe jest wydzielona przestrzennie od głównej bryły.

Źródło: Gazeta Lubelska

 

Ciepło z podziemi kościoła

Siedem głębokich studni powstało pod posadzką zabytkowego kościoła w Kraśniku. Zainstalowano w nich pompy ciepła, aby ekologicznie ogrzać świątynię.

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Kraśniku modernizowany jest od dwóch lat – informuje Gazeta Lubelska. Na pierwszy ogień poszła elewacja zewnętrzna i pomieszczenia zakrystii. W trakcie remontu wewnątrz budynku ekipa remontowa zainstaluje ogrzewanie podłogowe. Konserwator zabytków wydał zgodę na zmianę posadzki i odwierty pod nią. Są potrzebne do instalacji pomp ciepła.
- Z badań, jakie przeprowadziliśmy wynika, że dzięki nim podłoga kościoła stale będzie ogrzewana do 12 stopni Celsjusza. To wystarczająca temperatura – twierdzi na łamach Gazety Lubelskiej ks. Jerzy Zamorski, proboszcz parafii WNMP.
Kosztorys robót oszacowano na 1,5 mln zł. Parafię wsparł kraśnicki magistrat przekazując 200 tys. zł. Duchowni zamierzają jednak sięgnąć po unijne dotacje.

Źródło: Gazeta Lubelska

 

Nowy zespół ds. bezpieczeństwa

Premier Donald Tusk zlikwidował zespół ds. polityki bezpieczeństwa energetycznego. W jego miejsce szef rządu powołał międzyresortowy zespół ds. realizacji polityki energetycznej Polski do 2030 r., którym kieruje już wicepremier Waldemar Pawlak.

Jak pisze portal Cire.pl rozwiązany zespół ds. polityki bezpieczeństwa energetycznego był organem doradczym rządu w sprawach związanych z bezpieczeństwem energetycznym kraju.
Głównym jego zadaniem był nadzór nad realizacją polityki bezpieczeństwa energetycznego państwa. Posiedzenia działającego od lutego 2008 r. zespołu zwoływane były w przypadkach kryzysów związanych z zakłóceniami dostaw gazu ze Wschodu.
Obecnie pracami nowego międzyresortowego zespołu będzie kierował minister gospodarki. W jego składzie zabrakło już przewodniczącego kolegium ds. służb specjalnych. Oznacza to, że za bezpieczeństwo energetyczne kraju odpowiedzialny będzie od teraz wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Źródło: CIRE.PL

 

Ekologiczna orkiestra świata

Na tegorocznym, XVI Przystanku Woodstock największy serwis e-commerce w Polsce – Allegro.pl przeprowadzał działania proekologiczne.

Jednym z bardziej spektakularnych projektów była próba bicia Rekordu Guinessa na największą orkiestrę recyklingową świata. W muzyków zamieniło się 615 uczestników festiwalu. Przez siedem minut (a do pobicia rekordu wystarczyło sześć - PAP) grali na instrumentach zbudowanych na zasadach recyklingu.

Wcześniej muzycy brali udział w warsztatach muzyczno-recyklingowych, podczas których wspólnie z artystami pracowni Republiki Czadu tworzyli niecodzienne konstrukcje: „mega bassy” – bębny z membranami z bannerów reklamowych, „elektro snare” – instrumenty ze starych drukarek, faxów i skanerów imitujących dźwięk werbli, „plastic toms” - zestawy wiaderek po farbach umieszczone na statywach ze złomowych konstrukcji i „PETardy” czyli butelkowe rzeźby – instrumenty złożone z kilkuset butelek PET.

Przez cały czas trwania imprezy serwis rozstawił na terenie festiwalu specjalne stanowiska, w których zbędą zbierane puste butelki PET. Każde 10 pustych plastikowych butelek wymieniał na wodę mineralną. Wszystkie zużyte butelki zostaną poddane recyklingowi i przetworzone na polarowy materiał, z którego powstaną ekośpiwory Allegro. Następnie śpiwory te zostaną zlicytowane na aukcjach, podczas najbliższego Finału Wielskiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Cała zebrana w ten sposób suma trafi na konto Fundacji WOŚP, z którą serwis współpracuje już od 10 lat.

Źródło: gazeta.pl, PAP

 

Ekoremonty w szkołach

Sezon wakacyjny sprzyja odświeżeniu oświatowych placówek. Oprócz nowej warstwy farby na ścianach szkoły coraz częściej decydują się na rozwiązania proekologiczne.

Jedyna w swoim rodzaju inwestycja czeka Gimnazjum nr 37 przy ul. Niskiej w Warszawie. Stare boisko przy szkole sprowokowało urzędników do tego, żeby wykonać tam próbne odwierty w poszukiwaniu źródeł z ciepłą wodą. Znaleziono je. - I zainwestujemy tam ponad 1 mln zł w pompy cieplne - mówi wiceburmistrz. - Nie zwróci się szybko, potrzeba na to dziesiątek lat, ale przepisy unijne każą nam sięgać do źródeł energii odnawialnej. Jeśli chodzi o pompy, to Śródmieście jest pierwszą dzielnicą, która coś takiego będzie miała.

Już wcześniej samorząd postanowił zamontować lampy solarne w Ośrodku Sportu i Rekreacji. Oszczędności na ciepłej wodzie, która jest nieustannie potrzebna na pływalni, sięgają 40-50 proc.

Źródło: Gazeta.pl

 

Lidzbarskie termy zagrożone

Budowa term w Lidzbarku Warmińskim stanęła pod znakiem zapytania. Z inwestycji wycofały się prywatni partnerzy.

Termy w Lidzbarku to jeden z najdroższych i priorytetowych projektów unijnych powiatu lidzbarskiego, ale też i województwa. W projekcie wartym 35 mln euro połowę wyłożyć miał prywatny inwestor, reszta miała pochodzić z dotacji unijnej. Prowadzone w maju rozmowy zakończyły się jednak fiaskiem. Firmy nie chciały ryzykować i zażądały, żeby samorząd zagwarantował spłatę ich kredytów. Na to władze nie chciał się zgodzić.

Zawód jest tym większy, że w 2008 roku projekt wygrał konkurs Ministerstwa Gospodarki "Dobre Praktyki Partnerstwa Publiczno-Prywatnego": - Niestety przedsiębiorcy się nie wykazali. Szkoda, że 50-procentowe dofinansowanie nie było dla nich wystarczającą zachętą - żałuje na łamach Gazety Wyborczej starosta lidzbarski Marek Chyl.

Teraz starostwo chce, żeby to samorządy miejski i powiatowy wystąpiły o dotację, ale przy okazji zamierzają "odchudzić" inwestycję. Zamiast budować za 35 mln euro, trzeba będzie się zmieścić w nieco ponad 20 mln. Zapomnieć trzeba m.in. o hotelu na 200 miejsc. -Zastanawiamy się, czy mogłoby tu zamiast hotelu powstać schronisko. W Lidzbarku jest przecież budowany duży hotel w podzamczu - wyjaśnia Marek Chyl.

Na razie projekt jest tylko w planach, bo nie wykonano nawet odwiertu do źródeł geotermalnych. Ekspertyzy zamawiane przez samorządy mówią, że może to być ok. 26-37 stopni Celsjusza. Tymczasem z programu ekoenergetycznego województwa (zakłada wykorzystanie odnawialnych źródeł energii) można się dowiedzieć, że np. w rejonie Ostródy to 48 stopni, Morąga 55, a Iławy ok. 76 stopni. Zarząd województwa mimo to wskazał właśnie na Lidzbark Warmiński.
Zamówiona przez powiat u firmy z Austrii ekspertyza wskazuje jako najlepszą lokalizację okolice Ornety, a nie Lidzbark, który w ogóle nie został w niej uwzględniony.

Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

 

Błękitna Flaga nad plażą

Świnoujście po raz piaty z rzędu będzie mogło wywiesić nad plażą i mariną Błękitną Flagę - wyróżnienie nadawane kąpieliskom, które spełniają najwyższe światowe standardy w kilku kategoriach, m.in. czystości wody i bezpieczeństwa.

Świnoujście jest jedynym miastem w Polsce, które może poszczycić się przyznaniem międzynarodowego znaku Błękitnej Flagi już od pięciu lat. Wyróżnienie przyznawane jest w dwóch kategoriach: kąpieliskom oraz marinom spełniającym najwyższe kryteria w zakresie jakości wody, zarządzania środowiskowego, bezpieczeństwa oraz prowadzonych działań edukacyjnych i informacyjnych. Błękitna Flaga przyznawana jest tylko na jeden sezon.

Na poziomie krajowym rekomendacji do przyznania Błękitnej Flagi udziela Jury Krajowe, złożone z przedstawicieli Ministerstwa Środowiska, Gospodarki, Polskiej Organizacji Turystycznej, Inspekcji Ochrony Środowiska, Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Polskiego Związku Żeglarskiego, Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, Polskiego Klubu Ekologicznego, Związku Miast i Gmin Morskich.

Ostateczną decyzję o przyznaniu Błękitnej Flagi podejmuje Jury Międzynarodowe, składające się z przedstawicieli Światowej Organizacji Turystycznej (WTO), Programu Ochrony Środowiska ONZ (UNEP), Międzynarodowej Rady Przemysłu Morskiego (ICOMIA), Międzynarodowej Federacji Ratownictwa Wodnego (ILS), Światowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN), Komisji ds. Środowiska Parlamentu Europejskiego (EU), Europejskiej Unii na Rzecz Ochrony Wybrzeży (EUCC) oraz Fundacji na rzecz Edukacji Ekologicznej (FEE).

Plaża ze znakiem Błękitnej Flagi nie może być zanieczyszczona ściekami przemysłowymi i komunalnymi, teren kąpieliska musi być utrzymywany w czystości, powinny być tam kosze na śmieci i pojemniki do selektywnej zbiórki surowców wtórnych. Warunkiem przyznania znaku są także toalety, w tym dla osób niepełnosprawnych.

Na plażę z Błękitną Flagą nie wolno wjeżdżać pojazdami, obozować i wprowadzać zwierząt. Kąpielisko musi być także strzeżone oraz wyposażone w środki pierwszej pomocy i źródło wody pitnej. W Zachodniopomorskiem flagi pojawią się także na plażach w Pobierowie, Pustkowie, Pogorzelicy, Trzęsaczu, Mrzeżynie, Kołobrzegu i Ustroniu Morskim oraz w marinie PTTK w Szczecinie.

Źródło: PAP

Więcej...

 

Miliony na ekoenergię

Do 8,5 mln zł planuje zainwestować w odnawialne źródła energii MEW SA. Obecnie szuka lokalizacji dla swoich inwestycji –czytamy na portalu cire.pl

- Prace MEW SA skupiają się obecnie na pozyskaniu odpowiednich lokalizacji na terenie całej Polski – mówi portalowi cire.pl Marcin Markiewicz, przewodniczący Rady Nadzorczej MEW. – W ciągu najbliższych kilku lat planujemy zakup kolejnych lokalizacji oraz budowę elektrowni wodnych o łącznej mocy 2,8 MW. Dzięki temu w 2013 roku zyski firmy sięgną 5 mln złotych.
Działalność MEW SA posiada wsparcie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który do roku 2012, tylko ze środków krajowych, zamierza przeznaczyć na OZE ponad 2,5 mld zł.
MEW SA jest spółką notowaną na NewConnect od 18 marca 2010 roku.

Źródło: CIRE.PL

 

Skup energii – zmiana taryf

Rząd szykuje zmiany w systemie zielonych certyfikatów. Taryfy mają być zróżnicowane, a firmy dostaną gwarancje stałej ceny – informuje „Rzeczpospolita”.

Zmiany miałyby wejść w życie prawdopodobnie od 2013 r. Zdaniem wiceminister gospodarki Joanny Strzelec-Łobodzińskiej duże elektrownie wodne powinny dostawać mniejsze wynagrodzenie za zieloną energię niż np. farmy wiatrowe czy elektrownie solarne. – Producenci zielonej energii dostaną gwarancję jej ceny na 20 lat w zależności od źródła.

Nowy system ma być podobny do tego, jaki obowiązuje w większości krajów unijnych, tzw. feed-in-tarif – czyli skupu energii zielonej po z góry ustalonej cenie. Cennik może być w tym przypadku bardzo szeroki: zależy nie tylko od rodzaju elektrowni, ale także jej mocy oraz czasu pracy. Ministerstwo Gospodarki pracuje też nad wspieraniem produkcji ciepła z odnawialnych źródeł. Prawdopodobnie wprowadzi obowiązek odbioru zielonego ciepła z elektrociepłowni i biogazowni.

Źródło: Rzeczpospolita

 

Chińsko-polski inkubator techniczny

Chcą go powołać polskie i chińskie parki technologiczne, by wspierać i ułatwiać polskim firmom rozpoczęcie i prowadzenie biznesu w Chinach.

3 czerwca ma nastąpić podpisanie listów intencyjnych o współpracy z trzema chińskimi parkami – informuje PAP prezes Parku Naukowo-Technologicznego Euro-Centrum w Katowicach Roman Trzaskalik, który kieruje też stowarzyszeniem skupiającym parki technologiczne i przemysłowe z całej Polski.

Według prezesa, w ślad za listem intencyjnym powinny pójść konkretne przedsięwzięcia. - Konkretem będzie powołanie pierwszego w Chinach polskiego inkubatora technologicznego, w którym polskie firmy będą mogły rozpoczynać działalność gospodarczą na preferencyjnych warunkach, zapewnionych przez stronę chińską - zapowiedział Trzaskalik.

W ocenie Trzaskalika, "w Chinach bez wsparcia politycznego nie jest możliwe zrobienie żadnego biznesu", stąd konieczność współpracy między biznesem, sferą nauki i sferą polityki.

Źródło: PAP

 

Przewodnik po polskiej geotermii

Ministerstwo Środowiska wychodzi naprzeciw nowemu trendowi w polskiej energetyce i działaniach ekologiczno-turystycznych – promuje geotermię. Właśnie udostępniło na swoim portalu przewodnik dla przedsiębiorców zainteresowanych inwestowaniem w przedsięwzięcia geotermalne.

Jak podaje portal cire.pl na stronie zalazły się informacje o obowiązujących uwarunkowaniach prawnych inwestowania w geotermię, ścieżki postępowania w celu uruchomienia i prowadzenia działalności gospodarczej związanej z geotermią. Strona prezentuje także możliwości uzyskania dofinansowania przedsięwzięć geotermalnych.

- Wspieranie rozwoju geotermii jako jednego z możliwych do wykorzystania źródeł energii odnawialnej znajduje się wśród priorytetowych zadań Ministra Środowiska. Budowa geologiczna Polski stwarza możliwości wykorzystywania wód geotermalnych – mówi dr Henryk Jacek Jezierski – Główny Geolog Kraju, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska.
W Polsce funkcjonuje 5 geotermalnych zakładów ciepłowniczych: Bańska Niżna, Mszczonów, Pyrzyce, Stargard Szczeciński, Uniejów.

Źródło: CIRE.PL

 

Ekologiczna hala sportowa

Stanęła przy Miejskim Zespole Szkół w Porębie. Budynek ogrzewany jest i klimatyzowany przy pomocy instalacji kolektorów słonecznych i pomp ciepła – informuje Dziennik Zachodni.

Nowoczesna hala sportowa mieści w sobie boiska do piłki ręcznej, siatkówki, koszykówki i tenisa. Posiada także przestronne zaplecze techniczne: szatnie, łazienki oraz salę do ćwiczeń dla osób niepełnosprawnych. Na widownię może zasiąść 260 osób istnieje jednak możliwość dostawienia trybun ruchomych. W sumie mecze oglądać będzie mogło 600 widzów.
- W nowej hali zastosowaliśmy gruntowy wymiennik ciepła i solary. Te instalacje będą wykorzystane do ogrzewania obiektu zimą, a latem do klimatyzowania sali. Dzięki temu ogrzewanie hali będzie tańsze o około czterdzieści procent - podkreśla w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim” Marek Śliwa, burmistrz Poręby.
Koszt całkowity tego przedsięwzięcia oszacowano wstępnie na 6,4 miliona złotych. 5,5 miliona złotych to kredyt, jaki zaciągnęła gmina a kolejne prawie dwa miliony władze miasta pozyskały z Totalizatora Sportowego.
- Całkowite koszty budowy wyniosły ostatecznie 5 milionów 650 tysięcy złotych. W związku z czym uzyskaliśmy 900 tysięcy złotych oszczędności, które przeznaczyliśmy właśnie na zakup gruntowego wymiennika ciepła - zaznacza Marek Śliwa.

Źródło: Dziennikzachodni.pl

 

Śląski Olsztyn liczy na gorące źródła

Prawdopodobnie w Biskupcach powstanie nowoczesny ośrodek wypoczynkowy oparty na ofercie gorących źródeł.

O wybudowanie takiej inwestycji zabiegają władze gminy Olsztyn (woj. śląskie). Powołana została już spółka Geotermia Olsztyn, która ma się zająć przygotowaniem pierwszego odwiertu badawczego. Po odnalezieniu ciepłych źródeł gmina chce się starać o pozyskanie inwestorów. Udokumentowane zasoby wód geotermalnych, o temperaturze 20-40 stopni Celsjusza znajdują pod Sokolimi Górami. Jednak geolodzy z krakowskiego oddziału PAN wskazują, iż największe złoża cieplej wody znajdują się w małym zalewie w okolicach Biskupic. - Naukowcy zapewniają, że około 500 metrów pod ziemią znajdują się naturalne zbiorniki wody, która nie jest na tyle gorąca, żeby ją wykorzystać do celów grzewczych, ale do kąpieli w basenie albo nawet w parku wodnym zupełnie wystarczy - mówi Dziennikowi Zachodniemu wójt Tomasz Kucharski.
Gmina ma już projekt odwiertu z Państwowego Instytutu Geologicznego i raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko. Czeka teraz na koncesję korzystania z wód termalnych z Ministerstwa Ochrony Środowiska. Odwierty mają się rozpocząć w tym roku.

Źródło: Dziennikzachodni.pl

 

Nałęczów szuka partnera

40 mln zł – tyle brakuje władzom gminy Nałęczów na wkład własny w budowę Term Nałęczowskich. Drugie tyle mogą pozyskać z Unii Europejskiej.

Termy Nałęczowskie to inwestycja szacowana na około 80 mln zł. By starać się o dofinansowanie z Unii Europejskiej miasto musi mieć 50% skald wlasny. Nie ma, więc poszukuje partnera inwestycji. W ubiegłym tygodniu minął termin składania wniosków o udzielenie koncesji na projektowanie, budowę i zarządzanie Parkiem Wodnym Termy Nałęczowskie Euro Spa 2012. Jeden przygotowała firma z Wrocławia, drugi złożyło konsorcjum przedsiębiorstw z Warszawy i Niemiec. Trwa sprawdzanie dokumentacji.

Początkowo koncepcja budowy parku wodnego zakładała wykorzystanie wód termalnych. Jednak po wykonaniu badań geologicznych okazało się, że na głębokości ponad 1500 m jest woda, która ma 30 stopni C i duży stopień zasolenia. Wymagałoby to trzydziestokrotnego rozcieńczania wody termalnej wodą z wodociągu miejskiego. Dlatego z uwagi na nieekonomiczność władze zrezygnowano z tego projektu. Autorzy pomysły na Termy Nałęczowskie zakładają też – oprócz klasycznych propozycji aquparku – zbudowanie strefę związaną z fitnessem oraz sportem i rekreacją wokół obiektu. Zaplanowano tu m.in. boiska do piłki plażowej i park linowy z wykorzystaniem naturalnych wąwozów położonych w pobliżu.

Jeśli gmina wybierze koncesjonariusza, projekt inwestycji ma być przygotowany do końca sierpnia tego roku.

Źródło: energia.org.pl

 

Zielona energia utrzyma spółkę z Częstochowy

Spółka energetyczna Elsen rozpoczęła blisko 10-milionową inwestycję w częstochowską elektrownię.

Elsen, należący do państwowej spółki Operator ARP planuje w tym roku inwestycję, dzięki której możliwe będzie uzyskiwanie zielonej energii z biomasy pochodzenia rolniczego. Pochłonie ona blisko 10 mln zł.

- Podpisaliśmy umowę z wykonawcą i zakończenie prac przewidujemy na koniec roku. - mówi Gazecie Wyborczej w Częstochowie Dariusz Żółtowski, prezes Elsenu. - Będziemy pracować ze średnią mocą 7 megawatów. Roczne zapotrzebowanie na biomasę wyniesie 50 tys. ton. Liczymy, że inwestycja zwróci się nam w ciągu dwóch, trzech lat.

Inwestycja jest potrzebna spółce, bo w kwietniu kończy się umowa z Fortum. Fińska firma nie będzie potrzebowała już ciepła od Elsenu, bo buduje w Częstochowie nową elektrociepłownię za 130 mln euro. Fortum było dotychczas jednym z największych odbiorców ciepła Elsenu. Gdyby nie inwestycja w zieloną elektrownię, byt spółki mógłby stanąć pod znakiem zapytania. Przed kilku laty spółka Operator ARP planowała sprzedaż Elsenu. Trzy przetargi nie przyniosły jednak rozstrzygnięcia. Obecnie właściciel nie ma planów sprzedaży spółki. Tłumaczy, że dobrze prosperujący Elsen daje gwarancję, że w przyszłości zostanie sprzedana korzystniej.

Źródło: Wyborcza.pl

 

Mało kasy na zieloną

Tylko 195 mln zł Ministerstwo Gospodarki przeznaczyło na unijne dotacje na odnawialne źródła energii. W poprzednim roku miało ich ponad 700 mln.

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna resort gospodarki ogłosił konkurs na wsparcie inwestycji w zieloną energetykę w kwocie 195 mln zł.

- To nie wystarczy nawet na wybudowanie jednej średniej wielkości farmy wiatrowej – powiedział dziennikowi przedstawiciel firmy z branży energetycznej.

Ministerstwo Gospodarki tłumaczy, że musiało ograniczyć budżet konkursu, bo skończyły mu się pieniądze. Byłoby ich więcej, gdyby nie olbrzymie zainteresowanie konkursem w roku ubiegłym. Przedsiębiorcy którzy złożyli wnioski na kwotę ponad trzy razy większa niż planowana kwota złożyli odwołania od odrzuconych wniosków. Tym samym MG musiało zabezpieczyć pieniądze na ewentualną rezerwę dla odwołań. Przedstawiciele MG podkreślają, że po rozstrzygnięciu odwołań możliwe będzie zwiększenie budżetu konkursu. W tym momencie nie wiadomo jednak, kiedy to nastąpi i na ile dodatkowych środków mogą liczyć firmy. Nabór wniosków w tegorocznej edycji zaczyna się 17 maja.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

 

Termy Cieplickie coraz bliżej

Po 10 latach oczekiwania mieszkańcy Jeleniej Góry doczekają się wreszcie basenów termalnych dostępnych dla każdego. Miasto podpisało umowę partnerską i za chwilę rozpisze także przetargi na budowę obiektu.

Termy w Cieplicach będą miały prawie 6 tys. mkw., z czego baseny zajmą ponad 1,1 tys. mkw. Znajda się tam m.in: dzika rzeka, gejzery, grota i parasol wodny oraz 4 zjeżdżalnie. W obiekcie zaprojektowano również zespół odnowy biologicznej z m.in. sauną, łaźnia parową, grotą śnieżną.

Samorząd Jeleniej Góry podpisał z Polską Organizacją Turystyczną umowę na dofinansowanie tej inwestycji. Koszt całkowity projektu oszacowano na 55 mln zł, z czego 18 mln ma pochodzić z unijnego programu Innowacyjna Gospodarka.

Gmina ma już pozwolenie na budowę. Według prezydenta Marka Obrębalskiego, ma się ona zacząć w drugim kwartale roku. Prace planowane są dwa lata. Na wkład własny miasta potrzeba ok. 37 mln zł. W budżecie Jeleniej Góry nie zarezerwowano na to pieniędzy, miasto będzie musiało zaciągnąć kredyt.

Ze źródeł termalnych pod Cieplicami obecnie korzysta jedynie państwowa spółka Uzdrowisko Cieplice. Wykorzystuje jedynie około 10 procent możliwego wydobycia wody.

Źródło: Energia.org.pl

 

Ustawa zabiera gminną kasę na ekologię

Jak informuje Polska Gazeta Krakowska nowe zapisy ustawy o ochronie środowiska likwidują gminne fundusze ochrony środowiska. To dla niektórych samorządów duży problem ekologiczny.

Do tej pory dofinansowania do np. ekologicznego ogrzewania w gospodarstwach, samorządy finansowały właśnie z gminnego funduszu ochrony środowiska.
- Teraz to będzie niemożliwe, a u nas setki tysięcy szły na tego typu dopłaty – mówi Gazecie Krakowskiej Andrzej Fryźlewicz, naczelnik wydziału ochrony środowiska w zakopiańskim magistracie.
Mieszkańcy Zakopanego bowiem, które od lat boryka się z zanieczyszczonym powietrzem, rezygnując z opalania domu węglem na rzecz czystego ciepła, otrzymywali z gminy dofinansowanie. - W ten sposób mogliśmy ludzi zachęcić, a tak mamy problem - podkreśla naczelnik.
Wedle nowego zapisu ustawy środki z kar i opłat za korzystanie ze środowiska będą trafiały teraz wprost do budżetu, skąd gmina nie może wypłacać dofinansowania pożyczek na zmianę systemu grzewczego osobom fizycznym.

Źródło: cire.pl

 

Złoty Certyfikat LEED Gold

Pierwszy w Polsce Złoty Certyfikat LEED Gold otrzymał "Zielony Oddział" Deutsche Bank PBC w Warszawie.

Certyfikat LEED przyznawany jest przez U.S. Green Building Council. Otrzymują go tylko te budynki, które są całkowicie przyjazne środowisku. Do tej pory w Europie zostało przyznanych ich tylko dwadzieścia. W Polsce to pierwszy złoty, a drugi w ogóle certyfikat LEED. Wcześniej został przyznany Srebrny Certyfikat w kategorii New Construction dla budynku produkcyjno-biurowego w Rzeszowie. Na całym świecie przyznano ich już 10 tysięcy.
Certyfikat LEED potwierdza zastosowanie w procesie budowy, jak i w bieżącym funkcjonowaniu tzw. zielonych rozwiązań, czyli sposobów na obniżenie m.in. zużycia energii podczas budowy czy wykorzystanie technologii gwarantującej niższą emisję CO2. "Zielone budynki" są także zdrowsze dla ich użytkowników. Z badań Unii Europejskiej wynika, że w firmach działających w ekologicznych budynkach liczba zwolnień lekarskich spada aż o 35-55%.

Źródło: PAP

 

Dobrze o Śląsku

Z inicjatywy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach i pod patronatem redakcji Polska Dziennik Zachodni 29 stycznia zainicjowana została w Katowicach Śląska Akademia Ekologiczna.

Organizatorzy Akademii chcą poprzez inicjowanie publicznych dyskusji, organizowanie działań społecznych i prawnych wpływać na zmianę postaw i poprawę jakości życia w regionie. Tworząc ten społeczny ruch zrzeszający ludzi nauki, sztuki, świata biznesu, mediów i życia publicznego jego inicjatorzy zamierzają skutecznie zmieniać wizerunek województwa śląskiego, kojarzonego wciąż ze zdewastowaną ekologicznie częścią Polski.

Tworzenie Śląskiej Akademii Ekologicznej zainicjowali: prof. Krystyna Doktorowicz – dziekan WRiTV UŚl, Gabriela Lenartowicz – prezes WFOŚiGW, Elżbieta Kazibut-Twórz – red. naczelna Polski Dziennika Zachodniego, publicysta Michał Smolorz, Marek Czyż z TVS, Maciej Bakes z Radia Katowice, dziennikarki ekologiczne – Jolanta Matiakowska i Beata Netz. Swój udział w tworzeniu Akademii zadeklarowali też: wicemarszałek Senatu-Krystyna Bochenek, eurodeputowany – dr Jan Olbrycht, socjologowie: prof. Marek Szczepański, dr Krzysztof Łęcki, ks. Prałat Stanisław Puchała i redaktor naczelny Faktów TVN – Kamil Durczok.

Gabriela Lenartowicz i Elżbieta Kazibut-Twórz zadeklarowały, że do prac Akademii zapraszani będą wszyscy zainteresowani, a o jej pracach na bieżąco informować będzie Dziennik Zachodni. Podczas publicznych debat będzie także okazja do formułowania wspólnych stanowisk i wspierania regionalnych ekologicznych inicjatyw.

- Chcemy by dzięki Akademii wszyscy jej uczestnicy mogli korzystać z porad i podpowiedzi ekspertów, w tym prawników, bo wydaje się, że często brakuje nam wiedzy o tym jak możemy korzystać z naszego prawa do informacji i współdecydowania o środowisku w którym żyjemy – powiedziała „DZ” Gabriela Lenartowicz.

Źródło: Dziennik zachodni

 

Ministrowie i samochody elektryczne

Auta o napędzie elektrycznym były głównym tematem rozmów na nieformalnym posiedzeniu Rady UE ds. Konkurencyjności w San Sebastian.

Ministrowie odpowiedzialni za sprawy rynku wewnętrznego i przemysłu podczas nieformalnego posiedzenia Rady UE ds. Konkurencyjności w San Sebastian rozmawiali o rozwoju i produkcji samochodów o napędzie elektrycznym w Europie. Polskę reprezentował wiceminister gospodarki Marcin Korolec.

Produkcja ekologicznych aut, to jeden z z priorytetów Prezydencji hiszpańskiej. Obecni na spotkaniu ministrowie uznali za konieczne opracowanie spójnej strategii Komisji Europejskiej w tym zakresie. Stwierdzili, iż rozwój tej gałęzi przemysłu europejskiego to wielka szansa na rozwój gospodarki Starego Kontynentu.

W posiedzeniu wzięli udział także przedstawiciele przemysłu motoryzacyjnego, którzy zaprezentowali swoje doświadczenia w produkcji samochodów ekologicznych, bariery i możliwości rozwoju tego segmentu rynku.

Źródło: energia.org; cire.pl

 

Allegrowicze wspierają ekologię

Prawie 300 tys. zł zebrał serwis Allegro w ramach akcji „Ekologiczne kupowanie”. Fundusze zostaną przekazane na proekologiczne inicjatywy prowadzone w Polsce.

Od 1 września do końca grudnia 2009 r. Allegro przeznaczał 1 grosz od każdej przeprowadzonej transakcji na rzecz proekologicznej Fundacji All For Planet. Dzięki dużej liczbie aukcji w okresie przed i po świątecznym udało się zebrać ok. 300 tys. zl. Fundacja All For Planet, której właścicielem jest serwis Allegro przeznaczy je na wspieranie i promowanie proekologicznych akcji. Fundacja ma już na swoim koncie kilka udanych inicjatyw, m.in.: edukacyjną akcję „Zielone podwórka” przeprowadzoną w 2009 r., w wyniku której trzy polskie zapomniane podwórka odzyskały świetność. Dzięki fundacji powstał także Poznański Węzeł Rowerowy oraz nowe szlaki rowerowe Wielkopolski.

Działalność All For Planet jest jednym z elementów prowadzenia przez Grupę Allegro polityki CSR – czyli społecznej odpowiedzialności biznesu. Zgodnie z hasłem „Zmieniamy rzeczy na lepsze” fundacja buduje wśród użytkowników serwisu świadomość ekologiczną i propaguje działania przyjazne środowisku.

Źródło: gazeta.pl

 

Energia znad morza

Dziewięć europejskich państw położonych nad Morzem Północnym planuje warte 30 mld euro inwestycje w morskie elektrownie wiatrowe i sieci energetyczne – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.

Nowoczesna sieć połączyć ma elektrownie wiatrowe na Morzu Północnym i umożliwić przesyłanie "zielonej" energii do różnych części Europy, wyrównując wahania wynikające ze zmian pogody. W inicjatywie uczestniczą: Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Belgia, Norwegia, Dania, Holandia, Irlandia i Luksemburg. W styczniu odbędzie się pierwsze spotkanie grup roboczych. Jesienią rządy dziewięciu krajów uzgodnić mają harmonogram realizacji inwestycji, która miałaby powstać w ciągu dziesięciu lat.

Większą część kosztów mają ponieść przedsiębiorstwa - i dlatego w negocjacjach uczestniczyć będą przedstawiciele czołowych europejskich firm energetycznych i operatorów sieci przesyłowych. Koncerny energetyczne budują bądź planują budowę u wybrzeży Europy elektrowni wiatrowych o mocy 100 tys. megawatów, co odpowiada 10 proc. europejskiego zapotrzebowania na energię elektryczną.

Źródło: PAP

 

Google na rynku energii

Internetowy gigant chce wejść na rynek energetyczny. Złożył w USA wniosek przyznanie koncesji na obrót energią elektryczną - informuje Gazeta Wyborcza.

Wniosek do Federalnej Komisji ds. Energii (FERC) złożyła Google Energy LLC, spółka zależna koncernu. Jej rzecznicy tłumaczą, że jako pośrednik elektryczności będzie mogła sprawniej zarządzać dostawami energii dla własnych obiektów, odsprzedawać innym nadwyżki, łatwiejszy będzie też miała dostęp do odnawialnych źródeł energii. 

Koncesje, o jakie ubiega się Google, ma dziś w USA ponad półtora tysiąca firm - w większości to zakłady komunalne lub firmy energetyczne. Do wyjątków należą duże koncerny przemysłowe, takie jak Kohler, Alcoa czy Safeway, które zarządzają własną siecią sklepów lub fabryk. W tym gronie firm z branży IT dotąd nie było.

Jak podaje Gazeta - według internetowego serwisu Data Center Knowledge właściciel najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki ma kilkaset tysięcy serwerów ulokowanych w przynajmniej 24 centrach. Zapotrzebowanie Google na energię elektryczną można szacować na tyle, ile byłyby w stanie wyprodukować dwie duże tradycyjne elektrownie.

Duże firmy IT - jak Microsoft, Yahoo czy właśnie Google - wcześniej zatrudniały specjalne zespoły do wyszukiwania miejsc, w których ceny energii elektrycznej są najniższe, by właśnie tam lokować serwerownie. Google w swojej siedzibie w Mountain View zainstalowało nawet kolektory słoneczne o mocy 1,6 megawata. A od 2007 r. finansuje badania nad rozwojem energii słonecznej, wiatrowej i geotermalnej.

Źródło: Gazeta.pl

 

Biznes w ogrodzie

Pierwszy w Polsce ekologiczny park biznesowy powstanie w okolicachwarszawskiego Okęcia. Siedem budynków zajmie mniej niż połowę wykupionego gruntu, resztą porosną drzewa i kwiaty.

W tak zielonych okolicznościach przyrody staną biurowce, hotel i sklepy. Zajmą tylko 40 proc. sześciohektarowej działki. Na pozostałej części pracownia JSK Architekci - autorzy całości projektu - zaprojektowali tzw. tereny zielone. Kompleks o nazwie Business Garden zostanie zbudowany u zbiegu ul. Żwirki i Wigury, 1 Sierpnia i Iłżyckiej. Budowa biurowców, hotelu i sklepów rozpocznie się w kwietniu br. Na pierwszy ogień pójdzie budynek hotelowo-konferencyjny o powierzchni 14 tys. mkw i budynek biurowy o powierzchni przekraczającej 17 tys. mkw. Oba mają być gotowe pod koniec 2011 roku.

– Obiekt będzie pierwszym w Polsce „zielonym” parkiem biznesowym, spełniającym wszystkie istotne kryteria ekologiczne. Firma SwedeCenter zamierza się ubiegać o specjalny certyfikat LEED, który potwierdzi status ekologiczny obiektu – informuje w „Rzeczpospolitej” Łukasz Wyszyński z firmy Cushman & Wakefield, która jest wyłącznym agentem odpowiedzialnym za komercjalizację kompleksu. – Budynki mające certyfikat LEED muszą spełniać wymogi dotyczące m.in. odpowiedniej lokalizacji, innowacyjności projektowej, zastosowanych materiałów, zarządzania wodą i energią oraz gospodarowania odpadami.

Źródło: Rzeczpospolita

 

Albert II świeci ekoprzykładem

Do tego zmierzają działania admiracji pałacu królewskiego Belvedere pod Brukselą. Zamierzenia są szczytne –w przyszłości pałac m być całkowicie samowystarczalny energetycznie i emitować jak najmniej CO2.

Założenia te ujawnił w dziennik "La Libre Belgique" podkreślając, że pomysły administracji spotkały się z życzliwym poparciem Alberta II, który jest wielkim orędownikiem ochrony środowiska.

Plan zakłada energooszczędne i alternatywne oświetlenie i ogrzanie pałacu oraz znajdujących się obok zabytkowych szklarni królewskich z bogatą kolekcją tropikalnych roślin, a także oświetlenie ulic i zabytków w okolicy królewskiego kompleksu.

Mają to ułatwić baterie słoneczne, systemy pomp ciepła, a nawet wykorzystanie energii drewna, w które obfitują królewskie lasy w Ardenach.

Pałac królewski już od lat stara się być bardziej przyjazny środowisku: urzędnicy jeżdżą do pracy tramwajem albo na rowerze, zachęca się ich do wyłączania nieużywanych komputerów, odcina ogrzewanie w zamkniętych salach. W zeszłym roku zużycie energii w pałacu udało się ograniczyć o 38 proc. zaś w szklarniach - o 21 proc.

Źródło: PAP, gazeta.pl

 

Tanio, ekologicznie i ze słomy

Pierwsza w Europie linia do produkcji energii cieplnej ze słomy montowana jest w Świdnicy. Tamtejszy Miejski Zakład Energetyki Cieplnej zapowiada, że uruchomi ją jeszcze w tym sezonie grzewczym.

Miejski Zakład Energetyki Cieplnej w Świdnicy, który dostarcza ciepło do połowy mieszkań w mieście zainwestował w nowatorską technologie autorstwa rodzimych, świdnickich inżynierów pracujących w zakładzie. Koncepcja linii do produkcji energii wykorzystująca zgazowanie słomy przygotowywana była przez dwa lata.

Drogi węgiel zastąpimy tańszą słomą z rzepaku i pszenicy oraz zrębkami drewnianymi i odpadami drzewnymi - tłumaczy Ryszard Sobański, prezes MZEC w Świdnicy.- Zgazowanie biomasy to coraz powszechniejsza technologia uzyskiwania gazu, który można wykorzystać do produkcji energii cieplnej. Ale w takim kształcie, jak w Świdnicy, nie była ona jeszcze stosowana - mówi Sobański.

Koszt inwestycji to blisko 7 mln złotych. MZEC pozyskał pieniądze m.in. dzięki dotacji z Fundacji "EkoFundusz" (3,6 mln zł) oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska (840 tys. zł.) Pozostałą część - 2,5 mln zł - MZEC przeznaczy z własnego budżetu.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

Europejskie zielone miasta – skandynawskie

Pierwsze miejsca w rankingu ekologicznych miast sporządzonym na podstawie badań "European Green City Index" zajęły Kopenhaga, Sztokholm i Oslo. Warszawa w ogólnym zestawieniu znalzła się poza pierwszą 10-tka – informuje portal wnp.pl.

Ranking na zlecenie firmy „Siemens” opracował Economist Intelligence Unit (EIU), oddział brytyjskiego magazynu "The Economist”. Opisał 30 dużych europejskich miast pod względem m.in.: emisji CO2, energii, budynków, transportu, wody, jakości powietrza, wykorzystania odpadów i gruntów oraz zarządzania środowiskiem. Warszawa znalazła się na 16 miejscu.

Liderami zostały miasta skandynawskie, tuż za nimi Wiedeń, Amsterdam i Zurych. W pierwszej dziesiątce uplasowały się także Helsinki Berlin, Bruksela i Paryż. Miejsca tuż przed Warszawą zajęły Wilno (13.), Rzym (14.) i Ryga (15.). Bezpośrednio za stolicą Polski znalazły się Budapeszt i Lizbona. Ostatnie miejsce w rankingu przypadło dla Kijowa.

Najmniej CO2 do otoczenia emituje Oslo, tylko 2,5 ton na mieszkańca rocznie, w przypadku kiedy średnia w UE wynosi 8,5 tony. W Oslo również zużywa się najmniej energii w przeliczeniu na mieszkańca. Najczystsze powietrze jest w Wilnie, najbardziej oszczędne budynki stoją w Berlinie, najlepsza woda i najwyższa stopa recyklingu jest w Amsterdamie, a najbardziej ekologicznym transportem publicznym jeżdżą mieszkańcy Sztokholmu.

Warszawie udało się zakwalifikować do pierwszej 10-tki jedynie w kategorii wsparcia na ochronę środowiska. Zajęła tam piąte miejsce, a liderem okazały się ex aequo Bruksela, Kopenhaga, Sztokholm oraz Helsinki.

Źródło: wnp.pl

 

Prabuty na źródłach stoją

Naukowcy potwierdzili obecność wód geotermalnych w bliskim sąsiedztwie Prabut. Władze szacują opłacalność inwestycji.

Jak podaje Polska Dziennik Bałtycki, z opracowania Państwowego Instytutu Geologicznego wynika, że największe pokłady wód geotermalnych o temperaturze 40 st. C. znajdują się na głębokości 1,5-1,6 tys. metrów, niecałe 2 km od pierwszych zabudowań Prabut. Naukowcy przypuszczają, że złoża znajdują się pod znaczną częścią powierzchni miasta.

- Chcemy sprawdzić ekonomiczną opłacalność inwestycji. Jeżeli wykorzystanie złóż okaże się opłacalne, to stworzymy ofertę inwestycyjną - powiedział Polsce Dziennikowi Bałtyckiemu Bogdan Pawłowski, burmistrz Prabut.

Jak przypomina Polska Dziennik Bałtycki, złoża zostały odkryte w latach 70. ubiegłego wieku, podczas poszukiwań ropy naftowej i gazu ziemnego.

Źrodło: Polska Dziennik Bałtycki

 

Ekologiczna Oaza

W otoczeniu lasu, ogrzewane energią słoneczną i ziemi domy jednorodzinne w Małocicach można kupić za niemałą sumę 1 mln złotych.

Oaza Kampinos, bo tak nazywa się to niewielkie osiedle domów, będzie oddane do uzytku w 2011r.  Na poczatek powstanie 7 typów domów o powierzchniach od 196,9 do 231,7 mkw. na częściowo zalesionych działkach.

Domy będą wyposażone w drewniane okna i parapety wewnętrzne, rolety zabezpieczające przed włamaniem oraz drzwi wejściowe wyposażone w systemy antywłamaniowe. Brama garażu oraz brama wjazdowa będą sterowane automatycznie. Wszystkie budynki wykorzystywać będą niekonwencjonalne źródła energii.

– Budynki w Oazie Kampinos zostaną wyposażone w kolektory słoneczne, które będą czerpać energię bezpośrednio ze środowiska, a ich praca nie spowoduje degradacji otoczenia - mówi Dziennikowi Sebastian Vetter, członek zarządu UBM. - Latem w domu jednorodzinnym prawie całe zapotrzebowanie na ciepłą wodę może być pokryte za pomocą energii słoneczne.Niektóre budynki mogą być też zasilane energią cieplną pochodzącą z pomp ciepła.

Na terenie Oazy Kampinos znajdować się będą także korty tenisowe, fitness club, portiernia, budynek komercyjny, place zabaw oraz przedszkole. Domy w Małocicach deweloper sprzedaje w cenach od 1,2 do 1,7 mln zł.

Źródło: Dziennik.pl

 

Coca-Cola ekologiczna w Polsce

Koncern wybuduje w swoim zakładzie w Radzyminie nowoczesny system elektrociepłowniczy. Całość inwestycji w 12 krajach będzie kosztować za ok. 225 mln euro.

Blok trigeneracyjny, który powstanie przy zakładzie Coca-Cola HBC Polska w Radzyminie, wytwarza energię elektryczną, ciepło oraz niezbędną do przechowywania napoi wodę lodową. Podobnych systemów, które zbuduje i sfinansuje firma ContourGlobal, będzie w grupie Coca–Cola Hellenic w sumie 15. Ani Coca-Cola, ani ContourGlobal nie zdradzają, ile będzie kosztowała instalacja w Polsce. Łącznie budowa bloków pochłonie ok. 225 mln euro (przy aktualnym kursie jest to niemal 930 mln zł).

System w Radzyminie, dzięki któremu Coca-Cola zmniejszy o 40 proc. roczną emisję CO2, ma zacząć działać latem 2010 r. Pozwoli on także na ponadczterokrotne zmniejszenie sumy emisji gazów cieplarnianych powstających podczas produkcji.

Producent coca-coli nie jest jedyną firmą spożywczą, która w ostatnim czasie zdecydowała się na projekt ekologiczny. Wiosną 2009 r. producent mrożonek Frosta uruchomił w swoim bydgoskim zakładzie instalację przetwarzającą promieniowanie słoneczne na energię elektryczną. Inwestycja kosztowała 400 tys. euro (ok. 1,65 mln zł). W 70 proc. sfinansowała ją Unia Europejska.

Źródło:Rp.pl

 

Ćwierć miliona dla agencji

W Poznaniu powstała trzecia w Polsce instytucja skupiająca tematykę i działania dotyczące energetyki odnawialnej. Wielkopolska Agencja Zarządzania Energią oficjalnie startuje z początkiem grudnia.

Na jej działanie województwo dostało z Unii Europejskiej ćwierć miliona euro. Do agencji będą się mogły zgłaszać samorządy. WAZE ma im pomagać w opracowywaniu wniosków unijnych. W każdej gminie i w każdym powiecie ma się też znaleźć miejscowy lider, doradca, ekspert w dziedzinie energii.

Z pomocy WAZE będą mogły skorzystać również osoby prywatne czy np. wspólnota mieszkaniowa, która na dachu budynku chce zainstalować kolektor słoneczny. Eksperci z agencji doradzą, czy taka inwestycja się opłaci, powiedzą, z jakich źródeł pozyskać środki na jej sfinansowanie i określą jakie parametry musi mieć urządzenie.

Głównym kierunkiem działania Wielkopolskiej Agencji Zarządzania Energią będzie rozwój energii odnawialnej.

- W woj. wielkopolskim stawiamy przede wszystkim na biomasę i energię wiatrową. Biogazownie to olbrzymi dostawca energii, dlatego chcemy, aby takie obiekty powstały w każdej wielkopolskiej gminie. Agencja ma ustalić, w jakich miejscach w pierwszej kolejności zlokalizować biogazownie - wyjaśnia Marek Beer, zastępca dyrektora departamentu rolnictwa i rozwoju wsi Urzędu Marszałkowskiego. Dodaje, że kolejnym cennym źródłem energii jest w Wielkopolsce wiatr. Przez jego środek przechodzi druga strefa wietrzności. Podobne warunki ma jedynie Pomorze.

WAZE ma funkcjonować co najmniej przez osiem lat. Kolejnym krokiem po podpisaniu aktu notarialnego z deklarowanymi powiatami będzie wybranie rady nadzorczej, w której znajdą się przedstawiciele gmin i powiatów, pracownik Urzędu Marszałkowskiego oraz przedstawiciele branżowych przedsiębiorstw. W Polsce istnieją jedynie dwie podobne instytucje - Podkarpacka Agencja Energetyczna, a wiosną tego roku powstała druga - w województwie mazowieckim.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

 

Nowa linia przesyłowa do Niemiec

PSE Operator ze szwedzkim Vattenfallem chce wybudować nową linię między Polską i Niemcami.

Niemiecki operator systemu przesyłowego Vattenfall Europe Transmission (VET) i PSE Operator podpisali w Brukseli list intencyjny w tej sprawie.

Linia połączy Poznań z Berlinem. Umożliwi przesyłanie ok. 5 – 6 terawatogodzin energii rocznie, a zatem w przypadku importu do Polski zapewni ok. 5 proc. zapotrzebowania.

Wiceprezes PSE Operator Jerzy Andruszkiewicz zapewnia, że nowa linia poprawi bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej do aglomeracji poznańskiej.

Władysław Mielczarski, który w imieniu Unii Europejskiej koordynuje budowę mostu energetycznego Polska – Litwa, przekonuje, że nowa linia do Niemiec ma bardzo duże znaczenie.

– Pozwoli wzmocnić nasze połączenie z siecią europejską, zwłaszcza że dwie istniejące linie do Niemiec mają ograniczone możliwości i praktycznie nie pozwalają na wymianę handlową – mówi Mielczarski.

Połączenie, którego inicjatorami są rządy Polski i Niemiec, ma poparcie Komisji Europejskiej. Inwestorzy liczą więc na możliwość pozyskania funduszy unijnych.

Źródło: Rzeczpospolita

 

Dofinansują pompy

Od 4 do 5 tys. zł mogą otrzymać mieszkańcy gm. Kleszczów (woj. łódzkie), jeśli zainwestują w swoich domach ekologiczne źródła ciepła: kolektory słoneczne albo pompy ciepła.

Radni gminy podjęli uchwałę, wedle której dofinansowanie będzie pochodziło z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kleszczowie.

Mieszkańcy, którzy zainwestują w montaż kolektorów słonecznych lub pompy ciepła, składają w Urzędzie Gminy wniosek o udzielenie dofinansowania oraz dokumenty dotyczące inwestycji i potwierdzające własność budynku, w którym dokonano instalacji.

Po sprawdzeniu inwestycji przez Komisję Oceny Wniosków podpisywana jest umowa pomiędzy inwestorem a Gminą Kleszczów. Przekazanie dotacji następuje w ciągu dwóch miesięcy od daty złożenia kompletnego wniosku.

Program dofinansowania ekologicznych źródeł energii w gminie Kleszczów został uruchomiony na początku września i będzie realizowany do 2015 roku.

Źródło: kleszczow.pl

 

Pompy ciepła ogrzewają zabytkowe opactwo

Pamiętający XIII wiek pocysterski zespół klasztorno-pałacowy w Rudach po dziesięciu latach remontu jest otwarty dla zwiedzających. Zarządcy kompleksem zainwestowali w ekologiczny system ogrzewania zabytku.

Najstarsza ściana opactwa w Rudach ma ponad siedem wieków. Zbudowana jest z ręcznie lepionych cegieł, na których widać jeszcze odciski palców dawnych murarzy. Gliwicka przejęła ogromny kompleks dziesięć lat temu. Ksiądz Jan Rosiek, który przyjechał tu wtedy kierować renowacją zabytku, zastał widok przerażający - Zabudowania były zniszczone w dwóch trzecich. Wielu spisało już je na straty. Mówili, że zastanie mnie tu emerytura, a tej ruiny i tak nie uda się wrócić do życia - wspomina ksiądz Rosiek.

Zabytek udało się uratować dzięki pracy ludzi i pieniądzom z Unii Europejskiej. Pierwszy etap, obejmujący wzmocnienie konstrukcji, remont elewacji i wymianę dachów kosztował ponad 13 mln zł, z czego prawie 10 mln zł dała Unia. Resztę dołożyła kuria i nasze Ministerstwo Kultury. Potem trzeba było znaleźć jeszcze ponad 7 mln zł na wyposażenie opactwa w ekologiczny i ekonomiczny system ogrzewania za pomocą pomp ciepła i kolejne 7,5 mln zł na remont pozostałych elewacji, dziedzińca i wirydarza. Ten etap prac ma się zakończyć za rok.

- Wnętrze jest już gotowe, postanowiliśmy zacząć je wykorzystywać. Nie zamierzamy tworzyć tu muzeum, chcemy żeby to miejsce żyło cały czas i służyło ludziom - mówi ks. Gerard Kusz, biskup pomocniczy diecezji gliwickiej.

Działalność "Starego opactwa" zostanie uroczyście zainaugurowana 10 października. Obiekt ma służyć przede wszystkim jako ośrodek formacyjno-edukacyjny i konferencyjny.

- W wirydarzu urządzimy ogród biblijny, pełen rozmaitych roślin o religijnej symbolice. To miejsce świetnie nadaje się nie tylko na modlitwę, ale też na przeprowadzenie lekcji biologii. Jeśli ktoś zechce, może skorzystać z naszej biblioteki, namiastki tej, którą szczycili się niegdyś cystersi. - mówi ks. Rosiek.

Źródło:gazeta.pl

 

Geotermia w Poddębicach

Odwiert badawczy w Poddębicach o głębokości ponad 2 tys. metrów pozwoli zbadać, czy znajdująca się w głębi ziemi woda jest dostatecznie ciepła, by ogrzewać lokalne budynki użyteczności publicznej.

Według założeń odwiert ma wykazać, czy możliwa będzie eksploatacja złoża przy planowanej wydajności strumienia wody w wysokości ok. 180 m3/h, przy temperaturze złożowej ok. 57- 62 stopni Celsjusza.

Jeśli zakładany efekt zostanie potwierdzony to gorąca woda zostanie wykorzystana do ogrzewania: Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej, Liceum Ogólnokształcącgo, Gimnazjum, Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych, Pałacu w Poddębicach Nowego Aquapark w Poddębicach.

Planuje się także, że woda termalna po wykorzystaniu do ww. celów zostanie wykorzystana do podgrzewania boiska sportowego. A dodatkowo mogłaby również ogrzewać planowane obecnie osiedle.

Wody termalne planowane są również do wykorzystywania w obiektach szpitalnych Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej do potrzeb leczniczo- balneologicznych. Przewiduje się wykorzystanie wód do ogrzewania basenów kąpielowych wypełnionych wodą słodką oraz do bezpośredniego napełniania wydzielonych basenów przewidzianych do rekreacyjnych oraz rehabilitacyjnych kąpieli mineralnych.

Współpraca Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z przyszłymi beneficjentami z zakresu inwestycji geotermalnych z wchodzi w nowy etap. Umożliwia to Rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie szczegółowych warunków udzielania pomocy publicznej na przedsięwzięcia związane z poszukiwaniem i rozpoznawaniem złóż wód termalnych.

Rozporządzenie to weszło w życie 23 czerwca, tworząc nowe warunki dofinansowania przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przedsięwzięć związanych z poszukiwaniem i rozpoznawaniem złóż wód termalnych, w wysokości nieprzekraczającej 50 proc. kosztów. Geotermia w Poddębicach jest 13 krajową współfinansowaną przez NFOŚiGW.

Źródło: NFOŚiGW, energia.org.pl

 

Kielce na rezerwie

Wniosek o dofinansowanie projektu refundacji mieszkańcom Kielc części kosztów instalacji m.in. w kolektorów słonecznych czy pomp ciepła – znalazł się jedynie na liście rezerwowej szwajcarsko-polskiego programu finansowego.

Władze miasta chciały zwrócić mieszkańcom część poniesionych nakładów nawet w wys. 85 proc. dofinansowania. Projekt cieszył się tak dużym zainteresowaniem, że w niektórych gminach jest już po kilkadziesiąt wniosków chętnych, chociaż nie ruszyła jeszcze kampania informacyjna. Środki miały trafić - oprócz mieszkańców - do miejskich i gminnych instytucji, m.in. szkół i Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Ponieważ jednym z warunków była odpowiednia wielkość programu, nie mniejsza niż 10 mln franków szwajcarskich, o jego dofinansowanie wystąpił Kielecki Obszar Metropolitalny.

Projekt przeszedł pozytywnie pierwszą ocenę - formalną. Ale po kolejnej – merytorycznej znalazł się tylko na liście rezerwowej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

 

Energetyczna współpraca z Białorusią

Zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Europy Środkowo-Wschodniej, rozwój wzajemnych inwestycji i lepsza wymiana informacji to najważniejsze cele memorandum o polsko-białoruskiej współpracy w dziedzinie elektroenergetyki.

Minister gospodarki Waldemar Pawlak i minister energetyki Białorusi Aleksandr Ozieriec podpisali w Gdańsku - 1 września br.

Oba państwa zobowiązują się do realizacji polityki informacyjnej, która ułatwi prowadzenie wzajemnych inwestycji w elektroenergetyce. Będzie ona polegała przede wszystkim na zapewnieniu dostępu do aktów prawnych regulujących działalność w tym sektorze oraz przekazywaniu przedsiębiorcom wszystkich informacji niezbędnych do prowadzenia inwestycji.

Dokument określa również zasady polsko-białoruskiej współpracy inwestycyjnej. Jako priorytetowe uznane w nim zostały projekty w obszarach nowych mocy wytwórczych oraz modernizacji i budowy nowych połączeń transgranicznych.

Memorandum będzie obowiązywać przez najbliższe pięć lat. Jego ważność będzie przedłużana automatycznie na kolejne pięcioletnie okresy.

Źródło: Ministerstwo Gospodarki, CIRE.PL

 

Niemiecko-rosyjskie partnerstwo energetyczne

Wspólna agencja do spraw energii ma przede wszystkim pomóc Rosji w wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii, a Niemcom dać nowe rynki dla ich technologii.

- Porozumienie w tej sprawie podpisali szef Niemieckiej Agencji Energii (DENA) Stephan Kohler oraz przewodniczący rady nadzorczej rosyjskiego Energy Carbon Fund Siergiej Michajłow.

Rosyjsko-Niemiecka Agencja ds. Energii (RuDEA) będzie spółką, w której strona rosyjska ma mieć 60 proc., a niemiecka - 40 proc. Ma ona ściśle współpracować z partnerami gospodarczymi z obu krajów w realizacji projektów. Niemieckie firmy działające w branży energetycznej, takie jak EnBW, E.On, Siemens, Viessmann, Herrenknecht, Lurgi czy VNG-Verbundnetz Gas, mają mieć swych przedstawicieli w gremium doradczym RuDEA.

"Założenie RuDEA jest kamieniem milowym w rosyjsko-niemieckiej współpracy - oświadczył Stephan Kohler. - Energia od 30 lat pełni centralną rolę w stosunkach obu państw. W tej dziedzinie rozwinęło się pełne zaufania partnerstwo".

Zdaniem Kohlera współpraca w ramach nowej agencji przyczyni się do modernizacji i poprawy konkurencyjności rosyjskiej gospodarki i infrastruktury, zaś niemieckie przedsiębiorstwa zyskają nowe rynki dla swych technologii.

Według informacji rosyjskiego ministerstwa ds. energii, do 2020 r. kraj ten chciałby poprawić wydajność zużycia energii o 40 proc. dzięki zastosowaniu nowych technologii.

Powołanie rosyjsko-niemieckiej agencji było częścią inicjatywy szefa niemieckiej dyplomacji Franka-Waltera Steinmeiera z 2008 r., który zaproponował Rosji "partnerstwo modernizacyjne".

Niemiecka Agencja Energii została założona w 2000 roku przez niemiecki rząd oraz grupę bankową KfW. Zajmuje się propagowaniem wydajności energetycznej oraz energii odnawialnej.

Źródło: PAP, gazeta.pl

 

ENERGETAB 2009 – lista zamknięta

ZIAD Bielsko – Biała S.A. zakończył już przyjmowanie zgłoszeń od wystawców i potwierdza, że ponad 500 firm zaprezentuje we wrześniu swoje najnowsze aparaty, urządzenia czy technologie.

- Ogólna powierzchnia ekspozycji wystawowej przekroczy 25 tys. m2. Zwiedzający będą mogli odwiedzić stoiska najbardziej znaczących dla polskiej energetyki firm krajowych i mających swoje oddziały w Polsce - koncernów międzynarodowych, a także stoiska firm zagranicznych - z Europy, Azji i Ameryki Północnej.

Honorowy patronat nad targami ENERGETAB 2009 objęli:
- Minister Gospodarki,
- Prezes Stowarzyszenia Elektryków Polskich,
- Prezes Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej
- Prezydent Miasta Bielsko – Biała.
Partnerem Generalnym targów ENERGETAB 2009 została Grupa TAURON S.A.

Wiele firm już zapowiedziało zgłoszenie swoich najnowszych produktów do cieszącego się wysokim prestiżem Konkursu targowego.

Targi odbędą się w Bielsku – Białej w dniach 15 – 17 września 2009 r.

Źródło: www.energetyka.xtech.pl

 

Taniej dla ubogich

Ministerstwo gospodarki kończy prace nad ustawą pozwalającą osobom ubogim kupno tańszej energii elektrycznej. W październiku projket trafi do Sejmu.

- Jeśli zostanie przyjęty - pozwoli uwolnić ceny prądu dla odbiorców indywidualnych na początku przyszłego roku - powiedział w rozmowie z PAP wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak. Uwolnienie cen energii dla gospodarstw domowych w trudnej sytuacji ma polegac na tym, iż ci odbiorcy energii, będą mieli możliwość uzyskania tańszej energii elektrycznej, do określonej wysokości, bezpośrednio w zakładach energetycznych.

- „Koszty tego rozwiązania zakłady energetyczne będą kompensować w rozliczeniach podatkowych" – dodał wicepremier Pawlak. Warunkiem rekompensaty dla firm energetycznych byłoby faktycznie wykorzystanie tańszej energii przez wrażliwego odbiorcę oraz opłacony przez niego rachunek.

"Taki model uzyskałby akceptację Komisji Europejskiej, a jednocześnie byłby mniej kosztowny z administracyjnego punktu widzenia" - zapewnił Pawlak. Chodzi o to, że pracownicy pomocy społecznej nie musieliby brać udziału w przekazywaniu pieniędzy dla odbiorców wrażliwych, a jedynie udostępnialiby przedsiębiorstwom energetycznym listę uprawnionych osób do korzystania z pomocy społecznej, a tym samym z tańszej energii.

Źródło: PAP, wnp.pl

 

Miliony na amerykańsko-chiński ośrodek ekotechnologii

Stany Zjednoczone i Chiny zapowiedziały utworzenie wspólnego ośrodka badań nad odnawialnymi źródłami energii. Na sfinansowanie ośrodka, z siedzibami w obu krajach, przewidziano na początek 15 mln dolarów.

– Ośrodek badawczy to próba osiągnięcia kompromisu przez rządy obu krajów, mające odmienne zdanie w kwestii przystąpienia Chin do grupy bogatych państw i systemu kwot emisji gazów cieplarnianych, który ma zahamować dalsze niszczące dla środowiska zmiany klimatu.

Jego prace mają skoncentrować się na czystych technologiach z zastosowaniem węgla oraz "czystych" pojazdach i budownictwie - powiedział amerykański minister energetyki Steven Chu, który spotkał się z chińskim ministrem ds. nauki i techniki Wan Gangiem. Amerykański minister handlu Gary Locke zaapelował do Pekinu o nie stawianie handlowych barier zielonym technologiom. Chu i Locke składają w Pekinie wizytę, której celem jest przekonanie Chin do promowania czystych źródeł energii (słonecznej, wiatrowej, biopaliw) w sektorze prywatnym. Chiny promują rozwój energetyki solarnej, wiatrowej i wodnej, by zmniejszyć zależność od importu ropy i gazu. Pekin nie chce zobowiązać się jednak do zmniejszenia emisji, twierdząc, że to bogate kraje powinny zmniejszyć objętość produkowanych przez siebie gazów cieplarnianych.

Jeśli Chiny nie zaczną w większym stopniu korzystać z odnawialnych źródeł energii, "ilość dwutlenku węgla, jaki wyemitują w najbliższych 30 latach, będzie równy całej jego emisji przez USA w ich historii" - powiedział Chu w przemówieniu do studentów na pekińskim Uniwersytecie Tsinghua.

Pekin sprzeciwia się proponowanej przez USA legislacji, która nałożyłaby opłaty na kraje, które nic nie robią, by zmniejszyć wielkość emisji gazów cieplarnianych.

"Nasze zatroskanie dotyczy głównie tego, że wdrożenie takiej strategii zaszkodzi interesom krajów rozwijających się" - powiedział w środę rzecznik chińskiego ministerstwa handlu Yao Jian.

Źródło: PAP, gazeta.pl

 

Pompa dla świdnickiej energetyki

Świdnicki Miejski Zakład Energetyki Cieplnej uruchomił pompę ciepła. To pierwsze tego typu źródło ciepła w regionie.

– Pompa wykorzystuje energię słoneczną nagromadzoną w powietrzu. Jest w stanie to robić nawet wtedy, gdy temperatura spada do -20°C – wyjaśnia Ryszard Sobański, prezes Miejskiego Zakładu Energetyki Cieplnej w Świdnicy.

Zastosowanie pompy ciepła pozwoli zmniejszyć koszty produkcji ciepłej wody dla świdnickiego marketu „Tesco”. Oszczędności są niemałe, bo korzystając z pompy ciepła MZEC może zaoszczędzić blisko 18 tys. zł, w porównaniu do ogrzania wody przez kotłownię olejową.

Koszt przedsięwzięcia – 90 tys. zł – zwróci się w najbliższych latach. Dodatkowo na realizację inwestycji 45 tys. zł dotacji przekazał Gminny Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Źródło: www.regional.pl/walbrzych;

 

Szwecja powalczy o klimat w Unii

Wspólne stanowisko UE na grudniową konferencję klimatyczną w Kopenhadze, to jedno z głównych zadań Szwecji, jako państwa kierującego Unią przez najbliższe pół roku.

Problematyka klimatu jest Szwecji szczególnie bliska, kraj ten bowiem jest postrzegany jako lider ekoenergii. – Od 1990 r. mieliśmy wzrost gospodarczy na poziomie 15 proc. W tym czasie zmniejszyliśmy emisję dwutlenku węgla o 10 proc. Szwecja może pokazać, jak przestawić gospodarkę na czyste tory i na tym zarabiać – mówił premier Szwecji Fredrik Reinfeldt, absolwent ekonomii, na spotkaniu z grupą korespondentów europejskich mediów.

Do 2020 r. połowa energii wykorzystywanej w tym kraju będzie pochodziła ze źródeł odnawialnych, głównie z elektrowni wiatrowych.

Szwedzkie przewodnictwo musi przygotować wspólne stanowisko UE na konferencję klimatyczną w Kopenhadze w grudniu, która ma zdecydować o nowym globalnym porozumieniu. Do 2012 r. obowiązuje protokół z Kioto, ale zdaniem naukowców potrzebne są kolejne zobowiązania do redukcji emisji CO2. Musi je wywalczyć sama UE. Ale powinna też namówić innych bogatych trucicieli – USA, Japonię i Australię. A także przekonać do nich biedniejsze kraje rozwijające się. Ograniczenie emisji w takich krajach jest tańsze niż cięcia w coraz czystszej Europie. Pojawia się jednak problem, kto ma za to zapłacić. Polska odrzuciła propozycję Komisji Europejskiej, żeby pomoc zależała od poziomu emisji państwa członkowskiego.

- Proponujemy, by uzależnić to od poziomu dochodu narodowego na głowę mieszkańca. Czyli żeby bogaci płacili więcej, co zmniejszy rachunek naszego kraju. Będziemy o tym dyskutować na szczycie UE w październiku, żeby do Kopenhagi pojechać ze wspólnym stanowiskiem. Ale nie może być tak, że każdy żąda pieniędzy od innych – mówił Reinfeldt.

Źródło: Rzeczpospolita

 

Ekowieżowiec

Budynek Lu-teco pozyskuje rocznie ze światła słonecznego ok. 63,9 tys. kWh energii, a zużywa jej ok. 60 tys. kWh

Dwa lata temu w niemieckim mieście Ludwigshafen oddano do użytku niewielki biurowiec o pow. użytkowej 11,3 tys. mkw. Budynek ten, o nazwie Lu-teco, został wyposażony w rozmaite ekologiczne rozwiązania, m.in. system wentylacji z odzyskaniem ciepła, stropy chłodząco-grzewcze, sondy geotermalne, pompy ciepła czy ogniwa fotoelektryczne. Dzięki temu budynek produkuje więcej, niż potrzebuje, a nadwyżkę sprzedaje.

Dzięki zastosowanym w Lu-Teco rozwiązaniom koszty budowy sięgające 14,7 mln euro zwrócą się w ciągu siedmiu lat, a sami najemcy oszczędzają na opłatach eksploatacyjnych. Deweloper biurowca, spółka GAG Ludwigshafen a Rhein, zachęcony powodzeniem inwestycji, stawia kolejne ekobudynki.

– Takich biurowców, niestety, dziś jeszcze nie znajdziemy w Warszawie – twierdzi Piotr Kopiński z CB Richard Ellis.

– Zarówno deweloperzy, inwestorzy, jak i projektanci kilka lat temu pomijali kwestię oszczędności energii, której cena regulowana przez państwo była relatywnie niska. Dopiero po uwolnieniu stawek energii oraz wprowadzeniu Certyfikacji Energetycznej zaczęto projektować w Polsce nieruchomości, które mogą otrzymać certyfikat Green Building lub Sustainable Design. Taki certyfikat świadczy o tym, że budynek jest energooszczędny i przyjazny środowisku – mówi Michał Skaliński z Cushman & Wakefield.

Niedawno certyfikat Green Building otrzymało wybudowane przez Skanską Atrium City. Budynek zanotował 32-proc. zmniejszenie zużycia energii w stosunku do krajowej normy budowlanej.

Paweł Markiton, dyrektor zarządzający firmą Trane Polska, zapewnia, że zastosowanie odpowiednich technologii w nowym budynku może zmniejszyć koszty zużycia energii nawet o 60 proc., a w starszych obiektach wymiana systemów może przyczynić się do nawet 40 proc. oszczędności.

– W Warszawskim Centrum Finansowym, dzięki wykorzystaniu systemu odśrodkowych agregatów chłodniczych klimatyzacji, przez dziesięć lat zaoszczędzono, w stosunku do rozwiązań standardowych, ponad 6 milionów kWh. Taka ilość pozwoliłaby na zasilanie prądem 10-tysięcznego miasta – jak Mikołajki – przez okrągły rok. Natomiast eksploatacja hotelu Marriott, po wymianie starej instalacji na system maszynowni chłodniczej i pompowni wody, pochłania o 40 proc. mniej energii – opowiada Paweł Markiton.

Jednak dotychczas wszelkie nowoczesne rozwiązania, jakie znajdziemy w stołecznych biurowcach, mają na celu oszczędzanie energii. Żaden biurowiec nie może pochwalić się takimi osiągnięciami jak np. Lu-teco.

– W nowoczesnych budynkach zaczęto także wykorzystywać takie rozwiązanie, jak wymienniki ciepła w układach wentylacji. „Zużytym” powietrzem z biur podgrzewa się garaże, czy też poprzez kolektory słoneczne zasila się układy wstępnego podgrzewania wody użytkowej. Jednak mimo ewidentnej redukcji zużycia energii, biurowce te nadal są bardzo energochłonne i z pewnością nie można ich nazwać ekologicznymi – mówi Piotr Kopiński.

Zdaniem Pawła Markitona właściciele budynków, deweloperzy i zarządcy zaczynają już jednak z zainteresowaniem patrzeć na energetyczne rozwiązania, chcąc redukować koszty.

– I inwestorzy, i projektanci szukają nowoczesnych instalacji i urządzeń, aby móc zagwarantować najwyższą klasę energetyczną budynku i równocześnie obniżyć zużycie energii, czyli oszczędzać – mówi Markiton. – Z drugiej jednak strony chcą budować jak najtańszym kosztem, odsprzedać budynek, a problemy kosztów eksploatacji zostawić użytkownikom – dodaje.

O ile droższy w budowie może się okazać ekologiczny biurowiec? Zdaniem Marka Gnapa, właściciela PR Support, firmy specjalizującej się w tzw. zielonej komunikacji, różnica w kosztach nie jest duża.

– Analiza istniejących budynków przeprowadzona przez U.S. Green Building Council wykazała, że wzrost kosztów budowy ekologicznego obiektu nie przekracza 10 proc. w porównaniu ze zwykłą inwestycją. Co więcej, według badań niemieckiego Fraunhofer Institute można osiągnąć 50 proc. mniejsze zużycie energii bez ponoszenia dodatkowych kosztów budowlanych. Jednak dodatkowy koszt budowy powinien być traktowany jako inwestycja. Dzięki zastosowaniu oszczędnych rozwiązań, w trakcie eksploatacji budynku przez 20 – 50 lat, można zaoszczędzić od kilku do kilkunastu milionów złotych – zauważa Marek Gnap.

Paweł Markiton dodaje, że sam koszt instalacji nowych systemów energooszczędnych zwraca się zwykle już w ciągu dwóch – trzech lat.

Rzeczpospolita

 

Kasa na odnawialne laboratorium

Akademickie Centrum Czystej Energii Akademii Pomorskiej w Słupsku otrzyma 70 tysięcy złotych dotacji na stworzenie Laboratorium Energii Odnawialnej.

Projekt uzyskał pozytywną akceptację Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

Jak czytamy w Głosie Pomorza uzyskane pieniądze pozwolą wyposażyć nowo utworzone laboratorium dydaktyczne w kompletne, funkcjonalne zestawy pomiarowe, które umożliwią pełną realizację programu nauczania oraz upowszechnienia postępu technicznego w zakresie ochrony środowiska i pozyskiwania alternatywnych źródeł energii.

Źródło:cire.pl

 

Pompy się sprawdzają

W wielkopolskiej gminie Bralin pompy ciepła sprawdzają się od kilku lat. Korzyści płynące z energii odnawialnej rozbudziły apetyty. Gmina zamierza inwestować w kolejne instalacje.

Przed pięcioma laty w miejscowym gimnazjum i szkole podstawowej zdecydowano się na wykorzystanie do ogrzewania budynków pomp ciepła. Kilka lat później urząd gminy zedecydował się na pelety do ogrzewania. 65-kilowatowy kocioł dostarcza ciepło również do kina i biblioteki.W perspektywie jest budowa farmy wiatrowej.

Urzędujący od grudnia 2006 r. wójt Roman Wojtysiak przyznaje, że dzięki tym rozwiązaniom udało się znacząco zmniejszyć zatrucie powietrza i ilości śmieci. Obecnie gmina pracuje nad koncepcją wyeliminowania całkowicie z centrum pieców węglowych oraz dachów eternitowych. Szuka też sposobów, aby zachęcić mieszkańców do działań proekologicznych. Ponadto w powiecie kępińskim, w którym leży Bralin, panują sprzyjające warunki wietrzne. Gmina znalazła się w polu zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Zdaniem Romana Wojtysiaka mogłoby zostać tu zainstalowanych 12-13 wiatraków, o mocy 2 MW. Prąd mógłby najwcześniej popłynąć z nich za cztery-pięć lat. Gmina opracowuje bowiem niezbędny do tego planu zagospodarowania miejscowego. Do tego dojdzie na pewno jeszcze przygotowanie raportów ornitologicznych. Władze gminy już wcześniej uchwaliły, że przyszli inwestorzy mogą liczyć na przychylność władz. Przez rok, jeśli po raz pierwszy zaczynają tu działalność, będą zwolnieni z podatków od budowli.

Źródło: Gazeta Prawna

 

Koniec Ekofunduszu

Fundacja zarządzająca pieniędzmi z zamiany polskiego długu na dotacje dla firm, organizacji i samorzsdów w przyszłym roku zakończy swoją działalność – taką decyzję podjęła rada funduszu.

W ciągu 16 lat fundacja rozdysponowała ok. 2 mld zł. Wsparła 1560 projektów, najwięcej wydając na ochronę środowiska. Ostatni nabór wniosków o dotację Ekofundusz przeprowadził rok temu. Jego wieloletni szef, dziś Minister Środowiska prof. Maciej Nowicki opowiadał się za kontynuowaniem działalności, przeważyły jednak głosy ekonomistów wskazujące na koniec funduszy z redukcji długu.

Tak więc w listopadzie 2010r. fundacja zakończy swoją działalność, a jej pracownicy już dziś szukają miejsc pracy gdzie indziej. Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Jan Rączka powiedział “Rz”, że zatrudnił trzy osoby z tej fundacji. – Wygrały konkursy na stanowiska. To bardzo dobrzy specjaliści – wyjaśnił.

Źródło: rp.pl

 

Historyczne zobowiązanie

Amerykańska Izba Reprezentantów przegłosowała ustawę ograniczającą w USA emisję dwutlenku węgla do atmosfery – to sukces prezydenta Baracka Obamy.

Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery i zwiększenie inwestycji w czyste źródła energii ma uniezależnić USA od dostaw ropy naftowej. Ustawa powstała z inicjatywy Baracka Obamy, który podczas swojej kampanii prezydenckiej podkreślał wagę zielonej energii dla amerykańskiej energetyki.

Program ograniczania emisji gazów cieplarnianych ma polegać na wydawaniu przez rząd pozwoleń na emisje, (każdego roku coraz mniej), którymi można by handlować. Do 2020 r. elektrownie musiałyby wytwarzać 15 proc. energii ze źródeł odnawialnych, np. energii słonecznej, wiatrowej, geotermalnej czy biomasy. Ustawa przewiduje, że nowo-budowane budynki będą musiały być znacznie bardziej energooszczędne - o 30 proc. do 2012 r. i aż o 50 proc. do 2016 r.

Duże firmy działające mają ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, m.in. dwutlenku węgla, o 17 proc. do 2020 r. i aż o 83 proc. do 2050 r., biorąc za podstawę rok 2005.

Nie wszystkim nowe prawo się podoba. Republikanie są zdania, iż ustawa utrudni Ameryce wyjście z zapaści gospodarczej. Republikanin John Boehner nazwał nowe prawo "największym mordercą miejsc pracy". Według niego restrykcyjne przepisy prawdopodobnie "zabiją" wiele energochłonnych branż. Nowe przepisy to też znacząca podwyżka cen energii odczuwalna dla kieszeni każdego obywatela. Demokraci powołują się na dwa raporty, które szacują, że roczny koszt energii dla gospodarstwa domowego wzrośnie od 80 do 175 dol. Republikanie i przedstawiciele przemysłu szacują je na dużo więcej.

Teraz ustawa musi być przyjęta przez Senat.

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

Gminy ziemi częstochowskiej

Kilka gmin ziemi częstochowskiej stawia na energię pozyskiwaną z wnętrza ziemi – dzięki pompom ciepła i podziemnym zasobom wód geotermalnych.

Olsztyn i Poczesna chcą wykorzystać podziemne wody geotermalne i pompy cieplne czerpiące energię spod ziemi. W tej dziedzinie mogą skorzystać z doświadczeń Kłobucka i Koziegłów, gdzie z powodzeniem pracują pompy cieplne, pozyskujące energię na zasadzie różnicy temperatur pod ziemią. Takie instalacje ułożono przy Zespole Szkół w Koziegłowach i Rejonie Energetycznym w Kłobucku. Ta energia płynie prawie za darmo, jedyne koszty - poza nakładami na budowę instalacji - to prąd zużyty do napędu pomp cieplnych.

Koncepcje obu gmin mocno się różnią. Olsztyn chce rozwijać turystykę, Poczesna zamierza użyć ciepłej wody do ogrzewania szkoły i ośrodka zdrowia.

Pomysł Olsztyna polega na użyciu źródeł ciepłej wody do utworzenia kąpieliska, czyli jedynej bodaj atrakcji dla przyjezdnych, której jeszcze brakuje u stóp ruin zamku. Powołano już spółkę Geotermia Olsztyn, która ma się zająć przygotowaniem pierwszego odwiertu badawczego. Wprawdzie opinie specjalistów są zachęcające, woda o pożądanej temperaturze ma zalegać pod Olsztynem, lecz dopiero wiercenia dadzą pełną wiedzę, gdzie i na jakiej głębokości występują zasoby warte eksploatacji. Na ich bazie gmina chce się starać o pozyskanie inwestorów, którzy gotowi byliby zbudować aquapark lub kompleks hotelowo-rekreacyjny.

Fundusz Ochrony Środowiska wyłoży niebagatelną kwotę półtora miliarda złotych do roku 2011 na wsparcie inicjatyw, polegających na wykorzystaniu alternatywnych źródeł energii.

Źródło: Dziennik Zachodni

 

Chętni na pompę poszukiwani

Miasteczko Supraśl (k. Białegostoku) zamierza skorzystać ze szwajcarskiego programu finansowania na pompy ciepła instalowane w indywidualnych domach. Żeby 26 mln zł trafiło do Supraśla, musi się w gminie znaleźć 500 chętnych mieszkańców, którzy zechcą zamontować w swoich domach ekoinstalacje.

– Będziemy starać się o pozyskanie dotacji na odnawialne źródła energii – zapowiada burmistrz Wiktor Grygiencz i dodaje: – Na gminę wypadałoby około 26 mln zł, z czego 15 procent musiałby wynosić własny wkład, to jest 4 mln zł. Jedynym programem, w którym możemy uczestniczyć z powodu tak wysokiej kwoty, mógłby być montaż pomp ciepła w budynkach jednorodzinnych i montaż kolektorów słonecznych na terenie całej gminy.

Żeby takie urządzenia można było zamontować w prywatnych domach, potrzebna jest zgoda ich właścicieli. Około 500 osób musi przystąpić do projektu, aby była jakaś szansa na jego realizację. Dlatego burmistrz apeluje do mieszkańców o wypełnienie ankiety, dzięki której zorientuje się, co ludzie sądzą o jego pomyśle.

Burmistrz uważa, że warto zainwestować w pompy ciepła, które z powodzeniem mogą zastąpić piece gazowe i do centralnego ogrzewania.

– Taka pompa energię cieplną pobiera z ziemi poprzez dwie studnie o głębokości 70 m, oddalone od siebie około 10-15 m. Temperatura otrzymanej stąd ciepłej wody wynosi do 50 st. C – wyjaśnia ze szczegółami burmistrz Grygiencz. – Posiadając centralne ogrzewanie nowego typu nie trzeba nic przerabiać, a najwyżej zwiększyć powierzchnię grzewczą kaloryferów. W domach, w których są jeszcze stare żeliwne grzejniki i stalowe rury, trzeba wymienić je na nowe o małej pojemności wody.
Zdaniem burmistrza, inwestycja w odnawialną energię to duża oszczędność i korzyść dla środowiska.
– Bo zamiast spalać węgiel czy gaz czerpiemy energię z ziemi i nie zatruwamy otoczenia dwutlenkiem węgla i siarką. To samo dotyczy kolektorów słonecznych – uważa Grygiencz.

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok

 

Regiony o przyszłości energetyki

Zgromadzenie Regionów Europejskich (Assembly of European Regions) oraz firma GE Energy ogłosiły nową inicjatywę - Dzień Energii Regionów Europejskich (European Regions Energy Day). Szczyt będzie odbywał się co roku w Brukseli, począwszy od kwietnia 2010 r.

Dzień Energii Regionów Europejskich to pierwszy szczyt, w którym będą uczestniczyć zarówno regionalne władze, jak i europejscy eksperci w dziedzinie energetyki. Celem szczytu jest wypracowanie regionalnych odpowiedzi na bieżące wyzwania energetyczne oraz utworzenie podstaw regionalnej energetyki dla przyszłych pokoleń. Efektywność ekonomiczna, bezpieczeństwo dostaw oraz szacunek dla środowiska to największe wyzwania stojące przed regionami.

Co roku uczestnicy szczytu będą podsumowywać działalność AER w sektorze energetyki za rok ubiegły oraz otrzymają informację o rozwiązaniach wypracowanych podczas seminariów i w procesie opiniowania (poprzez tzw. „przeglądy partnerskie”). W roku 2009 zaplanowano cztery takie przeglądy, mające na celu ocenę problemów energetycznych występujących w regionach – gospodarzach projektu oraz przygotowanie zaleceń dotyczących sposobu poprawy sytuacji.

Zgromadzenie Regionów Europejskich (Assembly of European Regions, AER) jest największą niezależną siecią regionów w Europie. Jednocząc ponad 270 regionów z 33 krajów oraz 16 organizacji ponadregionalnych, AER stanowi polityczny głos swoich członków oraz forum współpracy międzyregionalnej. Polskim członkami AER są: Województwo Dolnośląskie, Województwo Małopolskie, Województwo Śląskie, Województwo Wielkopolskie.

Źródło: www.cire.pl

 

Innowacje niezbędne ochronie klimatu

Polska jest na jednym z ostatnich miejsc pod względem wykorzystywania innowacyjności w ochronie środowiska – stwierdziła Kolacja Klimatyczna podczas majowej konferencji pt.: „Innowacje w przemyśle a ochrona klimatu”.

Prelegenci zgodzili się, że w Polsce metody i sposób informacji o wprowadzaniu innowacyjności w przedsiębiorstwach nie są skuteczne. W ich ocenie brak koordynacji na poziomie krajowym przekłada się na trudności w uzyskaniu pełnych informacji na temat dostępności niezbędnych programów.

- W Polsce wykorzystujemy zaledwie jeden unijny instrument wspierający innowacje w ochronie środowiska, jest to Life +, tymczasem Hiszpania korzysta ze 147 tego typu programów - podkreśla Zbigniew Karaczun, ekspert Koalicji Klimatycznej, prezes Okręgu Mazowieckiego Polskiego Klubu Ekologicznego. – Nic dziwnego, że pod względem innowacyjności Polska zajmuje 24 miejsce wśród krajów należących do Unii Europejskiej. Za nami jest już tylko Bułgaria, Rumunia i Łotwa. Tymczasem, bez innowacji nie będzie możliwa racjonalna i skuteczna ochrona klimatu.

W ocenie uczestników konferencji mimo że, poziom wpierania innowacji pozostawia wiele do życzenia, można wskazać przykłady dobrych praktyk, które przyczyniły się do obniżenia emisji w różnych sektorach gospodarki. Podczas konferencji zaprezentowano pierwszy w Polsce projekt redukcji emisji podtlenku azotu w zakładach azotowych Anwil, dzięki któremu emisja gazów cieplarnianych została obniżona o 700 000 ton CO2 eq rocznie.

Niezwykle istotne są także wszelkie projekty ograniczające emisje z transportu, ze względu na fakt, że pozostanie on jedynym sektorem, z którego emisja będzie wzrastać.

- Żeby poprawić efektywności instrumentów wspierających innowacyjność przedsiębiorstw, konieczne jest wzmocnienie presji na administrację poprzez pogłębienie współpracy między biznesem, nauką i sektorem pozarządowym – mówi Zbigniew Karaczun.

Źródło: cire.pl

 

Energia dla każdego

Jak poinformował szczeciński dodatek „Gazety Wyborczej” władze wojewódzkie zachodniopomorskiego podpisaly llist intencyjny z Zachodniopomorskim Uniwersytetem Technicznym w sprawie włączenia ośrodka badawczego ZUTw Ostoi do transgranicznego Centrum Badań Energii Odnawialnej. Inicjatywa jest projektem polsko-niemieckim.

- Ośrodek dysponuje zapleczem badawczym, który umożliwia prowadzenie projektów związanych z energią odnawialną. Na razie udostępniany jest dzieciom i młodzieży. Promujemy w nim korzystanie z energii odnawialnych. W przyszłości chcemy stworzyć tam punkt doradczy. Każda osoba zainteresowana użytkowaniem tego rodzaju energii będzie mogła zasięgnąć fachowej porady naukowców – powiedział „Gazecie” prof. Ryszard Kaleńczuk, prorektor ds. Nauki Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technicznego.

- Nasz region ma duży potencjał w wykorzystywaniu energii odnawialnych - przekonuje dalej Kaleńczuk. - Duże zalesienie sprzyja produkcji roślin energetycznych takich jak wierzba, czy śladowiec pensylwański. Możemy korzystać z energii wiatru oraz sezonowo ze słonecznej. Przecież Pyrzyce zasilane są ze źródeł geotermalnych.

Polsko-niemieckie centrum ma być sfinansowane w ramach unijnego programu INTERREG. Prowadzone są już rozmowy z partnerskim Technologiezentrum Vorpommern z Greifswaldu, w celu pozyskania tych środków. Ośrodek podobny do tego w Ostoi powstaje także w sąsiedniej Meklemburgii. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, polski punkt doradczy może zostać uruchomiony w przyszłym roku – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

Źródło: cire.pl, Gazeta Wyborcza

 

40 metrów do ciepła

Alternatywne źródła energii postanowił wykorzystać kielecki magistrat w dogrzewaniu swoich budynków. W kwietniu na dziedzińcu ratusza rozpoczęły się odwierty.

Wiertnica ma za zadania wykopać 40-metrową studnię, do zamontowania w niej pompy ciepła.
- Przygotowujemy się do budowy sali obsługi interesantów. Jej budowa powinna ruszyć na dziedzińcu jeszcze w tym roku. Powstaje projekt zakładający wykorzystanie przy jej ogrzewaniu alternatywnych źródeł energii. W tym przypadku chodzi o pompę ciepła - informuje Zygmunt Mazur, dyrektor Zakładu Obsługi i Informatyki Urzędu Miasta w Kielcach. Podobne wiercenia rozpoczynają się też w kilku innych punktach miasta. - Ale to już inny projekt. Zakłada poszukiwania wód geotermalnych. Na podstawie tych odwiertów zapadnie decyzja o ich wykorzystaniu - mówi Robert Urbański, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska UM. Wyniki badań prowadzonych przez Polską Akademię Nauk będą znane najwcześniej przed wakacjami.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

 

Eko-gminy na konkursowym pudle

Po 10 tys. zł nagrody otrzymali zwycięzcy III edycji konkursu na najbardziej efektywną energetycznie gminę w Polsce.

29 kwietnia nagrody powędrowały do przedstawicieli trzech gmin-laureatów: Kleczewa, Lubina i Bielsko-Białej.

Do tegorocznego konkursu zgłosiło się 55 gmin, wymaganą dokumentację złożyło 38. Zwycięzca w kategorii najmniejszych gmin - do 30.000 mieszkańców - gmina Kleczew (woj. wielkopolskie) – zawdzięcza tytuł oszczędnościom energetycznym, jakie udało się jej uzyskać poprzez likwidację lokalnej kotłowni węglowej oraz zamontowania w kilku budynkach użyteczności publicznej ogrzewania gazowego i przeprowadzenie ich termomodernizacji.

Z kolei Lubin (woj. dolnośląskie) w kategorii gminy powyżej 30.000 do 100.000 mieszkańców – został wyróżniony za wysoki poziom oszczędności pozyskany poprzez termomodernizację 19 budynków publicznych.

W kategorii największych gmin wygrała Bielsko-Biała (woj. śląskie). Gmina wprowadziła system monitoringu zużycia energii w 39 budynkach użyteczności publicznej oraz zmodernizowała system ciepłowniczy.

Poza nagrodami regulaminowymi Partnerzy Konkursu przyznali gminom wyróżnienia specjalne, m.in. : Ambasada Królestwa Danii ufundowała wyjazd studyjny do Danii dla przedstawicieli Kleczewa i Lublińca, Ambasada Brytyjska – wyjazd studyjny do Wielkiej Brytanii dla przedstawicieli gmin Lubin i Cieszyn.

Konkurs na najbardziej efektywną energetycznie gminę w Polsce jest organizowany przez Krajową Agencję Poszanowania Energii we współpracy z partnerami, którymi w tym roku byli: Rockwool Polska, Bank Gospodarstwa Krajowego oraz Stowarzyszenie Polskich Energetyków.

Źródło:wnp.pl

 

Wspólnie do węzła

Lublin i Wrocław chcą wspólnie poszukiwać inwestorów, wspierać badania naukowe, działać na rzecz energetyki odnawialnej.

9 kwietnia w Ratuszu Miejskim we Wrocławiu zostało podpisane porozumienie pomiędzy Wrocławiem a Lublinem. Oba samorządy chcą m.in. wspierać rozwój badań naukowych i ściągać inwestycje. Zapowiadają wspieranie naukowców w wymianie wiedzy dotyczącej zaawansowanych technologii, zwłaszcza w dziedzinie energii odnawialnej.

Chcą też doprowadzić do powstania w Lublinie i Wrocławiu tzw. europejskiego węzła wiedzy. Wymaga to jednak współpracy pomiędzy środowiskami nauki, samorządu i władz państwowych. Powstanie węzła byłoby jednak ogromną szansą dla rozwoju lubelskich uczelni oraz miasta.

Obecna inicjatywa współpracy z Wrocławiem wynika ze strategii „Lublin Miasto Wiedzy” w zakresie rozwoju energii odnawialnej. Odnosi się do jednego z jej punktów - tworzenia instytucjonalnych podstaw systemu wspierania wymiany wiedzy. W ramach strategii powstał klaster energetyczny, rozwija się podstrefa ekonomiczna, pozyskiwani są nowi inwestorzy, Gmina Lublin bierze udział programie badawczym dotyczącym energii słonecznej i w targach energetycznych.
Prezydent Miasta Lublin odbywa regularne spotkania z rektorami lubelskich uczelni, a jego Pełnomocnik ds. Innowacji koordynuje wspólne działania Miasta i uczelni w zakresie energii odnawialnej.

Podczas uroczystości obecne były władze największych lubelskich uczelni. Ich obecność stanowiła okazję do zacieśnienia współpracy pomiędzy środowiskami akademickimi Lublina i Wrocławia.

Źródło: dziennik wschodni, Lublin.eu

 

Bliźniak z pompą

Innowacyjny biurowiecenergooszczędny otwarto w piątek na terenie Parku Naukowo-Technologicznego Euro-Centrum w Katowicach.

Jak mówił podczas otwarcia budynku prezes Parku Naukowo-Technologicznego Euro-Centrum Roman Trzaskalik, to bliźniacza konstrukcja obiektu zbudowanego półtora roku temu w austriackiej Styrii - na podstawie projektu biura Weizer Energi-Innovation-Zentrum. Projekt dostosowała do polskich warunków i rozwinęła pracownia Projekt Grupa. Budynek ma powierzchnię ok. 2,4 tys. m kw. Koszt jego budowy był wyższy od standardowego tylko o ok. 10 proc.

Biurowiec jest jednym z pierwszych polskich biurowców o tak oszczędnych parametrach energetycznych. Do jego ogrzania w przeliczeniu na metr kwadratowy wynosi ok. 32 kWh. Tradycyjny budynek zużywa odpowiednio 120 kWh.

W budynku zainstalowano pompę ciepła korzystającą z geotermii z czterech 18-metrowych studni. Pompa wydobywa ciepłą wodę z ziemi i dodatkowo dogrzewa ją. Studnie geotermalne wokół budynku mają głębokość 18 metrów. W budynku nie ma ani grzejników ani klimatyzacji. Ogrzewają go i chłodzą instalacje w grubych stropach z 30-centymerowych płyt żelbetowych. Latem przez stropy przepływa chłodna woda z ziemi – o temperaturze ok. 12-15 stopni. Zimą woda ma ok. 30 stopni - działa to podobnie jak ogrzewanie podłogowe. W konstrukcji zastosowano tradycyjne materiały budowlane – beton, stal, cegłę i płytę gipsowo-kartonową. Zamontowano w nim jednak także m.in. szczelną, mechaniczną wentylację z tzw. rekuperatorem. To wymiennik ciepła, który odzyskuje 75 proc. ciepła z wypychanego na zewnątrz zużytego powietrza i przekazuje je świeżemu. Na dachu budynku znajduje się 30 cm styropianu, w ścianach zewnętrznych – 20 cm. Szyby w oknach są potrójne, a od zachodu i południa chronią je sterowane elektronicznie żaluzje.

W budynku nie ma instalacji gazowej, a energia elektryczna służy tylko do oświetlenia oraz zasilania urządzeń biurowych i pompy ciepła. Obiektem zarządza system elektroniczny - kontrolujący temperaturę na poszczególnych piętrach i decydujący o ewentualnym dodatkowym chłodzeniu lub grzaniu. Całość kosztowała niespełna 10,5 mln zł; inwestycję współfinansowano z budżetu państwa oraz Sektorowego Programu Operacyjnego "Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw, lata 2004-2006".

Źródło: PAP

 

Łódzki i zrównoważony

Wymiana wiedzy naukowej i biznesowej o możliwościach energetyki i czerpanie z tego zysków dla rozwoju regionu – to główny cel powołanego w Łodzi Regionalnego Instytutu Zrównoważonej Energii.

W Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi odbyło się spotkanie inaugurujące powołanie projektu Regionalnego Instytutu Zrównoważonej Energii, będącego odpowiedzią na potrzebę stworzenia w województwie łódzkim regionalnego Węzła Wiedzy i Innowacji.

W jego skład wchodza władze samorządowe wszystkich szczebli regionu, lokalnych szkół wyższych, agencji (jak np. , Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego, Łódzkiego Regionalnego Parku Technologicznego, Polskiej Grupy Energetycznej) i środowisk biznesowych. Chcą wspolnie poszukiwać nowych możliwości i rozwiązań energetycznych i otrzymać na nie zastrzyk unijnych pieniędzy.

Węzeł Wiedzy i Innowacji oznacza niezależne partnerstwo jednostek naukowo-badawczych oraz innych podmiotów, zainteresowanych procesem innowacji. Poszczególne węzły zostaną powołane przez Radę Zarządzającą Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii (EIT).

- Instytut i węzły powstają po to, żeby na potrzeby biznesu wytwarzać koncepcje naukowe i technologiczne - wyjaśnia Gazecie Wyborczej Marcin Nowacki, p.o. Dyrektora Departamentu ds. Przedsiębiorczości Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, który ma zostać menedżerem projektu. - Jesteśmy pierwszym regionem w Polsce, który rozpoczął działania w kierunku realnego utworzenia węzła.

Wokół łódzkiego Węzła po stronie przedsiębiorców skupione będą firmy zajmujące się głównie energetyką, ochroną środowiska i branżami pokrewnymi. Przewodniczącym Komitetu Sterującego Instytutu ma zostać prof. Krzysztof Jóźwik, Prorektor Politechniki Łódzkiej.

Projekt Regionalnego Instytutu Zrównoważonej Energii w Łodzi zainicjowano przy współpracy Zarządu Województwa Łódzkiego, Wojewody Łódzkiego oraz posła do Parlamentu Europejskiego Jacka Saryusza-Wolskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

 

Australijczycy budują w Opolu

Najnowocześniejszą w Polsce pływalnie na campusie Politechniki wybuduje w niespełna rok australijska firma. W obiekcie będzie się miescił 50 metrowy basen, a całośc ma posłuży polskim pływakom do treningów przed igrzyskami w Londynie w 2012 r.

- Mamy już deklarację, że inwestycja otrzyma ministerialne dofinansowanie w 70 proc. W budżecie miasta jest już na ten cel zabezpieczone 6 mln zł. Politechnika będzie musiała więc dołożyć tylko 4 mln - tłumaczy Gazecie Wyborczej Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola.

Wszystko za sprawą australijskiej firmy, którą ministerstwo skontaktowało z ratuszem. Wykonawca wybudował już takie pływalnie w Australii, USA, Kanadzie, Francji i Szwecji. Opolską postawi w niespełna rok, czyli około sześciu miesięcy szybciej niż planowano, choć budowa będzie kosztowała 5 mln więcej. - Jednak to nowoczesny obiekt, który w eksploatacji będzie o wiele tańszy. Koszty szybko się zwrócą, to gwarantuje wykonawca - zapewnia Pietrucha. Przy ogrzewaniu wody i powietrza zastosowane zostaną odnawialne źródła energii, m.in. pompy ciepła, które doprowadzają ciepło, sięgając kilkadziesiąt metrów w głąb ziemi. - To ważne przy takim obiekcie. Obok dużego basenu będzie tam także 25-metrowy do nauki pływania. Tradycyjna eksploatacja byłaby więc bardzo kosztowna - przyznaje rzecznik.

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

Pompa za franki szwajcarskie

Rozpoczyna się nabór wniosków projektów mających na celu poprawę stanu środowiska. Polsko-szwajcarski fundusz współpracy może dofinansować nawet 85 proc. kosztów projektu.

Do połowy kwietnia Ministerstwo Rozwoju Regionalnego czeka na razie na szkice wniosków inwestycji takich jak m.in.: instalacje pomp ciepła, paneli fotowoltaicznych czy innych bazujących na zielonej energii. Jest jeden warunek - projekt musi opiewać na 10 mln franków szwajcarskich, czyli około 30 mln zł. - To duża kwota, ale zainteresowanie też jest wielkie, dlatego zdecydowaliśmy się zaproponować ościennym gminom współudział – powiedział Gazecie Wyborczej Robert Urbański, dyrektor wydziału ochrony środowiska kieleckiego Urzędu Miasta.

Współpraca kilku gmin i stworzenie wspólnego projektu zwiększa szanse na kwalifikacje wniosku do dalszych etapów. Szkic jest pierwszym z nich. Drugi to jego doprecyzowanie, w tym m.in. określenie zasad rozdziału środków, a te będą zależały m.in. także od zainteresowania.

Dlatego kielecki magistrat poprosił gminy ościenne, by się zastanowiły, w jakim stopniu byliby gotowi zaangażować się w przedsięwzięcie. - Chcemy w energooszczędne instalacje wyposażyć nasz urząd, szkoły i ośrodek zdrowia. Poza tym mamy już około 400 deklaracji mieszkańców, którzy chcieliby w taki sposób ogrzewać wodę użytkową i swoje domy - mówi Zbigniew Zagdański, wójt Zagnańska.

Podobnie jest w gminie Masłów. - Z naszych szacunków wynika, że na przykład w Woli Kopcowej byłoby około 70-80 proc. chętnych. A w całej gminie, gdzie mnóstwo domów dopiero powstaje, około 60 proc. Ich właściciele szukają sposobów na tańsze źródła ogrzewania - mówi wójt Masłowa Włodzimierz Korona.

Kielecki projekt obejmuje nie tylko sprawy dofinansowania montażu odnawialnych źródeł energii. Ważnym elementem jest edukacyjna strona przedsięwzięcia. Przy współpracy z Uniwersytetem Jana Kochanowskiego i II LO im. Jana Śniadeckiego miasto chce utworzyć centrum technologiczne, gdzie młodzi ludzie uczyliby się, jak dbać o środowisko.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

 

Odwierty w Paryżu

Ponad 30 mln euro będzie kosztował projekt ogrzania 12 tys. paryskich mieszkań w 19 dzielnicy - oparty na źródłach geotermalnych.

Odwierty rozpoczęły się na placu budowy w północnej części miasta pomiędzy wewnętrzna obwodnica miasta a kanałem Saint-Denis. Odwierty są głębokie, bo dochodzą do 2 km. Na 1,7 km właśnie głębokości leży warstwa geologiczna z okresu Dogger, z której woda naturalnie podgrzana do temperatury 57 stopni Celsjusza będzie wypompowywana na powierzchnię, gdzie posłuży do ogrzania zbiorników z wodą.

System powstanie do 2011 roku i pozwolić ma na ogrzanie około 12 tysięcy mieszkań w 19 dzielnicy. Koszt projektu szacowany jest na 31 milionów euro.

Wykorzystanie tego naturalnego źródła energii pozwoli zapobiec emisji 14 tysięcy ton gazów cieplarnianych rocznie. Dla porównania jest to ilość CO2 jaką wyemitowałby przeciętny samochód w trakcie trwającej 470 tysięcy kilometrów podróży.

Obecnie, około 170 tysięcy francuskich domów ogrzewanych jest energią geotermalną, jednakże rząd planuje do 2020 roku powiększyć tę liczbę sześciokrotnie, co zaspokoiłoby zapotrzebowanie 4 procent gospodarstw domowych.

Najlepszymi pod względem geologicznym regionami są: Paryż, Alzacja, oraz Akwitania. Również lotnisko Orly ogłosiło plan sięgnięcia po energię geotermalną, co ma pozwolić obniżyć rachunki za ogrzewanie.

Źródło: energetyka.x-tech.pl

 

Ustka na gorących źródłach?

Samorząd Ustki przeznaczył 12 tys. zł na badania i opracowanie dokumentacji mającej ustalić, czy warto inwestować w ciepłe wody geotermalne położone w podziemnych granicach gminy.

Radni w specjalnej uchwale upoważnili burmistrza do działań w celu przygotowania projektu ewentualnej inwestycji. Projekt ma powstać w ramach Szwajcarsko - Polskiego Programu Współpracy. Koszt inwestycji ma wynieść od 30 do 60 mln złotych, z czego 85 procent daliby Szwajcarzy.

- Musimy skompletować informacje o naszym EMPEC-u i o wynikach wierceń przeprowadzanych wcześniej. Najważniejsza będzie jednak opinia geologiczna co do lokalizacji ewentualnych odwiertów – powiedział w rozmowie z Głosem Pomorza Marek Kurowski, zastępca burmistrza Ustki.

Jak podaje Głos Pomorza, w Ustce badania geologiczne były prowadzone pod koniec lat 70. Wykryto wówczas na głębokości około 700 metrów złoża solanek, których temperatura po wypchnięciu ciśnieniem tuż pod powierzchnię ziemi wynosi 21 stopni. Eksperci uważają, że może to wskazywać na to, że wody położone głębiej są jeszcze cieplejsze.

Źródło: Głos Pomorza, Cire.pl

 

Mazowiecka agencja ds. energii

Województwo Mazowieckie jako pierwszy region w Polsce stworzy agencję, której zadaniem będzie rozwój alternatywnych źródeł energii. Zostało wybrane spośród czterech regionów z Polski, które złożyły wniosek o grant.

A składało je 65 regionów z całej Europy, z czego dostało - 12. Pieniądze – Mazowsze otrzyma 250 tys. euro - pochodzą z programu "Inteligentna Energia dla Europy" (Inteligent Energy Europe) realizowanego w ramach Programu Ramowego na rzecz Konkurencyjności i Innowacji 2007-2013.

Głównym zadaniem agencji, która swoja działanosc ma rozpocząć w pierwszym kwartale br. ma być wspieranie instytucji, samorządów i podmiotów gospodarczych, które chcą inwestować w alternatywne źródła energii, czyli w biogaz, biomasę, energię geotermalną, wiatrową i słoneczną. Jednocześnie Agencja ma współpracować z instytucjami naukowymi i przyśpieszać wdrażanie nowych technologii.

Przez pierwsze trzy lata swojej działalności Agencja otrzyma dofinansowanie z UE. Jej głównym udziałowcem będzie samorząd województwa mazowieckiego, który planuje zaangażować kapitał w wysokości 1,5 mln zł. Mazowiecka Agencja Energetyczna wesprze merytorycznie realizowane przez województwo projekty energetyczne w ramach regionalnego programu operacyjnego. Na ten cel zarezerwowano "prawie 50 mln euro ze środków unijnych".

Źródło: PAP

 

Odnawialne Centrum na słonecznym półwyspie

Portugalia i Hiszpania już wkrótce otworzą wspólne centrum badań nad energią odnawialną – zawiadomili premierzy obu państw. Ma to na celu zwiększenie udziału alternatywnych źródeł energii w gospodarkach obu państw.

Iberyjskie Centrum Energii Odnawialnej – tak nazywać się będzie hiszpańsko-portugalski ośrodek naukowy, który powstanie w mieście Badajoz na południu Hiszpanii, tuż przy granicy z Portugalią. – Naukowcy z obu państw połączą siły, by poszerzyć naszą wiedzę w dziedzinie odnawialnych źródeł energii – powiedział dziennikarzom premier Portugalii Jose Socrates podczas konferencji prasowej zorganizowanej wspólnie z hiszpańskim premierem Jose Luisem Zapatero.

Szefem nowej placówki ma zostać Portugalczyk Antonio Sa da Costa obecnego wiceprezesa Europejskiej Federacji Energii Odnawialnej.

Źródło: dziennik.pl

 

PAN-owskie poszukiwania ciepła

Jak podaje kielecki dodatek Gazety Wyborczej Polska Akademia Nauk będzie szukała w Kielcach źródeł geotermalnych.

Ze wstępnych badań wynika, że na terenie miasta na głębokości 3 km pod ziemią są dwa źródła geotermalne, jedno o temperaturze 95, drugie 85 st. C. Zdaniem dr Wiesława Bujakowskiego z Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN, który nadzoruje już działające instalacje geotermalne na Podhalu, głębokość 3 km nie jest zbyt duża: - Są głębsze źródła, podhalańskie. Wprawdzie w Zakopanem mamy źródło na głębokości 800 metrów, ale na południu w rejonie Szaflar jest to 3-3,3 km i są eksploatowane. Podobnie w Stargardzie Szczecińskim, też jest ok. 3 km - wylicza Bujakowski.

Na realizację badań kielecki ratusz ogłosił przetarg. - Wpłynęła tylko oferta PAN-u. Trwa teraz kontrola dokumentacji, ale liczę, że nie będzie z tym problemu, bo to bez wątpienia eksperci. Prowadzą wszystkie polskie zakłady geotermalne. - powiedział Gazecie Wyborczej Robert Urbański, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska UM.

Naukowcy mają sprawdzić, czy i gdzie występują wody podziemne, termalne i lecznicze. Na tej podstawie zapadnie decyzja o ewentualnych wierceniach i wykorzystaniu źródeł.
Gorącą wodę z podziemi można wykorzystać do ogrzewania domów, ale jest to trudne i kosztowne. Znacznie prościej jest zasilić nią aquapark i wykorzystywać do celów leczniczych. - Jest za wcześnie wnioskować, jak kieleckie źródła można wykorzystać - mówi Bujakowski.

Źródło: GazetaWyborcza, Kielce

 

Małopolska wodą stoi

I to nie byle jaką, bo gorąca. Z atlasu zbiorników wód geotermalnych wynika, iż w 38 gminach tego województwa można inwestować w podziemne źródła.

Jak informuje "Dziennik Polski" największą przeszkodą w korzystaniu z tego źródła czystej energii są pieniądze, a raczej ich brak Aby pozyskiwać energię z geotermii niezbędne są bardzo kosztowne odwierty.

Według dr inż. Wiesław Bujakowski, kierownika Zakładu Energii Odnawialnej i Laboratorium Geotermalnego w PAN to potężna bariera w rozwoju energii geotermalnej nie tylko w regionie Małopolski, ale w całej Polsce. - Potrzebne są dotacje państwowe i unijne na wszelkiego rodzaju prace związane z infrastrukturą geotermalną - mówi Wiesław Bujakowski. Będzie to korzystne zwłaszcza dla Małopolski.

Z danych będących w posiadaniu tamtejszego Urzędu Marszałkowskiego wynika, że energię geotermalną można pozyskiwać aż w 38 gminach województwa. Tymczasem do tej pory dobre doświadczenia z energią odnawialną ma jedynie Podhale, gdzie odkryto unikalne zasoby wód podziemnych o najlepszych w kraju parametrach. Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej "Geotermia Podhalańska" dostarcza energię do ponad 1300 odbiorców. Wśród nich są właściciele gospodarstw indywidualnych, a także hoteli i pensjonatów.

Źródło: cire.pl; PAP

 

Czesi dogrzeją się geotermią

Jak poinformował „Parkiet”, CEZ ogłosił przetarg na wykonanie wstępnych odwiertów w Libercu, gdzie potencjalnie może powstać elektrownia geotermalna.
 
CEZ przeznaczył na przetarg 250 mln koron (41 mln zł), a całkowity koszt budowy elektrowni szacowany jest na 1,2 mld koron (200 mln zł).

Dla CEZu jest to projekt pilotażowy, poprzez który firma chce sprawdzić możliwość wykorzystania źródeł geotermalnych do produkcji energii elektrycznej. Pierwsze odwierty mogłyby się rozpocząć w drugiej połowie roku.

O podobnych odwiertach myśli około dziesięciu czeskich miast, z których część, podobnie jak Liberec, położona jest w pobliżu granicy z Polską. Szacuje się, że u naszych południowych sąsiadów istnieje potencjał do budowy elektrowni geotermalnych o łącznej mocy 3200 MW.

Źródło: cire.pl

 

Warmińska agencja

Marszałek województwa planuje powołać do życia Agencję Pozyskiwania Energii Odnawialnej - napisał dodatek Gazety Wyborczej w Olsztynie.

Urzędnicy dostali już na ten cel z Unii Europejskiej 250 tys. euro.

Marszałkowska agencja nawiąże współpracę z naukowcami z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, którzy właśnie rozpoczynają prace nad opracowaniem technologii pozyskiwania gazu z wybranych roślin, w tym z kukurydzy i rzęsy wodnej. To wspólny projekt - warty ok. 40 mln zł - realizowany m.in. z Politechniką Wrocławską.

Źródło: Gazeta Wyborcza - Olsztyn

 

Radio Maryja wciąż wierzy

"Dziennik" dowiedział się, że z odwiertu koło toruńskiej szkoły o. Tadeusza Rydzyka nie trysnęła woda o temperaturze przekraczającej 80 st. C. A tylko taka gwarantowała, że biznes dyrektora Radia Maryja będzie opłacalny.

Potwierdziły się zatem opinie polskich geologów, którzy bardzo sceptycznie podchodzili do wizji wielkich pokładów gorącej wody pod Toruniem. Są tam wprawdzie źródła ciepłe, ale nie gorące, do tego silnie zasolone. Dyrektor Radia Maryja będzie się więc musiał zadowolić znacznie zimniejszą, bo 60-stopniową wodą, którą odnalazł kilka miesięcy temu. Nią będzie mógł ogrzać najwyżej kompleks budynków toruńskiej szkoły.

Tymczasem niezrażony niepowodzeniem o. Rydzyk składa wciąż nowe wnioski o zgodę na zbiórkę pieniędzy na wiercenia. Najnowszy wniosek w tej sprawie wpłynął do MSWiA 14 stycznia.

Źródło: dziennik.pl

 

Muzeum z pompą

Inwestycja rozbudowująca Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego w Warce to koszt ponad 14,5 mln zł. Powstanie nowy pawilon, platforma widokowa na skarpie a pałacyk przejdzie remont. A to wszystko w oparciu o zielone technologie.

Władze muzeum niecierpliwością czekają na decyzje urzędników, bo aby zdobyć ok. 12 mln zł złożyły wniosek do Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Dwa miliony da starostwo powiatowe w Grójcu.

- Na naszą korzyść przemawia na pewno nie tylko ciekawy wniosek, ale także dodatkowe elementy związane z innowacyjnością – powiedziała Gazecie Wyborczej Iwona Stefaniak, dyrektorka muzeum. - Jednym z takich elementów jest np. proekologiczny system grzewczy.

Nowy pawilon, gdzie znajdzie się centrum edukacyjno-muzealne, zbudowany na miejscu starej stodoły, będzie ogrzewany za pomocą pomp czerpiących ciepło z głębi ziemi. Ten system dodatkowo wspomogą zamontowane na dachu budynku kolektory słoneczne.

Do pawilonu przeniesiona ma zostać cała administracja, biblioteka, powstanie tam również sala konferencyjno-koncertowa, toalety i szatnie. Pawilon ma też pełnić funkcje magazynowe i wystawiennicze. W nowym budynku znajdą się również salki edukacyjne, gdzie będą mogły się odbywać warsztaty plastyczne, zajęcia z historii czy historii sztuki. Przeniesione tam zostanie również Archiwum Polonii Amerykańskiej. Turyści będą mogli odpocząć w kawiarence i zrobić zakupy w przymuzealnym sklepiku.

Generalny remont czeka stary, zabytkowy budynek muzeum. Ważnym elementem projektu jest także rewitalizacja 15-hektarowego parku, który ciągnie się aż do skarpy nad Pilicą. Przez cały teren ma biec ścieżka przyrodniczo-edukacyjna, co jakiś czas zaplanowano przystanki, gdzie nie tylko będzie można usiąść i odpocząć, ale także poczytać na specjalnie przygotowanych tablicach o faunie i florze tego obszaru.

Źródło: Gazeta.pl

 

Powrót do gorących wód

Japońskie firmy postanowiły wesprzeć się naturalnymi źródłami energii i chcą inwestować w geotermię.

Jak podaje Puls Biznesu najbliższe wykorzystania źródeł geotermalnych do produkcji energii są firmy Mitsubishi Materials, Electric Power Development, J-Power, Nittetsu Mining i Kyushu Electric Power. Rząd Japonii planuje udzielenie im wsparcia w budowie i rozwoju planowanych elektrowni. Mitsubishi Materials ma już 2 elektrownie geotermalne, J-Power jedną.

Obie firmy są gotowe zainwestować kolejne pieniądze ok. 434 mln USD w budowę elektrowni wykorzystującej energię geotermalną w miejscowości Yuzawa w północnej Japonii. Wykorzystując źródło gorącej wody i pary na głębokości 2 tys. m, ma ona produkować 60 tys. kW energii. Jej uruchomienie jest planowane na 2016 r.
W Japonii działa 18 elektrowni wykorzystujących energię geotermalną. Ich łączna produkcja wynosi jednak tylko niewiele ponad 500 tys. kW, co stanowi 0,2 proc. energii elektrycznej produkowanej w Japonii - informuje pb.pl.

Źródło: wnp.pl, pb.pl

 

Dębowe certyfikowane

Jednym z pierwszych osiedli w Polsce, w którym mieszkania posiadają świadectwa charakterystyki energetycznej, są Dębowe Tarasy w Katowicach.

Dębowe Tarasy to inwestycja mieszkaniowa węgierskiego dewelopera TriGranit i austriackiej firmy inwestycyjnej Immoeast, realizowana w ramach kolejnego etapu projektu miejskiego Silesia City Center w Katowicach. Autorem projektu osiedla jest zespół architektów z katowickiej pracowni Stabil. Koncepcję projektu opracowali architekci z firmy Bose International Planning&Architecture. Generalnym wykonawcą ukończonych już etapów inwestycji była firma Bipromet SA. Wszystkie budynki na osiedlu Dębowe Tarasy posiadają energe-tyczne świadectwa. – Jesteśmy nowoczesnym deweloperem z międzynarodowym doświadczeniem i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Odpowiedni dokument otrzymamy 15 stycznia. Nowy przepis jest nam na rękę, gdyż Dębowe Tarasy to energooszczędne osiedle – tłumaczył portalowi budnet.pl Krzysztof Jamroziewicz, menedżer projektu.

Świadectwo charakterystyki energetycznej to dokument, który określa wielkość zapotrzebowania na energię niezbędną do zaspokojenia potrzeb związanych z użytkowaniem budynku lub lokalu, czyli energii na potrzeby ogrzewania, przygotowania ciepłej wody, wentylacji i klimatyzacji. Obowiązek posiadania certyfikatu dla nowych budynków i z rynku wtórnego wprowadzanych do obiegu obowiązuje od 1 stycznia 2009r. Świadectwo jest sporządzane na podstawie oceny energetycznej, której mogą dokonywać uprawnieni specjaliści.

Źródło: rp.pl

 

Kilkakrotne „nie” dla publicznej zbiórki

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Grzegorz Schetyna nie udzielił pozwolenia na publiczną zbiórkę pieniędzy na badania geotermalne przez współpracowników o. Tadeusza Rydzyka.

Ministerstwo zakwestionowało fakt, że we wniosku, który złożyli 12 września współpracownicy o. Rydzyka, wskazano kilka alternatywnych celów zbiórki publicznej - poinformowała PAP rzecznik MSWiA Wioletta Paprocka.

Zgodnie z wnioskiem pieniądze ze zbiórki nie musiałyby więc zostać przeznaczone na poszukiwania złoża wód termalnych w Toruniu, ale np. na budowę Świątyni Votum Wdzięczności za Jana Pawła II lub inne cele religijne Fundacji Lux Veritatis.

Rzeczniczka stwierdziła także, że ministerstwo uznało, iż zebrane pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na prowadzenie przez Fundację Lux Veritatis działalności gospodarczej. Zakwestionowało też pomysł, by osoby przeprowadzające zbiórkę pobierały za kwestowanie wynagrodzenie. - Pomimo dwukrotnej wymiany korespondencji, wnioskodawca poinformował nas o podtrzymaniu treści pierwotnego wniosku w sprawie, nie dokonując weryfikacji planowanych kosztów przeprowadzenia zbiórki publicznej, jak również nie precyzując jej celów - podkreśliła Paprocka.

Wniosek o kwestę złożono po tym, jak Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska wypowiedział o. Rydzykowi umowę na dofinansowanie kwotą 27 mln zł poszukiwania wód termalnych.

Źrodło: PAP

 

Miliony euro na ekologiczne inwestycje

720 ml euro głównie dla małych i średnich przedsiębiorców- czeka w unijnym programie „Infrastruktura i środowisko” na wsparcie inwestycji w odnawialne źródła energii. To programowanie na lata 2007 – 2013.

Początek konkursów zapowiadane są na pierwszy kwartał przyszłego roku.

Zmieniają się nieco zasady udzielania dotacji. Preferencyjnie traktowane będą mniejsze inwestycje, np. farmy wiatrowe o wartości poniżej 50 mln euro będą mogły otrzymać dofinansowanie w wys. 40 mln zł. W tym „rozdaniu” unijnych funduszy są ograniczenia kwotowe, a nie jak wcześniej procentowe, czyli np. 20 % kosztów całej inwestycji.

Michał Turczyk, menedżer w Deloitte, uważa, że obecne zmiany idą w parze ze strategią Brukseli, która przeznacza wsparcie głównie dla małych i średnich firm. – Należy jednak pamiętać, że Polska potrzebuje dużych inwestycji, bez których trudniejsze będzie osiągnięcie efektu w skali makro – mówił Rzeczpospolitej.

Także rząd wspiera ekologicznych inwestorów. Jednym z takich działań jest z tzw. pakiet działań antykryzysowych rządu i zarezerwowane w nim pieniądze na inwestycje w odnawialne źródła energii finansowane z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To kwota w wys. o 1,5 mld zł, rozłożona na lata 2009 – 2010.

– Obecnie pracujemy nad dokumentacją niezbędną do uruchomienia pieniędzy. Firmy będą mogły skorzystać z dotacji i kredytów preferencyjnych – wyjaśnił „Rz” Witold Maziarz, rzecznik NFOŚiGW.

Źródło:rp.pl

 

Gminne finansuje ekologiczne ogrzewanie

Dofinansowanie do ocieplenia budynków, wymiany starych pieców na nowoczesne, zainstalowanie kolektora słonecznego bądź pompy ciepła – będzie możliwe w Zabrzu.

Miasto opracowuje swój plan wdrożenia Program Ograniczenia Niskiej Emisji, który umożliwi pozyskanie pieniędzy z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Korzystając z doświadczeń gmin sąsiednich zwróciło się do mieszkańców z prośba o wypełnienie specjalnej ankiety (by ją obejrzeć, można ją pobrać stąd) i dostarczenie do magistratu. Musi się bowiem zebrać odpowiednia liczba mieszkańców, zainteresowanych skorzystaniem z dotacji.

Władze Zabrza przewidują, że mieszkańcy będą mogli liczyć na uzyskanie dotacji do 60% kosztów wykonania zmian instalacyjnych. Mieszkaniec będzie musiał dysponować własnym wkładem finansowym. Oprócz prac termomodernizacyjnych, będą mogli starać się o dofinansowanie m.in. na zakup i montaż nowego kotła (likwidując stare nieekologiczne źródło ciepła), na montaż kolektorów słonecznych wykorzystujących energię słoneczną do podgrzewania wody użytkowej, czy pomp ciepła. Program w ten sposób promuje odnawialne źródła energii, które stają się coraz bardziej popularne i dostępne. Pozwoli on nie tylko uzyskać korzyści ekonomiczne (oszczędność paliwa), ale również przyczynić się do poprawy stanu powietrza i polepszenia wizerunku miasta.

Źródło: Zabrze.pl

 

Niska emisja w Jaworznie

Gmina będzie promowała ekologiczne źródła ogrzewania. Ci, którzy zechcą zmienić stare kotły węglowe na bardziej przyjazne dla środowiska, mogą się zwrócić w tej sprawie do ratusza.

To pokłosie specjalnego programu przyjętego przez radnych gminy Jaworzno. Projekt niskiej emisji będzie prowadzony w latach 2009-1012. Jest skierowany głównie do posiadaczy tradycyjnych pieców węglowych. Gmina oferuje im zamianę na kocioł węglowy z automatycznym podajnikiem paliwa, by w ograniczyć spalanie odpadów.

- Pomimo przybywania nowych domów mieszkalnych, ilość tradycyjnych pieców zmniejsza się. Coraz więcej mieszkańców wybiera ekologiczne ogrzewanie. Przez następne cztery lata prognozujemy, że uda się nam wprowadzić 1600 ekologicznych punktów ogrzewania - przyznaje Wiesław Więckowski, przewodniczący Komisji Zdrowia i Ochrony Środowiska.

Ponadto do programu mogą zgłosić się ci, którzy do swojego podstawowego źródła energii chcą dołączyć np. kolektor słoneczny do ogrzania ciepłej wody.

- Na takie inwestycje też będzie można otrzymać dofinansowanie do 23 proc. kosztów przedsięwzięcia, ale nie więcej niż 3 tys. złotych - mówi Diana Kościuk, kierownik Referatu Ochrony Środowiska w jaworznickim magistracie. Wysokość dotacji na zmianę ogrzewania również wyniesie tyle samo. Według programu za niską emisję w dalszym ciągu odpowiadają właściciele budynków jednorodzinnych.

Program zakłada, że o dotację z Powiatowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej mogą ubiegać się nadal osoby fizyczne, właściciele bądź najemcy mieszkań. Zakłada się też, że co roku 400 rodzin wymieni ogrzewanie. Do tej pory z dofinansowania skorzystało 1900 mieszkańców Jaworzna.

Źródło: Dziennik Zachodni

 

Mini-osiedle z pompą

Osiem domów jednorodzinnych ogrzewanych pompami ciepła stoi w Wokli Kopcowej pod Kilecami.

W trzech mieszkają już rodziny, reszta czeka na lokatorów. Osiedle wybudowała firma Vision. Zainwestowali w ekoinstalje z oszczędności:

- Z naszych wyliczeń wynika, że instalacja zwróci się po pięciu-siedmiu latach. W Woli Kopcowej nie ma gazociągu, więc porównywaliśmy ceny ogrzewania na propan-butan. Wyszło nam, że oszczędności mogą sięgać 5 tys. zł rocznie. Zbudowaliśmy osiedle dla średnio zamożnych ludzi, a nie luksusowe apartamentowce - podkreśla w rozmowie z Gazetą Wyborczą, Cezary Obręcki z firmy Vision.

Domy mają po 160 m kw. Aby je skutecznie ogrzać, przy każdym trzeba było wykonać odwiert na głębokość 180 m i na dnie umieścić sondę. Instalacja podłączona jest do zbiornika, który gromadzi ogrzaną wodę, a ta rozprowadzana jest do ogrzewania podłogowego oraz do ogrzania wody użytkowej. Zasila ją energia elektryczna.

Wójcicki zastrzega, że aby instalacja była skuteczna, najpierw trzeba zrobić dokładny audyt cieplny projektowanego domu. Pompa nie może być za dużej mocy, bo stracimy efekt oszczędności. - Wykonując zarówno audyt, jak i instalację, oprócz gwarancji na urządzenia zapewniamy efektywność, czyli to, że właściciel uzyska odpowiednią oszczędność kosztów ogrzewania - podkreśla Wójcicki.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

 

Lustrzane i energooszczędne archiwum państwowe

Ekologiczny trend dopadł już chyba wszystkie projekty miejsc użyteczności publicznej: od kościołów, poprzez hale sportowe do muzeów. Nie wyróżnia się spośród tej idei nowy projekt siedziby Francuskiego Archiwum Państwowego.

Ideą architektów z LAN Architecture, twórców projektu archiwum było stworzenie budynku o minimalnym wpływie na środowisko naturalne. Ponadto takie jego wkomponowanie w krajobraz francuskiej prowincji, by idealnie się z nim stapiał. I udało się to, m.in. dzięki lustrzanej w części elewacji z motywem roślinnym.Gmach Archiwum ma zajmować obszar 1400 m2 i ma posiadać 6400 m2 powierzchni użytkowej. Według projektu LAN Architecture zarówno jego konstrukcja jak i zastosowane technologie mają wpływać na ograniczenie energochłonności budynku. Złożona z podwójnej warstwy betonu fasada, a także ograniczenie mostków termicznych, dają wystarczającą izolację by w zimie zachować we wnętrzu ciepło, a w lecie chłód. uzdatniania wody pitnej i oczyszczania ścieków. Zastosowanie ogniw fotowoltaicznych i pomp ciepła ma zagwarantować, że będzie on także samowystarczalny pod względem energetycznym.

Budynek stanie w miejscowości Bure, a szacowany koszt inwestycji opiewa na 12 mln euro.

Wizualizacja projektu TU.

Źródło: Bryla.pl

 

Dom z postawą proekologiczną

Lumina - wzorcowy dom energooszczędny i proekologiczny powstaje w Długołęce pod Wrocławiem.

Autorem projektu jest Pracownia Projektowa Archipelag. Dom nazwany Luminą ma niskie zapotrzebowanie na energię (poniżej 39 kW/mkw. rocznie) i czerpie ją ze źródeł naturalnych – słońca, ziemi i wody. Umożliwiają to zastosowane urządzenia, takie jak pompa ciepła, wentylacja mechaniczna z rekuperacją, panele słoneczne, ogniwa fotowoltaiczne, system odzysku wody deszczowej oraz zintegrowane sieci teleinformatyczne pozwalające zarządzać zużyciem energii.

Roczny koszt utrzymania tego niespełna 170-metrowego domu w stosunku do identycznego budynku, ale bez zastosowanych rozwiązań energooszczędnych, spadnie z 3800 zł do 1500 zł rocznie. W połowie października wmurowano kamień węgielny pod jego budowę domu, zakończenie przewidziano na jesień przyszłego roku.

Według projektantów Luminy, pojęcie nowoczesny dom nie oznacza wydumanych i futurystycznych kształtów, lecz rozumiane jest współcześnie jako postawa proekologiczna.

– Tylko takie podejście do projektowania domu pozwoli inwestorowi osiągnąć realne korzyści: obniżyć rachunki za energię oraz podnieść komfort użytkowy budynku – uważa Artur Wójciak z Archipelagu. - Sprostanie powszechnie obowiązującym normom już dzisiaj nie wystarcza, trzeba podnosić poprzeczkę, obniżając realny roczny koszt utrzymania domu. Dbałość o detale – od projektu, użytych materiałów, wykonawstwa, po zastosowane urządzenia – pozwala osiągnąć pożądane wyniki, obniżając zapotrzebowanie domu do optymalnego minimum, najlepiej aby było ono mniejsze niż 40 kW/mkw. – twierdzą projektanci Luminy.

To ważne, bo w polskich warunkach, gdzie co najmniej przez połowę roku trzeba ogrzewać dom, a koszty ogrzewania stanowią blisko 70 proc. w strukturze zużycia energii.

Źródło: Rzeczpospolita

 

Muzeum Śląskie – ogrzane wodami z kopalni

Byłaby to pierwsza taka inwestycja w Polsce. Projekt jest już gotowy i zdażył zdobyć uznanie: wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie "Panteon Polskiej Ekologii".

Instalację geotermalną, która umożliwi ogrzewanie nowej siedziby Muzeum Śląskiego przez wody z kopalni :Katowice” zaprojektowali naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa (GIG) w Katowicach. Rzeczniczka GIG, Sylwia Jarosławska-Sobór tak przekonuje do dzieła swoich kolegów: - Wody kopalniane są ciepłe, ich pompowanie na powierzchnię jest konieczne i odbywa się na koszt państwa, a przyszły odbiorca energii znajduje się tuż przy szybie, służącym do odpompowywania wody. To wszystko czyni całe przedsięwzięcie opłacalnym.

Instalacja geotermalna do odbioru ciepła z wód kopalnianych pokrywa w całości zapotrzebowanie na ciepło dużego, nowego obiektu muzeum oraz zapotrzebowanie pomp ciepła na energię elektryczną. Nadwyżka może być wykorzystana na użytek obiektu lub sprzedana – proponuje.

Nowe Muzeum Śląskie ma powstać w centrum miasta, na zdegradowanym 6-hektarowym terenie po kopalni "Katowice". Projekt przewiduje, że główna powierzchnia wystawiennicza znajdzie się wewnątrz naturalnej skarpy, opadającej w stronę ścisłego centrum Katowic. Na zewnątrz wystawać będą tylko szklane bloki, przez które do podziemi ma wpadać światło.

Pozostałe na powierzchni części dawnej kopalni - m.in. dwa szyby wyciągowe - również mają być zaadaptowane na potrzeby muzeum. Zakłada się, że budowa nowego muzeum rozpocznie się w 2010 roku, a zakończy dwa lata później. Koszt inwestycji to ok. 240 mln zł. 85 proc. jej kosztów ma być pokrytych ze środków unijnych.

Obecnie Muzeum Śląskie mieści się w centrum miasta w budynku dawnego hotelu z przełomu XIX i XX wieku. Jest tam tak mało miejsca, że placówka może jednocześnie eksponować najwyżej 2 proc. swoich zbiorów.

Źródło: Gazeta.pl

 

Kielce pomogą ekoinwestorom

Kielecki magistrat postanowił wspomóc indywidualnych właścicieli nieruchomości, którzy chcieliby skorzystać z możliwości energii odnawialnych. Będą dofinansowywać przydomowe instalacje, w tym także pompy ciepła.

Wydział ochrony środowiska kieleckiego ratusza przygotował projekt uchwały mówiący o nawet 70 proc. dofinansowaniu przydomowych instalacji kolektorów słonecznych, pomp ciepła a nawet urządzeń produkujących energię z biomasy. W przypadku większych inwestycji od będzie to od 20-do 50 proc.

Wspieranie indywidualnych inwestorów jest o tyle ważne, że w pojedynkę mają niewielkie szanse na uzyskanie dofinansowania w gminnych czy powiatowych funduszach ochrony środowiska. Duże szanse na tego rodzaju projekty i pieniądze maja natomiast samorządy. Kieleccy urzędnicy myślą o pozyskaniu na wspomniany cel pieniędzy z np. z ruszającego w tym roku Funduszu Szwajcarskiego. W ubiegły roku w podobny sposób miasto rozwiązało problem usuwania eternitu z dachów domów.

- Jeśli wszystko dobrze pójdzie dofinansowanie mogłoby ruszyć w przyszłym roku. To będzie przecież służyć wszystkim mieszkańcom, nie tylko tym, którzy skorzystają z dotacji – powiedział Gazecie Wyborczej radny Władysław Burzawa, przewodniczący komisji gospodarki komunalnej RM.

Źrodło: Gazeta Wyborcza

 

Świadectwa coraz bliżej

Trwają konsultacje nad projektami rozporządzeń w sparwie świadectw energetycznych budynków. Ich wyniki poznamy na początku października.

Jak poinformował serwis epbd.pl do uzgodnień międzyresortowych trafiły:
- projekt rozporządzenia w sprawie metodologii obliczania charakterystyki energetycznej budynku i lokalu mieszkalnego lub części budynku stanowiącej samodzielną całość techniczno-użytkową oraz sposobu sporządzania i wzorów świadectw ich charakterystyki energetycznej,
- projekt rozporządzenia zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego,
- projekt rozporządzenie Ministra Infrastruktury zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

Proponowane wzory świadectw:

Źródło: cire.pl

 

Google i GE wspólnie

Google i GE wspólnie będą pracować nad połączeniem nowoczesnych technologii energetycznych z informatycznymi. Celem jest stworzenie tzw. smart grid, inteligentnej sieci energetycznej służącej do tworzenia, przesyłania i dystrybuowania energii elektrycznej.

Ideą tej współpracy jest zapewnienie konsumentom atrakcyjniejszej oferty energetycznej poprzez umożliwienie im zakupu energii odnawialnej, używania samochodów elektrycznych typu plug-in, (czyli pojazdów, których akumulatory mogą być ładowane bezpośrednio z gniazdka elektrycznego) oraz obniżenia rachunków za energię dzięki lepszemu zarządzaniu jej zużyciem we własnych domach.

W pierwszym etapie firmy skupią się na wytwarzaniu na skalę przemysłową energii ze źródeł odnawialnych, geotermii oraz stworzeniu oprogramowania i pakietu usług umożliwiających popularyzację pojazdów elektrycznych.

Firmy zapowiedziały także, iż będą opowiadać się za taką polityką rządu USA, która ułatwi zbudowanie w Stanach Zjednoczonych systemu energetycznego na miarę dwudziestego pierwszego wieku.

Źródło: cire.pl

 

Gogle w geotermii

Właściciel najpopularniejszej wyszukiwarki na świecicie Gogle nie zaprzestaje swoich proekologicznych działań. Tym razem za sparwa powołanej Gogle.org zamierza inwestować w energie geotermalną.

Ponad 10 mln dolarów zamierz wydac na badania dotyczące nowoczesnych metod pozyskiwania energii geotermalnej, popularyzacji tego rodzaju energii i informacji o technologii EGS (Enhanced Geothermal Systems) – wykorzystująca tepmperature podziemnych skał.

W celu wsparcia EGS Google.org zainwestuje 6,25 mln USD w spółkę AltaRock Energy, 4 mln USD w Potter Drilling i 489,5 tys. USD w Southern Methodist University Geothermal Lab.

Źródło: cire.pl

 

Będą wspólnie radzić

Powstała Polska Rada Koordynacyjna OZE. Należy do niej blisko 900 przedsiębiorstw z całej Polski zajmujących się alternatywnymi źródłami energii.

Spotkanie założycielskie odbyło się na początku sierpnia w warszawskiej siedzibie Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej. Uczestnicy podpisali porozumienie dotyczące powołania i działalności Rady. Główne jej cele to m.in.: integracja środowisk OZE, wspólne formułowanie stanowisk mówiących o problemach i potrzebach sektora OZE, propagowanie informacji o OZE.

W skład Rady weszły m.in.: Polska Izba Biomasy, Stowarzyszenia Energii Odnawialnej, Polskiego Stowarzyszenia Geotermicznego, Stowarzyszenia Niezależnych Wytwórców Energii Skojarzonej, Polskiego Towarzystwa Energetyki Wiatrowej.

Przewodniczącym został wybrany Piotr Wiśniewski – prezes zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej, w-ce przewodniczącym Ryszard Gajewski – prezes Zarządu Polskiej Izby Biomasy.

Źródło: energetyka.wnp

 

Ciepło z ziemi ma najwyższe wskaźniki

Wydajność energii geotermalnej wynosi aż 70%, co stawia ją na pierwszym miejscu wśród wszystkich alternatywnych źródeł energii.

Zdaniem specjalistów z Frost & Sullivan energia geotermalna będzie odgrywać coraz większą rolę w globalnym wyścigu po alternatywne źródła energii.

Jej dotychczasowe wysokie – przynajmniej w początkowej fazie inwestycji – nakłady coraz szybciej się obniżają z uwagi na rosnącą konkurencję, a ceny tradycyjnych źródeł jak ropa czy gaz idą wciąż do góry. To arcyważny czynnik. Ponadto energia ta ma bardzo wysoka wydajność – 70 %, podczas gdy słoneczna czy wiarowa lokuje się między 20-35%. Kolejną jej zaletą jest fakt, że przy generowaniu nie powstają żadne toksyczne odpady.

W Unii Europejskiej ciepłownie geotermalne pracują już w Islandii, Grecji, Włoszech, Turcji, Niemczech i Austrii. W Islandii 85% domów ogrzewanych jest energią geotermalną, a 30% z nich korzysta z energii elektrycznej wytwarzanej z energii geotermalnej. “Dojrzewa” włoski rynek energii geotermalnej, którego zainstalowana moc wytwórcza do roku 2020 może wzrosnąć do 1 200 MWe – 1 500 MWe. Niemcy z kolei, według najnowszych danych, posiadają prawie 150 zakładów oraz rurociąg o wartości 4 mld euro.
W Polsce energia geotermalna ma duży potencjał ze względu na obecność ogromnych i łatwo dostępnych zasobów ciepła, związanych z występowaniem trzech rozległych geotermalnych niecek osadowych na około 80% powierzchni kraju. Energia geotermalna staje się coraz bardziej popularna, szczególnie w Zakopanem i na Podhalu. Na Podhalu ogrzewanie energią geotermalną stało się o 40% tańsze niż ogrzewanie gazem. Dziewięćdziesiąt procent hoteli w Zakopanem oraz około 250 tys. prywatnych gospodarstw domowych korzysta już z tego rodzaju energii.

Źródło: cire.pl

 

Sektor odnawialny rośnie w siłę

Nie ochrona środowiska a ceny ropy, troska o bezpieczeństwo energetyczne oraz wysokie rządowe dofinansowania są głównym czynnikiem potężnego wzrostu inwestycji opartych na produkcji energii ze źródeł odnawialnych. W ubiegłym roku sektor ten zwiększył się o 60%.

Według prognoz agendy ONZ ds. środowiska (UNEP) w 2020 r. do tego sektora napłynie w postaci nowych inwestycji ok. 600 mld dol. – czterokrotnie więcej niż w 2007 r. Najwięcej nowych inwestycji dokonuje się na rynku europejskim, na drugim miejscu jest amerykański. Do Brazylii, Chin i Indii trafiło 22 proc. kapitału.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) do 2030 r. inwestycje w nowe moce energetyczne sięgną 20 bln dol. Jeśli nie uwzględnią one technologii przyjaznych klimatowi, to emisja dwutlenku węgla może wzrosnąć do 2050 r. o 50 proc.

Źródło: Rzeczpospolita

 

Wybiorą najlepsze gospodarstwo ekologiczne

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie Oddział w Radomiu ogłaszają konkurs na najlepsze gospodarstwo ekologiczne.
 
Konkurs ten będzie przeprowadzony na terenie całego kraju, a gospodarstwa będą oceniane w dwóch kategoriach: "ekologia-środowisko" i "ekologiczne gospodarstwo towarowe". Konkurs będzie przebiegał w dwóch etapach - wojewódzkim i krajowym. Do etapu krajowego zgłoszeni zostaną laureaci konkursu wojewódzkiego w poszczególnych kategoriach.
 
Zgłoszenia do konkursu należy składać osobiście w siedzibie Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie, lub przesłać pocztą na adres:
Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Szepietowie
18-210 Szepietowo
Z dopiskiem "Konkurs Ekologiczny"
(liczy się data stempla pocztowego)

Termin składania zgłoszeń upływa z dniem 15 sierpnia 2008 r.

 

Cieplej w Drohiczynie

Kuria Diecezjalna w Drohiczynie rozpoczęła modernizację systemów ogrzewania w podległych jej dziewięciu placówkach. W kościołach, plebaniach czy klasztorach pojawią się pompy ciepła i kolektory słoneczne.

Miesiąc temu w obecności w-ce ministra Stanisława Gawłowskiego, wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Małgorzaty Skuchy i podlaskich parlamentarzystów biskup kurii Drohiczyńskiej Antoni Dydycz oficjalnie otworzył pierwszą taka instalacje: dwie pompy ciepła w parafiach w Hajnówce.

Zmiany czekają także kościoły i plebanie w Bielsku Podlaskim, Boćkach, Siemiatyczach, Kosowie Lackim, Narwii, Drohiczynie, Sepelicach i Węgrowie. Wszędzie tam zostaną zamontowane współpracujące ze sobą instalacje pomp ciepła i kolektorów. Łączna moc cieplna zamontowanych pomp wynosi 1 340 kW, a kolektory słoneczne zajmą łącznie ok. 430 m kw.

Oprac. Urt

 

Dom Dobrej Energii

Dom Dobrej Energii – to inicjatywa, a raczej ogólnopolska kampania społeczna promującą odpowiedzialne używanie energii oraz sposoby jej oszczędzania.

Jej twórcami są przedstawiciele trzech międzynarodowych koncernów BOSCH, JUNKERS, OSRAM. Akcja ma na celu edukację społeczeństwa w zakresie oszczędzania energii. Patronat merytoryczny nad akcją objęła Krajowa Agencja Poszanowania Energii.

Na oficjalnej stronie kampanii: http://www.domdobrejenergii.pl znaleźć można najróżniejsze porady na temat oszczędzania energii we własnych czterech ścianach, a co za tym idzie obniżania comiesięcznych rachunków. Organizatorzy kampanii zamieścili tam specjalne kalkulatory energetyczne, a także szereg porad opracowanych przez ekspertów.

Jak można się domyślić wskazówki dotyczą głównie tematyki, którą na co dzień zajmują się zaangażowane w kampanię koncerny, a więc oświetlenia, ogrzewania i sprzętu AGD. Są to jednak rzeczy, które warto przypominać do znudzenia, aby zeszły z poziomu wiedzy i świadomości w nawyk. Jak choćby:

- Za każdym razem, gdy wychodzisz z pokoju, wyłączaj światło

- Zamykaj okna, kiedy w domu jest włączone ogrzewanie

- Zmień tradycyjne żarówki na świetlówki kompaktowe (dają one do 80% oszczędności energii)

- Nie stawiaj lodówki w miejscach nasłonecznionych, przy grzejnikach i kuchenkach

- Podczas gotowania przykrywaj garnki pokrywkami

- Lodówki, które nie mają funkcji rozmrażania regularnie rozmrażaj. Nawet 1 centymetrowa warstwa lodu w zamrażalniku sprawia, że urządzenie zużywa znacznie więcej energii.

Ponadto na stronie można zasięgnąć indywidualnej porady eksperta, sprawdzić swój stan wiedzy na temat oszczędzania energii – w zakładce „Fakty i mity” – a także zapoznać się z szeregiem fachowych informacji dzięki linkom prowadzącym do stron zajmujących się propagowaniem ochrony środowiska.

24 czerwca 2008 roku w Warszawie odbyła się konferencja prasowa inaugurująca tę kampanię społeczną. Podczas spotkania omówione zostały wyniki badań opinii publicznej zrealizowanych na zamówienie inicjatorów akcji przeprowadzone przez 4P Research Mix. Przedstawiciele polskich mediów przysłuchiwali się też dyskusji panelowej, która odbyła się z udziałem ekspertów.

Oprac. Urt

 

Opóźnienie w dotacjach

Dopiero pod koniec roku firmy inwestujące w odnawialne źródła energii będą mogły składać wnioski o unijne dofinansowanie – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

W programie "Infrastruktura i środowisko" na inwestycje w odnawialne źródła energii zarezerwowano 545,5 mln euro. W ramach programu przedsiębiorcy będą mogli dostać do 20 proc. dofinansowania inwestycji, ale tylko gdy jej wartość przekracza 20 mln zł.

Zgodnie z harmonogramem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego nabór wniosków miał ruszyć w czerwcu. Jednak jak pisze „Rz” terminem rozpoczęcia naboru wniosków opóźnia się i jest planowany dopiero na ostatni kwartał tego roku.

Resort gospodarki nie zdążył z przygotowaniem programów pomocowych, gdyż jak tłumaczą jego przedstawiciele, Komisja Europejska zbyt późno, bo dopiero 1 kwietnia, opublikowała wytyczne dotyczące zasad przyznawania pomocy.

Rzeczpospolita informuje przy tym, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przygotowuje dwa nowe programy dofinansowania dla inwestycji w OZE. Będą one gotowe jesienią, ale przedsiębiorcy dostaną nowe wsparcie dopiero od przyszłego roku. NFOŚiGW ma do wydania pieniądze z tzw. opłat zastępczych od firm energetycznych, które nie sprzedają wystarczającej ilości zielonej energii. Wpływy z tych opłat tylko w pierwszej połowie tego roku wyniosły 200 mln zł, czyli są niemal czterokrotnie większe niż w całym ubiegłym roku.

Źródło: Cire

 

Polska zielona - najdroższa

Energia ze źródeł odnawialnych jest dziś w Polsce jedną z najdroższych w Europie. I – jak wynika z planow resortu gospodarki – nadal tak pozostanie.

Polski system dotacji zielonej energii zapewnia wysokie zyski jej producentom, ale muszą za to płacić odbiorcy energii.Za energię z wiatru, wody, biomasy czy biogazu producenci dostają zapłatę według cen rynkowych oraz premię za tzw. zielony certyfikat, który kosztuje obecnie ok. 240 zł za 1 MWh. Jego cena jest tak wysoka, ponieważ wysokie są kary nakładane na firmy, które nie sprzedadzą odpowiednio dużo energii ze źródeł odnawialnych. W efekcie 1 MWh zielonej energii kosztuje u nas 110 euro, a w Niemczech i Austrii energia z wiatru kosztuje ok. 80 euro, a różnica ta może się jeszcze zwiększyć.

W większości państw Unii Europejskiej zabezpieczono się przed wzrostem cen zielonej energii, ustalając jej stałe ceny. U nas zielona energia będzie drożała wraz ze wzrostem cen za „brudną”. – Przy stałych cenach inwestycje w odnawialne źródła rozwijają się najbardziej efektywnie – uważa Grzegorz Wiśniewski, dyrektor Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Z danych unijnych wynika, że tak wysokie ceny jak w Polsce płaci się tylko za energię z najdroższych inwestycji – np. farm wiatrowych na morzu. A takich u nas nie ma. Jest za to dużo energii z najtańszych źródeł: wody i biomasy. Gdyby przybyło zielonej energii, pojawiłaby się szansa na spadek jej cen. – Nie jest to możliwe bez modernizacji sieci przesyłowej. Przyłączenie do niej to największy problem – mówi Szymon Kosiński, dyrektor ds. obrotu energią firmy Elbis z grupy BOT.

Źródło
: Rzeczpospolita

 

Ekologiczna Ameryka za norweskie pieniądze

Szpital rehabilitacyjny dla dzieci w Ameryce nieprzerwanie inwestuje w ekologie. Od kilku lat korzysta z systemu solarnego do podgrzewania wody, teraz zainstaluje pompę ciepła.

Prace rozpoczęły się na początku czerwca. Na pierwszy ogień poszła termomodernizacja, czyli zadbanie o to, by ciepło dostarczane do pomieszczeń jak najdłużej w nich pozostawało. Dlatego docieplane są ściany budynków, wymieniana stolarka okienna, modernizacja instalacji elektrycznej oraz kotłów i węzła cieplnego. W przyszłym roku – na zakończenie tej sporej inwestycji zainstalowana zostanie pompa ciepła. Będzie współpracować z kolektorami słonecznymi podgrzewającymi wodę użytkowa w całym szpitalu oraz w basenie do rehabilitacji małych pacjentów.

Modernizacja szpitala jest efektem podpisania w grudniu ub. roku umowy o dofinansowanie z Norweskiego Mechanizmu Finansowego i Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego. - Wartość projektu to prawie 3 mln zł, z czego 85 proc. stanowi dotacja EOG, pozostałą część dofinansował samorząd wojewódzki – powiedział gazecie Wyborczej Roman Lewandowski, dyrektor szpitala w Ameryce. - Jesteśmy w strefie krajobrazu chronionego, na obrzeżach wielkiego kompleksu leśnego nieopodal jeziora Pasłęk. Aby zachować walory lecznicze okolicznych lasów, musimy oszczędzać energię, a co za tym idzie zmniejszyć emisję zanieczyszczeń. Zmniejszymy też koszty utrzymania placówki.

Lewandowski dodaje, że nowe rozwiązania pozwolą zmniejszyć zapotrzebowanie na energię o 74 proc., a emisja zanieczyszczeń do atmosfery spadnie o 80 proc. - Wpłynie to na poprawę jakości powietrza, co odczują nie tylko leczone w naszej placówce dzieci, ale również mieszkańcy oraz osoby wypoczywające w okolicy - mówi dyrektor.

Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

 

Kamera śledzi powietrze

Naukowcy z amerykańskiego Instytutu Standardów i Technologii użyli kamery, by obserwować ruchy powietrza w instalacji powietrznej pompy ciepła. Ich badania mają pomóc w udoskonaleniu pracy pompy.

Naukowcy z amerykańskiego Instytutu Standardów i Technologii (National Institute for Standards and Technology - NIST) pracują aktualnie nad udoskonaleniem pomp powietrznych a przyszłości chcą udostępnić odpowiednie narzędzia komputerowe dla projektantów służące do wspomagania i optymalizacji projektowania wymienników ciepła stosowanych w tego typu konstrukcjach.

Sprawność wymienników ciepła może spadać na skutek nierównomiernego rozkładu strumienia powietrza w ich wnętrzu. Aby uniknąć tego zjawiska ważne jest odpowiednie zaprojektowanie wymienników, jednak aby to osiągnąć należy ustalić rzeczywisty ruch powietrza.

Naukowcy z NIST użyli do tego kamery o wysokiej rozdzielczości. Kamera śledzi przepływ strumienia powietrza w kanale pomiędzy wymiennikami ciepła. Program badawczy, zakłada zwiększenie sprawności wymienników o około 5%. W przypadku powietrznych pomp ciepła ta modyfikacja umożliwi producentom zmniejszenie rozmiarów urządzeń a tym samym ograniczenie ilości czynnika chłodzącego.

Wyniki badań będą wdrażane w życie w 2009 roku.

Źródło: energetyka.x-tech

 

Pompy groźne dla wód gruntowych?

Obawiają się tego brytyjskie władze. Agencja Środowiska zgłosiła propozycje uregulowanie kwestii korzystania i instalacji gruntowych pomp ciepła.

Problem tkwi w ewentualnym zakłóceniu temperatury wód gruntowych a także możliwościach zanieczyszczenia gruntu w przypadku uszkodzenia instalacji. Gruntowa pompa ciepła korzysta ze stałej temperatury wód podziemnych, a części sond z instalacji sięgają nawet do 200 metrów w głąb ziemi. Ekolodzy obawiają się, że przy dużym wzroście użytkowników tych urządzeń, w przypadku nieszczelności pomp mogłoby dojść do skażenia wód . Byłoby to o tyle niebezpieczne, że wody podziemne stanowią 30 procent zasobów wody pitnej Anglii oraz Walii.

Propozycje uregulowania kwestii środowiskowych związanych z pompami ciepła zgłosiła niedawno brytyjska Agencja Środowiska. Odpowiednie zapisy miałyby się znaleźć w 4 części dokumentu -„Groundwater Protection: Policy and Practice (GP3)”, którego głównym celem jest ochrona źródeł wody pitnej. Pod koniec marca br. dokument ten został skierowany do konsultacji publicznych.

Źródło: hydra-x.tech

 

Idealny budynek –ogrzewa pompa ciepła

Osiem milionów zł ma kosztować budynek, który chce wybudować Uniwersytet Zielonogórski z kilkoma lokalnymi firmami.

Budowla, w którym znaleźć ma swoją siedzibę m.in. katedra biotechnologii, ma być całkowicie niezależny od tradycyjnych źródeł i dostawców energii. Projektanci wykorzystali wszystkie możliwe w tym rejonie źródła alternatywne: będą wiatraki, ogniwa fotowoltaiczne a przede wszystkim dwie pompy ciepła. To one będą odpowiedzialne za ogrzanie budynku.

- Mamy dwie koncepcje idealnego, energooszczędnego domu. Staramy się o pieniądze unijne na projekt, przymierzamy się do powołania konsorcjum firm uczestniczących w przedsięwzięciu – powiedział Gazecie Wyborczej, prof. Tadeusz Kuczyński, dziekan wydziału inżynierii lądowej i środowiska UZ. Projektem zainteresowany jest żarski Kronopol i Rockwool z Cigacic. - Chętnie wesprzemy inicjatywę, tym bardziej że mogą być w nim wykorzystane nasze produkty - dodaje Wacław Maciuszonek, wiceprezes Kronopolu.

Budynek stanie u zbiegu ul. Wazów i prof. Szafrana w Zielonej Górze. Jego funkcja dydaktyczna będzie bardzo rozbudowana. Oprócz nauczania podczas klasycznych wykładów i ćwiczeń (każda z czterech sal ma być ogrzewana i oświetlana w inny, alternatywny sposób) nauka będzie też obecna na korytarzach.

- W holu, na telebimach zobaczymy, jak działa budynek. Będą modele, plansze - mówi prof. Kuczyński. Jego zdaniem inwestycja będzie zachętą dla uczniów, którzy przyjadą zobaczyć taki budynek i potem wrócą na uczelnię, by na niej studiować.

Kiedy budowa ruszy, zależy od... pieniędzy. Przedsięwzięcie będzie kosztowało ok. 8 mln zł. Co najmniej połowa miałaby pochodzić ze środków unijnych, a resztę musiałoby wyłożyć konsorcjum.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

 

Strona główna | Jak działa pompa? | Oferta | Ważne wskazówki | Historia | Kontakt
www.junkers.pl www.junkers.pl